Twórcy akcji apelują: „Jeśli czytanie książek jest dla Ciebie wartościowe i nie chcesz, by spadała liczba tytułów na rynku, a kolejne firmy upadały, weź sprawę w swoje ręce. Jedna książka to koszt dużej pizzy, trzech paczek papierosów, kilku piw w pubie. Rozrywek, na które większość ludzi sobie pozwala. Zrezygnuj z jednej imprezy i kup książkę ulubionego wydawnictwa, zostanie ona w Twoim domu na dłużej i nie pozostawi po sobie kaca. To działanie jednostkowe, ale jeśli przyłączy się do niego wiele osób, może uda nam się zmniejszyć zapaść na rynku książki”.

Wielkie kupowanie książek ma się zacząć 31 sierpnia i potrwać co najmniej do końca tego roku. W ciągu kilkunastu godzin od ogłoszenia tego wydarzenia przyłączyło się do niego blisko 3 tys. internautów.

A problem rzeczywiście jest coraz większy. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Biblioteki Narodowej wynika, że aż 56 proc. Polaków nie przeczytało w ostatnim roku żadnej książki. A ze spadkiem czytelnictwa, jak wynika z zebranych przez nas danych, zaczyna się też spadek sprzedaży książek.