Płocki koncern obniżył w czwartek detaliczne ceny paliw na własnych stacjach. Jak poinformował Arkadiusz Ciesielski z Orlenu, obniżka wyniosła do 10 gr na litrze benzyny bezołowiowej oraz do 5 gr na litrze oleju napędowego.

– Oznacza to, że ceny detaliczne benzyny na naszych stacjach są niższe niż średnia rynkowa podana w środowym komunikacie Polskiej Izby Paliw Płynnych – podkreśla Ciesielski.

To kolejna obniżka cen paliw w detalu, na którą zdecydował się PKN w ciągu ostatnich dwóch tygodni. W tym czasie średnia cena benzyny na jego stacjach zmniejszyła się o 15 – 20 gr. W sprzedaży hurtowej ceny benzyny i ON obniżane były od 4 sierpnia już sześciokrotnie (benzyna Pb95 staniała o 178 zł/m sześc., a cena oleju napędowego o 132 zł/m sześc.).

Na tanie paliwo postawił też konkurent z Gdańska. W lipcu Lotos uruchomił pierwsze stacje w ramach swojej nowej ekonomicznej sieci Optima, które oferują benzynę i ON o 10 gr/l tańsze od cen na stacjach sieci Premium. Paweł Lisowski, prezes spółki Lotos Paliwa, przyznaje, że to niska cena jest największym atutem sieci Optima. – Sprzedaż, jaką odnotowaliśmy w ciągu miesiąca od uruchomienia stacji, to najbardziej optymistyczny wariant biznesplanu. Stacje sprzedają średnio na dobę ilości paliw porównywalne z obrotem na stacjach sieci Premium, gdzie oprócz benzyny Pb95 i oleju napędowego dostępne są też paliwa Dynamic – podkreśla Lisowski.

Według analityków w najbliższych tygodniach można spodziewać się jeszcze kilkugroszowych spadków cen. Koncerny nie chcą jednak deklarować kolejnych obniżek. – Utrzymanie tendencji spadkowej cen paliw będzie uzależnione od czynników makroekonomicznych, w szczególności rozwoju sytuacji na rynkach paliw i relacji złotego do walut obcych, zwłaszcza dolara amerykańskiego – argumentują w PKN Orlen.