W największych miastach ledwie jedna trzecia obywateli ma własne M. Ci, którzy zaliczają się do tej grupy, zarabiają na wynajmie. Wyniki badań ośrodka Empirica publikuje „Bild”.

Liderami wśród miast z najmniejszą liczbą właścicieli M są Lipsk, Berlin i Drezno: tam niemal 90 proc. mieszkańców wynajmuje lokum. Taka sytuacja to efekt niemieckiego prawa. Podczas gdy ceny nieruchomości rosły w powojennych Niemczech w tempie geometrycznym, prawo zakazywało podniesienia opłat za wynajem więcej niż o 20 proc. w ciągu trzech lat. I tak powstała ogromna luka między cenami najmu a ratą kredytu za spłacane mieszkanie. W ten sposób państwowa nadopiekuńczość wobec najemców niemal wyeliminowała marzenia o własnych kilkudziesięciu metrach kwadratowych.

nd