W ofercie krajowych TFI są cztery fundusze inwestujące w papiery firm tureckich. Wszystkie osiągnęły we wrześniu stopy zwrotu znacznie przewyższające wyniki funduszy akcji zagranicznych. Fundusz Arka BZ WBK Akcji Tureckich zarobił najwięcej ze wszystkich podmiotów z polskiego rynku – aż 13,7 proc.

Eksperci tłumaczą, że wysokie zyski to zasługa kilku czynników. Marek Buczak z Quercus TFI wskazuje na aprecjację liry tureckiej od połowy sierpnia, co pozytywnie wpłynęło na wyceny spółek i jednostek funduszy. Marzena Górska z Investor TFI przypomina, że we wrześniu agencja Standard & Poor’s podwyższyła rating Turcji w walucie lokalnej, co wyróżniło pozytywnie kraj na tle innych rynków i przyciągnęło kapitał.

Według Katarzyny Dąbrowskiej, zarządzającej Arka BZ WBK Akcji Tureckich, wrześniowy wynik giełdy tureckiej nie wyczerpuje potencjału jej wzrostu. – Oczywiście niepewność rządząca światowymi rynkami będzie się odbijać na notowaniach na giełdzie w Stambule. Warto jednak podkreślić, że Turcja jest wolna od wielu problemów, z którymi borykają się inne gospodarki. Jej zadłużenie oscyluje wokół 40 proc. PKB, a więc jest dużo niższe niż w przypadku krajów strefy euro – podkreśla Dąbrowska.

Paweł Mielcarek, analityk Xelion, uważa, że warto inwestować w jednostki funduszy mających ekspozycję na Turcję. Według niego ewentualne zamieszanie na rynkach europejskich nie powinno znacząco wpływać na giełdę w Stambule. Dodaje, że cena ropy powinna spadać, co pozwoli odetchnąć gospodarce mocno uzależnionej od jej importu.

Ostrożniejszy jest Marek Buczak. – Kilka dni temu agencja Moody’s podniosła perspektywę ratingu do pozytywnej ze stabilnej, ale jego zmianę uzależniła od zmniejszenia deficytu na rachunku obrotów bieżących. A to może nie być takie łatwe – uważa zarządzający Quercus Bałkany i Turcja. Sądzi on, że w krótkim terminie giełdę w Stambule czekają spadki.

Marzena Górska, zarządzająca Investor Turcja, zwraca uwagę na to, że w najbliższym czasie kraj może dotknąć spadek konsumpcji wewnętrznej, który będzie pochodną zbyt restrykcyjnej polityki banku centralnego w I połowie roku.

Buczak i Mielcarek uważają, że inwestowanie w akcje spółek znad Bosforu w długim terminie się opłaci. – Prognozy dla gospodarki tureckiej na 2012 i 2013 rok są o wiele lepsze niż dla gospodarek europejskich – wskazuje Mielcarek.

Górska uważa jednak, że niektóre z nich są zbyt optymistyczne. – 47 proc. tureckiego eksportu trafia do Unii Europejskiej. Jeśli Europa wejdzie w recesję, odbije się to mocno na wycenach akcji spółek tureckich – twierdzi.