Według nieoficjalnych informacji właściciel Cyfrowego Polsatu i telewizji Polsat chce zapłacić najwięcej za sieć Plus. Z naszych ustaleń wynika, że proponował nawet 18 mld zł. By zdobyć taką kwotę, potrzebował zewnętrznego finansowania, ale analitycy wątpili, czy uda mu się je pozyskać. Z informacji „DGP” wynika jednak, że biznesmen poszerzył właśnie krąg finansujących go podmiotów – obok niego w konsorcjum o Plusa walczyć będą jeszcze trzy instytucje finansowe. Osoba zbliżona do transakcji twierdzi, że są wśród nich podmioty, które wcześniej brały udział w tym procesie, ale odpadły.

Mogą to być takie fundusze, jak Kohlberg Kravis Roberts & Co, Providence Equity Partners, TPG i Blackstone. Nie udało nam się ustalić, który z nich wrócił do rozgrywki o Polkomtel. Analitycy zajmujący się transakcją uważają, że w przypadku sprzedaży spółki tym oferentom już w drugim półroczu Polkomtel może trafić na giełdę.

Rywalami Solorza-Żaka w walce o przejęcie drugiej sieci komórkowej na polskim rynku są: szwedzka TeliaSonera, konsorcjum składające się z norwerskiego operatora Telenor i Bain Capital oraz fundusz inwestycyjny Apax Partners. Pod koniec ubiegłego tygodnia wszyscy czterej dopuszczeni zostali do finałowych negocjacji, bo ich oferty były zbliżone.

Ponad trzy czwarte udziałów w Plusie należy do czterech polskich firmPGE, KGHM, PKN Orlen i Węglokoksu. Właścicielem pozostałych jest Vodafone. Udziałowcy liczą na 21 mld zł, analitycy wyceniają Plusa na 16 – 18 mld zł.