Wiosną wydawało się, że o ostatnie 100 mln euro na ten cel powalczą tylko małe i średnie przedsiębiorstwa. Resort gospodarki zmienił jednak zdanie i zdecydował się dopuścić do tych pieniędzy także duże firmy. Podwoił także pulę.

Jak twierdzą nasze źródła, nie jest to efekt żadnych przesunięć między poszczególnymi typami dotacji ani cudownego rozmnożenia się pieniędzy. Ministerstwo Gospodarki sięgnęło po środki, które do tej pory trzymało w rezerwie na protesty ze strony firm, które przegrały w konkursach o dotacje w poprzednich latach. Resort przestraszył się, że pieniądze nie zostaną wydane i będzie trzeba zwrócić je do Brukseli.

Wyższy budżet konkursu to jednak nie koniec nowości. Do zatwierdzenia przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zostały wysłane nowe reguły przyznawania dotacji. Zawierają one poważną zmianę w stosunku do wcześniejszych naborów.

Aby mieć szansę na dotację, inwestor będzie musiał wykazać, że jego projekt zawiera istotny element badawczo-rozwojowy. Inwestycje, na które będą udzielane dotacje, muszą być bardziej innowacyjne niż dotychczas, a tworzone miejsca pracy bardziej wyspecjalizowane.

Jak ocenia Michał Turczyk, senior menedżer w dziale dotacji i ulg inwestycyjnych Deloitte, spowoduje to, że firmom będzie trudniej uzyskać pieniądze na budowę centrów usług wspólnych. Natomiast w przypadku zakładów produkcyjnych niezbędne będzie stworzenie komórki badawczej.

– Należy się spodziewać dużego zainteresowania tym konkursem, ponieważ przez kilka następnych lat nie będą dostępne dotacje tego typu. Istotne więc będzie rzetelne przygotowanie dokumentacji – podkreśla przedstawiciel Deloitte.

Decyzja o zatwierdzeniu nowych zasad ma zapaść w resorcie rozwoju regionalnego w ciągu kilku tygodni. Po niej należy się spodziewać ogłoszenia naboru.

Ministerstwo Gospodarki nie odpowiedziało na nasze pytania dotyczące konkursu w działaniu 4.5.

Dla kogo dotacje na duże projekty

Unijne wsparcie w działaniu 4.5 w programie Innowacyjna Gospodarka jest skierowane na kluczowe z punktu widzenia gospodarki inwestycje firm. O dotacje mogą się starać duże zakłady produkcyjne (o kosztach inwestycji co najmniej 160 mln zł i zatrudniające co najmniej 150 pracowników) oraz centra usług wspólnych (księgowych, informatycznych itd.) i centra naukowo-badawcze. Pracę musi w nich znaleźć co najmniej 100 pracowników albo 10 naukowców lub inżynierów. Przedsiębiorca, który dostanie wsparcie w ramach działania 4.5, może liczyć na zwrot 30 proc. poniesionych kosztów projektu. Ten rodzaj wsparcia cieszy się dużym powodzeniem wśród największych globalnych firm, które działają w Polsce. Do tej pory dotacje z niego dostały m.in.: Nokia, General Electric Polska, H&M, IBM czy Fiat. Za organizację konkursów, ocenę wniosków i podpisywanie umów odpowiada Ministerstwo Gospodarki.