– Docelowo myślimy o liczbie rzędu kilkuset tysięcy – powiedział Bartosz Dobrzyński, członek zarządu P4, operatora sieci Play, ale nie podał, w jakim czasie. Operator nie ujawnił więcej szczegółów dotyczących efektów, jakie przynieść ma współpraca z producentem napojów energetyzujących Red Bull.

Dotychczas operator rozdał 30 tys. testowych kart, z czego połowa została aktywowana, a około 12 tys. doładowanych.

W ofercie są dwa abonamenty (za 66 i 88 zł) oraz trzy smartfony: LG, HTC i jeden model sygnowany RedBull Mobile. Razem z kartami SIM klienci kupują puszki z napojem. – Naszym zadaniem będzie dostarczenie klientom Play wartości dodanej, czyli treści takich jak rozrywka, muzyka czy wideo – mówi Alexander Koppel, członek zarządu Red Bull Media House.

Polska jest szóstym krajem, m.in. po Węgrzech, Austrii i Szwajcarii, w którym startuje oferta Red Bulla w partnerstwie z lokalnym operatorem komórkowym. We wrześniu kolejnym będzie Australia.

– Ogłosiliśmy, że rok 2011 będzie rokiem smartfonów, które stanowią już ponad 60 proc. naszej sprzedaży. Liczymy, że oferta Red Bulla pomoże nam jeszcze przyspieszyć przechodzenie na smartfony – mówi Joergen Bang-Jensen, prezes Play.

To kolejna próba odebrania przez Play klientów trzem większym rywalom: Orange, Plusowi i T-Mobile. Play ma obecnie ponad 6 mln klientów, czyli o ponad połowę mniej od każdego z konkurentów, ale aż ponad 70 proc. osób zmieniających operatora przenosi się do Play.