Deklaracje o kontrolowanej upadłości Grecji prowadzą do rozchwiania rynków i większej destabilizacji - powiedział we wtorek wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Zaproponował, by w restrukturyzację długu Grecji włączyć Klub Paryski.
Publikacja: 13 września 2011, 16:35 Aktualizacja: 13 września 2011, 17:04
"Instytucje publiczne i prywatne są zobowiązane do tego, aby przeprowadzić taki proces restrukturyzacji, redukcji zadłużenia, który pozwoli w sposób cywilizowany ustabilizować sytuację w Grecji i rozwiązać problemy na trwałe" - powiedział we wtorek Pawlak podczas spotkania z dziennikarzami.
"Potrzebne są skoordynowane działania UE zmierzające do tego, żeby stworzyć warunki do racjonalnego i roztropnego wyjścia z tej trudnej dla Grecji sytuacji" - podkreślił.
Zdaniem Pawlaka wobec Grecji można by zastosować rozwiązania sprawdzone wcześniej, np. w przypadku Polski. "Przy rozpatrywaniu rozliczeń między krajami bardzo trwałą i ugruntowaną praktykę rozwiązywania tego typu problemów ma Klub Paryski (zrzeszający państwa wierzycieli - PAP), który jest zinstytucjonalizowany" - wskazał minister.
Poinformował, że od lat 50. XX wieku Klub Paryski przeprowadził 422 restrukturyzacje długów 86 krajów na łączną kwotę 550 mld dol. "Jeżeli zadłużenie jest w posiadaniu instytucji publicznych, takich jak choćby Europejski Bank Centralny, wydaje się, że zastosowanie tego podejścia i tej metodologii jest najbardziej właściwe" - uważa wicepremier.
Przypomniał, że pozytywne doświadczenia związane z redukcją długu przez Klub Paryski ma Polska. Na początku lat 90-tych XX w. (w porozumieniu z bankami prywatnymi zrzeszonymi w Klubie Londyńskim) zredukowano zobowiązania Polski o 50 proc., wydłużono też termin spłaty zobowiązań.
"Dzięki temu Polska przeprowadziła zmiany systemowe, zmiany w systemie finansowym i własnościowym. Ten proces doprowadził do tego, że zbudowaliśmy trwały i dobrze ustabilizowany system instytucjonalny i mogliśmy zabezpieczyć trwały i zrównoważony wzrost gospodarczy" - tłumaczył Pawlak.
"Możemy się podzielić naszymi doświadczeniami nie tylko w negocjowaniu redukcji zadłużenia, ale także z wprowadzania zmian instytucjonalnych, które potem nastąpiły" - powiedział. Wyjaśnił, że chodzi np. o prywatyzację.
Pawlak ostrzegł, że sytuacja w Grecji będzie miała pośredni wpływ na Polskę np. poprzez kurs walut. "W sytuacji niepewności następuje ucieczka do walut twardych, rezerwowych (...), do dolara i złota, które są +skarbonką+ na niepewne czasy" - powiedział.
Merkel odrzuciła spekulacje na temat bankructwa Grecji
Niemiecka kanclerz Angela Merkel odrzuciła we wtorek spekulacje na temat ewentualnego bankructwa Grecji. W rozmowie z radiem RBB Merkel wyraziła nadzieję, że Grecja wdroży reformy, które są warunkiem wypłaty kolejnej części wsparcia z pakietu ratunkowego.
"Najważniejszym przykazaniem jest uniknięcie niekontrolowanej niewypłacalności (Grecji), bo dotknie to nie tylko Grecję. Jest duże niebezpieczeństwo, że ucierpią wszystkie albo co najmniej kilka krajów strefy euro" - powiedziała Merkel.
Jej zdaniem stawka jest bardzo wysoka, a jeśli upadnie euro, upadnie Europa. "Należy uczynić wszystko, by utrzymać polityczną jedność strefy euro. W przeciwnym razie szybko będziemy świadkami efektu domina" - ostrzegła. "Wyświadczymy Grecji przysługę, jeśli nie będziemy spekulować, ale zachęcać ją do realizacji zobowiązań. Grecja wie, co ma robić" - dodała kanclerz.
Tę wypowiedź niemieckiej kanclerz media uznały za przestrogę dla wicekanclerza i ministra gospodarki, przewodniczącego koalicyjnej Partii Wolnych Demokratów (FDP) Philippa Roeslera, który w opublikowanym w poniedziałek artykule nie wykluczył, że dojdzie do kontrolowanej niewypłacalności Grecji.
Wypowiedź Roeslera wywołała spore zamieszanie na rynkach oraz w niemieckiej koalicji rządzącej. Jeszcze dalej poszedł sekretarz generalny FDP Christian Lindner, który ocenił, że w ostateczności możliwe jest wystąpienie Grecji ze strefy euro. Także współtworząca niemiecki rząd bawarska chadecja CSU opowiedziała się za stworzeniem w traktacie UE prawnych możliwości opuszczenia strefy euro przez kraj łamiący zasady dyscypliny budżetowej i zagrażający stabilności wspólnej waluty.
1: Slepcy i glupcy nadal naiwni glosuja na holote z IP: 87.96.84.* (2011-09-13 21:33)
Wkrotce upadlosc Polski,jezeli naiwni nadal zaglosuja na PO,SLD,PSL,czyli agenture PRL.Wlasnie naiwni za to zaplaca i juz placa na propagande po.gupiania przez ta agenture.Agentura bawi sie wydajc miliardy na dokonywanie grabiezy,zniewalania i rozpad Polski.Czy jeszcze naiwni tego nie widzicie jak was sprzedaja ?
2: Jutro Polski moze nie byc z IP: 87.96.84.* (2011-09-13 21:38)
O naiwni wpiszcie w wyszukiwarke np: "film nocna zmiana","funkcjonariusz Schetyna Uklad Wrozlawski".Tam zobaczycie dokumentalne materialy kim sa steruja obecnie Polska,kim jest Tusk,Pawlak,Schetyna,Walesa (agent SB),Komorowski i po.krewni ju.dasze w miejscu likwidacji Polskiego Rzadu Min.Jana Olszewskiego.Otworzcie wreszcie oczy i mozgi,bo was POrozrywaja juz niedlugo,a Polska zniknie z mapy swiata.Jutro ju Polski moze nie byc.

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.









