UPC Polska, największy operator kablowy na rynku, może przejąć mniejszego konkurenta Grupę Aster - zdecydował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów po ponad ośmiu miesiącach analiz.

Ale wcale nie jest powiedziane, że UPC skorzysta z tej możliwości. Powód: warunki, jakie urząd antymonopolowy postawił operatorowi. By sfinalizować przejęcie Aster, UPC musi sprzedać część majątku kupowanego operatora. Chodzi o sieć w Warszawie i Krakowie, która dubluje się z siecią operatora. Ma na to 18 miesięcy.

Wprawdzie UPC Polska przystało na te warunki, wysyłając w piątek akceptację do UOKiK, ale nie jest przesądzone, że do transakcji dojdzie. To kwestia ustaleń między Liberty Global, właścicielem UPC Polska a funduszem MID Europa Partners, do którego należy Aster. Bez części sieci w Krakowie i w Warszawie, operator po prostu nie przedstawia już dla UPC identycznej wartości jak w grudniu 2010 r., gdy zgodził się zapłacić za spółkę 2,4 mld zł, z czego 870 mln zł w gotówce. Można się spodziewać, że teraz UPC będzie chciało renegocjować umowę. Nie wiadomo, czy przystaną na to sprzedający. – Do przejęcia może nie dojść – mówi nam osoba zbliżona do transakcji.

Jak swoją decyzję uzasadnia urząd antymonopolowy? – Realizacja transakcji doprowadziłaby do istotnego ograniczenia konkurencji na rynku usług płatnej telewizji i internetu w Warszawie oraz Krakowie ze szkodą dla klientów. Łącznie udziały obu spółek w tych miastach wahają się od 50 do 60 proc. – podkreślała Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKIK.

Jej zdaniem klient musi mieć wybór, bo zdarzało się, że Aster – tam, gdzie nie miał konkurenta – zawyżał ceny za te same usługi nawet o 60 zł. Gdyby doszło do przejęcia, prawo wyboru będą też mieli klienci, którzy są użytkownikami sieci przeznaczonej do sprzedaży. – Klient będzie mógł skorzystać z oferty nowego operatora lub przejść do UPC Polska. Nawet jeśli będzie miał podpisaną umowę długoterminową – tłumaczy Małgorzata Krasnodębską-Tomkiel.

UOKiK musi też zaakceptować operatora, który odkupi sieć od UPC. Zainteresowani mogą być Vectra, Multimedia Polska, a nawet TP.

Branża kablowa jest zaskoczona decyzją. Jej zdaniem UOKiK hamuje jej konsolidację, która musi zewrzeć szeregi, aby wygrać walkę o rynek z platformami satelitarnymi i TP.

– Dla mnie decyzja UOKiK jest zupełnie niezrozumiała. Niestety zwyciężyła troska o konkurencję na poziomie osiedla, a nie troska o rozwój branży telekomunikacyjnej na poziomie kraju. W związku z tym wszelkie decyzje związane z zakupami sieci czy inwestycjami w branżę kablową, wobec tego typu niezrozumiałych rozstrzygnięć regulatora rynku, trzeba będzie podejmować bardzo rozważnie – przekonuje Andrzej Rogowski, prezes Multimedia Polska, trzeciego operatora w Polsce.