zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Grecja gnębi franka szwajcarskiego

skomentuj

Obawy inwestorów o kryzys zadłużenia i przyszłość m.in. Grecji utrzymują się w dalszym ciągu. W efekcie złoty traci m.in. do szwajcarskiego franka. W czwartek płacono za niego ponad 3,25 zł.

Publikacja: 26 maja 2011, 03:00 Aktualizacja: 26 maja 2011, 17:56

Frank szwajcarski przekroczył wczoraj poziom 3,20 zł. Dla osób zadłużonych w tej walucie to nie koniec złych wieści. W najbliższych tygodniach frank będzie drożeć, a w perspektywie dwóch lat wątpliwe jest jego znaczące osłabienie.

Szwajcarska waluta wzmocniła się wczoraj w stosunku do naszej o 1,57 proc., osiągając poziom 3,23 zł. – Na wyższym poziomie – 3,26 zł frank był ostatnio w połowie marca. Do szwajcarskiej waluty osłabiały się także euro (straciło wczoraj niemal 1 proc.) i dolar, który stracił 0,5 proc.

Winę za wzmocnienie kursu szwajcarskiej waluty ponosi Grecja. – Inwestorzy znów szukają bezpiecznej przystani. Wczorajsze wzmocnienie franka spowodowane było pogłoskami o możliwości wcześniejszych wyborów w Grecji i Hiszpanii, których przyczyną mają być problemy obecnych rządów z wprowadzaniem reform. W Grecji we wtorek opozycja odrzuciła nowy program oszczędnościowy i teraz ma być w tej sprawie referendum – tłumaczy Marek Rofalski, analityk DM BOŚ. – Uważam, że to nie koniec wzrostu kursu tej waluty i w ciągu najbliższych dwóch tygodni zobaczymy kurs 3,28 – 3,30 zł – dodaje.

Szwajcaria podniesie stopy?

Z dużymi wahaniami możemy mieć do czynienia do 24 czerwca, kiedy odbędzie się szczyt Rady Europy. Państwa UE do tego czasu muszą podjąć decyzję, jaką kwotę przeznaczyć na ratowanie Grecji. Inaczej, jak twierdzą eksperci, wzrasta groźba upadłości tego państwa już w lipcu. Na razie UE nie może pozwolić na restrukturyzację długu Grecji. Jak kilka dni temu wyjaśniała kanclerz Niemiec Angela Merkel, dopiero za dwa lata będzie można powrócić do rozmowy w tej sprawie, bo jest to związane z unijnym prawem.

Jak policzyli analitycy Agencji Reutersa, banki komercyjne w Europie mają w swoich aktywach obligacje greckie o nominalnej wartości 100 mld euro. Z tego połowa jest w bankach greckich, ale 19 mld euro w niemieckich, 15 mld euro we francuskich. Zabezpieczeń banków przed stratami z tego tytułu odmawiają już nawet fundusze hedgingowe.

Oliwy do ognia mogła dolać także agencja Bloomberg. Przeprowadziła ankietę wśród 23 ekonomistów, z których większość uważa, że bank centralny Szwajcarii może podnieść stopy procentowe na wrześniowym posiedzeniu. A pięciu obstawiało, że już na czerwcowym (bank centralny Szwajcarii ma posiedzenia co kwartał). – Biorąc pod uwagę, że inflacja w Szwajcarii wynosi 0,3 proc. i krajowi temu grozi deflacja, gdy kurs franka nadal będzie rósł, to dziwna prognoza. Jednak faktycznie mogła zachęcić część inwestorów do gry na umocnienie tej waluty – uważa Marek Rogalski.

Straty można ograniczyć

W patowej sytuacji są klienci zadłużeni we frankach – to około 700 tys. osób plus ich rodziny, które w sumie są winne bankom ponad 46 mld franków. Przewalutowanie kredytu „na górce” oznacza gwałtowny wzrost zadłużenia. – Jeśli ktoś zadłużał się w walucie podczas szczytu umacniania złotego, czyli w sierpniu/wrześniu 2008 r., i chce teraz przewalutować kredyt, to jego zadłużenie wzrosłoby o ok. 30 proc. – tłumaczy Halina Kochalska, analityk Open Finance.

Eksperci wyliczają też, że mimo wzmocnienia szwajcarskiej waluty raty osób zadłużonych we frankach i tak są niższe niż te, które płacą osoby zadłużone w złotych. A biorąc pod uwagę spodziewaną podwyżkę stóp procentowych w Polsce, ten stosunek szybko się nie zmieni.

Komentarze: 9

  • 1: ahh z IP: 87.204.87.* (2011-05-26 08:55)

    No nic nastepna fala idzie, zobaczymy gdzie sie zatrzyma.

  • 2: grek z IP: 217.171.50.* (2011-05-26 10:21)

    w tych bankach chyba to siedzą sami spekulanci, którzy grają naszymi pieniędzmi.

  • 3: aslure z IP: 78.133.163.* (2011-05-26 10:38)

    Do 2: Spekulanci to ci, którzy brali kredyty fe frankach licząc że przez 30 lat będzie różowo.

  • 4: law z IP: 83.26.7.* (2011-05-26 11:01)

    do 3 - spekulanci to np. Getinbank - chf dzisiaj 3,43. Co to jest - spekulacja i lichwa.
    A tak poza tym ci wszyscy eksperci finansowi to koszmar. Opowiadali w ub. roku jak to w tym roku będą wczasy tanie bo spadną waluty. I co??? Po co pieprzyć głupoty w mediach i robić panikę.
    Drugie, po co płacić takim pseudoekspertom.

  • 5: igkuju z IP: 195.116.91.* (2011-05-26 12:01)

    ehhh... takie ruchy nie mają nic wspólnego z realną ekonomią... Ok, inwestorzy się boją i kupują wg nich stabilną walutę. Ale na tej walucie nie zarabiają lecz jedynie chronią swój stan posiadania ponieważ oprocentowanie cenralnego banku szwajcarii jest bliskie zeru. Więc odsetek od tego zamrożonego kapitału nie ma. Zarabiają jedynie na umocnieniu tej waluty, ale żeby ten zysk zrealiować trzeba franka w odpowiednim momencie sprzedać. A wtedy jego wartość spadnie. Więc, jeśli tylko przyjdzie ten moment będą sprzedawać franka i inwestować w inną walutę, która będzie przynosić zyski. Prognozuję a raczej wróżę (bo na rynku walutowym nie ma wiarygodnych prognoz), że jeżeli rząd brytyjski wprowadzi zmiany, które planował przed wyborami, obecnie niedoszacowany funt do innych walut powinien ewidentnie wzrosnąć. Taką mam wróżbę...

  • 6: cd z IP: 83.12.43.* (2011-05-26 13:07)

    Ktoś robi olbrzymie przekręty - ponieważ Złoty jest niedowartościowany co najmniej o 50% - ciekawe co to za szuler?

  • 7: Polaku giniesz z IP: 83.19.140.* (2011-05-26 14:39)

    Narodzie pomyśl.Spekulacja na złotówce ma sie najlepiej od 4 lat.

  • 8: guzik z IP: 83.31.118.* (2011-05-26 16:07)

    Kiedy wreszcie Polska zacznie gnębić franka, nie mylić z Frankiem, bo tego gnębią od dawna.

  • 9: yerri z IP: 79.162.67.* (2011-05-26 18:09)

    jak się pani Kochalska z OF nauczy liczyć, to zapewne wyjdzie jej, że zadłużenie osób, które wzięły kredyt w sierpniu 2008, wzrosło nawet o 60 procent...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
mieszkanie, dom, nieruchomość, nieruchomości

Remont mieszkania? Owszem, ale nie w tym roku

Ponad 41 proc. gospodarstw domowych w Polsce planuje w latach 2012 – 2013 remont lub modernizację mieszkania czy domu – wynika z badań przeprowadzonych przez ASM Centrum Badań i Analiz Rynku. To nieco mniej niż w czasie ubiegłorocznego badania, kiedy takie prace deklarowało 46,1 proc. gospodarstw domowych.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste