Prezydent Bronisław Komorowski podpisał we wtorek w Belwederze nowelę ustawy o kredycie bankowym i kredycie konsumenckim. Pozwoli ona zadłużonym w walutach obcych m.in. spłacać kredyty w walucie, w której je zaciągnęli.
Publikacja: 9 sierpnia 2011, 14:11 Aktualizacja: 9 sierpnia 2011, 17:26

źródło: PAP
autor: Tomasz Gzell
Zgodnie z uchwaloną pod koniec lipca ustawą, kredytobiorca zadłużony w walucie obcej, np. w szwajcarskim franku, będzie mógł spłacać raty kredytu - w kasie lub przelewem - walutą kupioną np. w kantorze lub w innym banku.
Według nowych przepisów, bank nie będzie mógł żądać w takim przypadku dodatkowych opłat czy prowizji, ani aneksów do umowy, tak, jak to się dzieje obecnie. Zmiany mają objąć nowe kredyty oraz umowy kredytowe już zawarte, w części niespłaconej do dnia wejścia w życie ustawy.
Ponadto w umowie kredytowej będzie musiała zostać zapisana wartość spreadu (widełek spreadowych), po którym bank będzie sprzedawał klientowi walutę. Chodzi o to, by klient przed podpisaniem umowy mógł porównać oferty wielu banków. Zamieszczanie informacji o widełkach spreadowych nie dotyczy jednak umów już zawartych.
Prezydent Bronisław Komorowski powiedział we wtorek, że podpisana przez niego ustawa antyspreadowa może częściowo pomóc tym Polakom, którzy mają kredyty we franku szwajcarskim.
"Jesteśmy cząstką świata gospodarczego bardzo skomplikowanego, i przeżywającego dzisiaj poważne trudności. Polska na tle innych krajów, (...) wygląda bardzo dobrze i funkcjonuje dobrze, tym niemniej skutki tego pogłębionego kryzysu, czy nowej fali kryzysu finansowego, docierają także i do nas" - powiedział prezydent.
"Podobnie silne wahania obligacji różnych państw są generowane przez taką krótkoterminową spekulację"
"Jednym z przejawów jest między innymi wzrost ceny franka szwajcarskiego, co odbija się negatywnie na wielu kredytobiorcach polskich. W związku z tym wysoko oceniam inicjatywę, która doprowadziła do przyjęcia przez parlament nowelizacji ustawy, która choć częściowo może zmniejszyć dolegliwość sytuacji kryzysowej, jeśli chodzi o przynajmniej część kredytobiorców, którzy zaciągali kredyty przeliczane na franka szwajcarskiego" - powiedział.
Dodał, że w sytuacji, w której polskie państwo nie na wszystko ma wpływ, działało ono na rzecz choć częściowego poprawienia sytuacji polskich obywateli. "Cieszę się, że tak szybko po uchwaleniu przez parlament, mogę tę ustawę podpisać" - powiedział prezydent.
W ocenie Komorowskiego ważne jest, by Polacy mieli sygnał, że w istotnych kwestiach "jest pełne współdziałanie organów państwa polskiego" i "wspólna troska o rozwiązywanie podstawowych problemów Polski".
Doradca prezydenta ds. ekonomicznych prof. Jerzy Osiatyński mówił dziennikarzom, że nowelizacja zwiększa przejrzystość umów kredytowych, bo eliminuje "drobny druk", albo brak informacji ze strony banku, co sprzyja wyrównaniu szans pomiędzy kredytobiorcą a kredytodawcą. Zmiana zwiększy też ilość kredytów w walucie innej niż złoty, bo zmniejszy rozpiętość między kursem sprzedaży a zakupu waluty w banku.
Osiatyński powiedział, że nie umie odpowiedzieć, kiedy kurs franka przestanie wzrastać. Według niego, tak wysoki kurs jest generowany przez krótkookresową spekulację walutową. "Podobnie silne wahania obligacji różnych państw są generowane przez taką krótkoterminową spekulację" - zaznaczył.
"To jest dodatkowy czynnik, który powinien skłonić władze Unii Europejskiej, jak i poszczególne centra finansowe, do ponownego przeanalizowania możliwości wprowadzenia podatku od operacji krótkoterminowych - podatku Tobina. Taki podatek zniechęcałby do takich krótkoterminowych spekulacji" - podkreślił Osiatyński.
"Łamie jedną z podstawowych zasad nie działania prawa wstecz, bo dotyczy umów już zawartych"
"Obecny kurs franka nie ma nic wspólnego z jego wartością fundamentalną. Podobnie jak ostatnie wahania dotyczące obligacji wielu krajów nie są wyrazem ich rzeczywistej sytuacji" - dodał.
Prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz powiedział dziennikarzom, że po wykreśleniu z nowelizacji na etapie prac parlamentarnych jednego z artykułów, nie ma zastrzeżeń do konstytucyjności ustawy. Podkreślił, że 14 dni, po których ustawa wejdzie w życie, to najkrótszy możliwy termin, który nie rodzi wątpliwości konstytucyjnych i nie narusza zasad dobrej legislacji.
Wiceprezes Związku Banków Polskich Mieczysław Groszek powiedział we wtorek w Polsat News, że ZBP nie zgadza się na podpisanie ustawy antyspreadowej, bo - według Związku - nie jest ona zgodna z konstytucją.
"Łamie jedną z podstawowych zasad nie działania prawa wstecz, bo dotyczy umów już zawartych. (...) My generalnie uważaliśmy, że ta regulacja jest niepotrzebna (...) Protestujemy przeciw wielu elementom, które ta regulacja zawiera. Konkurencja między bankami już jest" - zaznaczył.
Jego zdaniem rata kredytowa, która jest najważniejsza dla kredytobiorcy, wcale nie jest najwyższa tam, gdzie spready są najwyższe. "Banki będą przestrzegały prawa i to jest oczywiste, choć uważamy, że jest to złe prawo, (...) dlatego, że w tej chwili już można było, zgodnie z rekomendacją Komisji Nadzoru Finansowego, wpłacać raty bezpośrednio w walucie. Było to może utrudnione, ale było możliwe" - dodał
1: filon z IP: 83.31.136.* (2011-08-09 16:13)
Ciekawe czy ustawa przewiduje zwolnienie kredytobiorców z podwójnych opłat (za wysłanie i przyjęcie przez bank przelewu w obcej walucie na obszarze kraju
2: bolo z IP: 83.29.226.* (2011-08-09 16:16)
Komorowski ciapo czemu dbacie tylko o interesy bogatych?
3: bulba - a im rośnie z IP: 83.22.175.* (2011-08-09 16:23)
" Zemsta za likwidację spreadów. Banki użyją tajnej broni " 2011-08-09 | dzisiejszy dziennik pl
I co panowie POlitycy - tak czy siak banki wyrąbia kredytobiorców i to z nawiązką !
przy pisaniu ustawy i trzeba się było słuchać ekonomistów a nie trampkarzy !
4: nastek z IP: 89.76.114.* (2011-08-09 17:46)
To teraz stałe widełki na WIBOR, zeby pomóc tym co spłacają kredyty w złotówkach. Łajdacka to władza co pomaga tylko zamożnym.
5: teral z IP: 195.116.125.* (2011-08-09 18:05)
To jest kary godne. Najpierw kryzys światowy i pomoc publicznych pieniędzy dla prywatnych banków. Teraz ktoś wziął kredyt we frankach bo było korzystnie, a jak źle to dla paru głosów gajowy i kilku polityków naszą kasą chcą im tyłki ratować. Jak frank był tani to nie dzielili się różnicą ani nie odkładali więcej. Dla nich kombinują przepisy, a banki to odbiorą od wszystkich ( tę pseudo stratę) czyli my zapłacimy. Na pewno w tej grupie są tysiące prominentów politycznych, tak jak z OFE, balcerek wojnę całemu krajowi wytoczył, bo wraz z rodzinką i kolesiami zamrozili w OFE cały kapitał, a tu teraz tak w plecy.
6: ja z IP: 31.175.254.* (2011-08-09 19:27)
po co to komu. wcześniej do strefy euro- tylko to może nam pomóc. zaniedbania a właściwie brak w tym przedmiocie jakichkolwiek kroków bardzo szybko odbije się nam czkawką. później , nie wiem czy wpuszczą nas tam
7: Kikka z IP: 109.61.68.* (2011-08-09 20:31)
a ja mam kredyt w złotówkach. No, to teraz czekam na pomoc w spłacie!!! Zwłaszcza że bogatym pomogliście. Uważajcie, bo zagłosuję na PiS!!!
8: CHF z IP: 178.183.186.* (2011-08-09 22:01)
Przepraszam kto mowi że w CHF mają kredyty najbogatsi? W latach 2007 -2010 każdy mogł dostac kredyt w CHF zobaczycie jak was jeszcze załatwi Pan Belka do konca roku i ze stopami % w zł .
9: ny z IP: 83.10.185.* (2011-08-09 22:01)
dramat franki ponad 4 zl,nic nie pomoze nawet sw boze
10: mis z IP: 95.48.48.* (2011-08-23 15:00)
nie rozumiem - kredyty frankowe zaleza od LIBOR tak samo jak zlotowe od WIBOR - nikt nie doplaca do kredytow we frankach, tak jak wszyscy doplacamy do kredytow zlotowkowych Rodzina na Swoim

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.









