Spośród trzech wiodących producentów aut luksusowych, marża ze sprzedaży jednego egzemplarza BMW była największa i wyniosła 14,4 proc. (wobec 9,6 proc. przed rokiem). Odpowiedni wskaźnik dla Audi wynosi 11,8 proc., a dla Daimlera – 10,7 proc. - podaje Bloomberg

“Dla analityka zajmującego się BMW od 11 lat, taki poziom zysku jest zdumiewający” – mówi Max Warburton, analityk z londyńskiej firmy Sanford C. Bernstein.
Dzięki rosnącemu popytowi na zmodernizowaną wersją 5-Series i sportowo-użytkowe auto X3 producent samochodów BMW, Mini i Rolls-Royce’a utrzymuje się na czele w segmencie aut z najwyższej półki. Dostawy modeli 5-Series, wycenianych po 45.050 dolarów, wzrosły o 80 proc., a terenówek X3 w cenie katalogowej 36.750 dolarów więcej niż podwoiły się. Produkcja wszystkich markowych aut BMW zwiększyła się o 18 proc., ale w tym samym tempie wzrosła sprzedaż Audi, które do 2015 roku chce wyprzedzić BMW.

Zysk koncernu przed opłaceniem odsetek i opodatkowaniem (Ebit) podskoczył o 66 proc. do 2,86 mld euro, wyprzedzając znacznie prognozy analityków ankietowanych przez Bloomberga. Za to zysk netto podwoił się z nawiązką do 1,81 mld euro wobec 834 mln euro przed rokiem. Przychody wzrosły o 17 proc. do 17,9 mld euro.

Szef firmy Norbert Reithofer zapowiedział zwiększenie w przyszłym roku mocy produkcyjnej amerykańskiej fabryki BMW w Południowej Karolinie z 270 tys. do 300 tys. aut rocznie oraz budowę nowej montowni w Brazylii. „Produkujemy przy granicy limitu”, zaś oczekiwanie na niektóre modele, jak X3 trwa „zbyt długo” – przyznał Reithofer.