Analitycy zastanawiają się, jaki sens ma sprzedaż drobnym akcjonariuszom tak małych pakietów. Jeśli zapłacą oni za jedną akcję 60 zł, to mogą zainwestować maksymalnie 1,2 tys. zł. Zanim ministerstwo zdecydowało się zmniejszyć oferty i cenę, po jakiej zostaną sprzedane akcje, maksymalny pakiet dla inwestorów indywidualnych wyceniany był na nieco ponad 10 tys. zł.

Gdyby nawet notowania podczas debiutu zaplanowanego na najbliższy piątek wzrosły o 20 proc., to zysk ze sprzedaży tak skromnego pakietu wyniósłby raptem 240 zł. – Najwięcej zależy od tego, co do debiutu wydarzy się na rynkach – mówi Krzysztof Stępień z Opera TFI. Na niekorzyść będą działały problemy finansowe Grecji oraz słabe dane docierające z polskiej i światowej gospodarki.

mao