Jak podaje Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze, które zarządza warszawskim portem, wraz z otwarciem pirsów przybędą cztery nowe sklepy i lokale gastronomiczne. Będzie można odwiedzić sklep Baltony z ofertą bestsellerowych artykułów duty free, salon prasowy Relay i kawiarnię Empik Cafe. W przyszłości uruchomiony zostanie także bar sushi – nowość na polskich lotniskach. W efekcie pasażerowie na warszawskim lotnisku będą mieć do dyspozycji 40 sklepów i 15 lokali gastronomicznych.

– Największym zainteresowaniem pasażerów cieszą się alkohol, perfumy, słodycze, wyroby tytoniowe oraz prasa – mówi Piotr Nalej, dyrektor biura handlowego Lotniska Chopina. Dodaje, że wiele osób chętnie zaopatruje się w rzeczy, których zapomniało zapakować do bagażu. Wabikiem jest też strefa wolnocłowa, która oferuje towary dużo taniej niż w polskich sklepach.

Jak mówi Magda Grzybowska, prezes Baltony, która kontroluje blisko 45 proc. handlu wolnocłowego w Warszawie, handel kwitnie szczególnie w wakacje. To w okresie letnim na lotnisku rozpoczyna się najwięcej zagranicznych podróży turystycznych. Grzybowska twierdzi, że rzadko który turysta nie chce kupić czegoś dla siebie lub dla rodziny. Potwierdzają to statystyki. W 2010 r. aż 62 proc. pasażerów odlatujących z Lotniska Chopina dokonało zakupów w sklepach na lotnisku. Każdy z nich wydał na lotnisku średnio po 108 zł (łącznie zakupów na lotnisku dokonało ponad 2,7 mln osób). Najwięcej na zakupy przeznaczają pasażerowie lotów czarterowych wybierający się na zagraniczne wycieczki.

Nic dziwnego, że handlowcy z Okęcia starają się przyciągnąć takie osoby do swoich sklepów. Stąd promocje skierowane do osób wybierających się na zorganizowane wycieczki. Na przykład do końca 2011 r. wszystkie osoby, które wykupiły wycieczki organizowane przez touroperatorów: Alfa Star, Exim Tours, TUI, Triada, Itaka, Ecco Holiday, RainbowTours, i rozpoczynają podróż w warszawskim porcie, mogą liczyć nawet na 20-proc. upust.

Tyle że część ekspertów wskazuje, że strefa handlowa na warszawskim lotnisku jest po prostu zbyt mała. Liczy ona tylko 7,4 tys. mkw. To nic w porównaniu z największymi portami w Europie. Na londyńskim lotnisku Heathrow sklepy mieszczą się w pięciu terminalach o łącznej powierzchni 48 tys. mkw. Można tam znaleźć butiki światowej sławy projektantów, a także sieci sprzedające ubrania w bardziej przystępnych cenach. W Warszawie zaś wybór jest zdecydowanie mniejszy.