Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach przedstawiciele środowiska bankowego zajmą się m.in. nowymi mechanizmami bezpieczeństwa systemu finansowego. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Stanisław Kluza, Małgorzata Zaleska z zarządu Narodowego Banku Polskiego, a także prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski. Wnioski, jakie wyciągną z tej dyskusji, będą istotne ze względu na zbliżającą się polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Nasz kraj będzie pełnił przez pół roku rolę moderatora we wszelkich debatach w UE, także u tych dotyczących rynków finansowych.

Uczestnicy katowickiego kongresu będą dyskutować m.in. na temat kompetencji nowych agencji nadzorujących rynek finansowy.

– W ciągu najbliższych miesięcy zapadną ustalenia, czym mają się one zajmować – mówi przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Stanisław Kluza. KNF nie będzie bezpośrednio nadzorował prac nad tym projektem, ale zajmie się sprawdzaniem zgodności proponowanych rozwiązań z przepisami rynkowymi.

Poza tym podczas polskiej prezydencji będą trwały prace nad przygotowaniem projektów dyrektyw CRD, odnoszących się do płynności i wypłacalności. W najbliższym czasie pod obrady wróci jeszcze jedna istotna kwestia dotycząca gwarancji depozytów bankowych. W ubiegłym roku już raz zmieniono przepisy określające ich zasady. To jednak nie wystarczyło, zostały zgłoszone kolejne inicjatywy dotyczące m.in. objęcia nimi również środków przedsiębiorstw oraz skrócenia do 7 z 30 dni czasu oczekiwania na wypłatę straconych na skutek upadku banku środków.

– Niewykluczone, że jeśli UE zdecyduje się powrócić do rozmów w sprawie wprowadzenia jednego rozwiązania, jeśli chodzi o podatek bankowy, dyskusja na ten temat również będzie miała miejsce w czasie polskiej prezydencji – mówi Małgorzata Zaleska z zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Ważnym elementem polskiej prezydencji będzie również dyskusja nad ramami zarządzania kryzysowego instytucjami finansowymi. Projekt ich powstania przyjęto jesienią, a teraz mają zostać ustalone konkretne zasady.

Polska jako koordynator prac nie będzie miała łatwego zdania, bo – jak podkreślają eksperci – europejski rynek finansowy wciąż podzielony jest na dwa fronty. Pierwszy z nich to państwa, które dla dużych, międzynarodowych grup finansowych stanowią rynki macierzyste. Drugi, do którego zalicza się Polska, to te, które są dla spółek zależnych takich instytucji rynkami goszczącymi. Kraje macierzyste chcą, żeby jak najwięcej kwestii nadzorczych było sprawowanych w sposób zintegrowany. Z kolei kraje goszczące opowiadają się za pozostawieniem jak największych kompetencji w rękach lokalnego nadzoru.

– Obawiają się, że przy takim podejściu pewne elementy centralnego zarządzania płynnością czy kapitałem bądź procesy zarządzania kryzysowego w jakiejś grupie finansowej mogą w niedostateczny sposób spełniać ich oczekiwania – mówi Kluza.

PRAWO

Jak nadzorować rynek finansowy

Od 1 stycznia 2011 r. w Unii Europejskiej funkcjonuje Europejski System Nadzoru Finansowego. W ramach organizacji powstały trzy nowe europejskie agencje nadzorcze (ESA), które zajmują się poszczególnymi sektorami: banki nadzoruje EBA, rynek kapitałowy – ESMA, a ubezpieczenia i pracownicze programy emerytalne – EIOPA. Oprócz agencji w skład systemu wchodzi też Europejska Rada ds. Ryzyka Systemowego przy Europejskim Banku Centralnym oraz nadzory finansowe ze wszystkich państw członkowskich UE.