zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Epoka diesla właśnie się skończyła

skomentuj

Przyszłoroczna podwyżka akcyzy na olej napędowy sprawi, że jego ceny na stałe zrównają się z ceną benzyny. W przypadku niektórych modeli samochodów inwestycja w silnik Diesla zwróci się po 700 tys. kilometrów. Czyli nigdy.

Publikacja: 31 marca 2011, 03:00 Aktualizacja: 31 marca 2011, 09:17

Jeszcze kilka lat temu eksploatacja samochodu z silnikiem wysokoprężnym była nawet o 30 – 40 proc. tańsza niż porównywalnego auta z jednostką benzynową. Po pierwsze właściciele diesli lali do baków tańsze paliwo, a po drugie ich auta mniej paliły.

Bruksela podnosi cenę

Te czasy się skończyły. Kilka tygodni temu ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach praktycznie się zrównały. To stała tendencja.

– Zgodnie z unijnymi dyrektywami mamy jeszcze prawo stosować preferencyjną stawkę akcyzy na olej napędowy, lecz od przyszłego roku jesteśmy zobowiązani podnieść ją z 302 do 330 euro na każde tysiąc litrów – wyjaśnia Urszula Cieślak z Biura Maklerskiego Reflex, specjalizującego się w sektorze paliwowym. To spowoduje, że ceny oleju napędowego na stacjach pójdą w górę jeszcze o około 15 gorszy.

Na Zachodzie, gdzie ceny diesla i benzyny zrównały się już kilka lat temu, kierowcy przestają kupować diesle. O ile od 1990 do 2007 roku udział diesla w sprzedaży wszystkich samochodów osobowych zwiększył się z 13 do 53,6 proc., to później zaczął gwałtownie spadać i w 2009 roku skurczył się do 46 proc.

Koncerny samochodowe przypomniały sobie o poczciwych jednostkach benzynowych i zaczęły je unowocześniać.

– Takie silniki są tańsze w produkcji, a rozwój technologii sprawił, że palą nieznacznie więcej niż ich dieslowskie odpowiedniki – tłumaczy Robin Goodyear z brytyjskiego instytutu RoadToData.

Mały, mocny fiat

Ewolucja benzyniaków opiera się przede wszystkim na tzw. downsizingu, czyli zmniejszaniu ich pojemności oraz liczby cylindrów, przy jednoczesnym zwiększaniu mocy i obniżaniu zużycia paliwa. Na całym świecie głośno jest już o nowej jednostce Fiata produkowanej w fabryce koncernu w Bielsku-Białej, która trafia m.in. pod maskę popularnej „pięćsetki”. Motor ma pojemność zaledwie 0,9 litra, tylko dwa cylindry, ale dzięki turbosprężarce rozwija imponujące 85 koni mechanicznych i według producenta spala średnio tylko 4,1 litra benzyny. A to jeszcze nie kres jego możliwości – przygotowywane są wersje 105-konne.

Moda na downsizing sprawiła, że już nawet pod maski imponujących rozmiarów limuzyn trafiają mikroskopijne jednostki.

Limuzyna z liliputem

W wielkiej Skodzie Superb może pracować silnik o pojemności 1,4 litra, podczas gdy w poprzedniej generacji tego modelu najmniejszy dostępny motor miał 1,8 litra. W nowym Peugeocie 508 silnik 1,6 THP rozwija taką samą moc jak dwulitrowy diesel, spala średnio o 1,4 litra paliwa więcej niż on, ale jednocześnie jest o 13 tys. złotych tańszy. To wszystko sprawia, że kiedy ceny paliw zrównają się, inwestycja w diesla w tym przypadku zwróci się dopiero po przejechaniu 200 tys. kilometrów.

– To dystans, jaki przeciętny europejski kierowca przejeżdża w ciągu 7 – 8 lat, przy czym samochody zmienia częściej, bo co pięć lat. Czyli kupno diesla nie ma w jego przypadku uzasadnienia ekonomicznego – mówi Goodyear.

Dodaje, że w przyszłości z zalet diesli będą korzystały głównie firmy transportowe czy dysponujące sporymi flotami, których pracownicy jeżdżą bardzo dużo i na długich dystansach. W przypadku większości osób używających auta wyłącznie w celach prywatnych kupno diesla już przestaje mieć sens.

Komentarze: 21

  • 1: Bez szans z IP: 31.60.237.* (2011-03-31 07:32)

    A kiedy dyrektywa UE zmusi wreszcie płacić wynagrodzenia w wysokości takiej jak w innych krajach UE? Czy tylko dyrektywy UE wprowadzaja podwyżki wydatków w tym okupowanym przez UE kraju nad wisłą, jak narazie to dogoniliśmy UE pod względem wysokich cen. A gdzie wzrost wynagrodzeń, ile litrów ON kupi statystyczny Kowalski za miesięczną wypłatę a ile statystyczny Schmidt?

  • 2: mm z IP: 89.75.142.* (2011-03-31 07:38)

    Czy to też dotyczy limuzyn naszego rządu???. Jeśli wiem oni też pod maską dieslowski potwory ale chyba nie zrezygnują, mają kasy jak lodu.

  • 3: Nowe silniki benzynowe np. TSI z IP: 82.139.160.* (2011-03-31 07:58)

    Palą tyle samo paliwa, które jest w tej samej cenie.

    Mają ten sam moment obrotowy i moc jak diesel - Więc po co przepłacać za diesla ???

    Kolejne generacje silników benzynowych będą lepsze od diesli.

  • 4: gall z IP: 80.50.130.* (2011-03-31 08:59)

    Realizacja Nowego Ładu Społecznego i Ekonomicznego realizowania tym razem przez Zachód ze stolicą w Brukseli a nie w Moskwie.

  • 5: Obelus z IP: 93.176.234.* (2011-03-31 10:58)

    Dlaczego Unia nie wyda dyrektywy o ustaleniu jednolitych pensji ?
    Alby niech wyda, że ceny są ustalane w stosunku do zarobków w danym kraju.

  • 6: ja z IP: 77.74.154.* (2011-03-31 11:36)

    1.4 TSI pali więcej niż diesel. Wiem, bo mam (wer. 122 KM). Ale i tak się opłaca

  • 7: uczen buba z IP: 83.68.91.* (2011-03-31 12:03)

    Wiec tak jesli PIS byl u wladzy przeciwnicy z PO twierdzili ze za ceny winni sa z Pis zle gospdarstwo krajem braki w umiejetnosci radzenia. jak bedziemy u Wladzy bedzie taniej ok to teraz nasowa sie pytanie kto jest winny za ceny paliw pytam gosci z .po. juz znam odp sam pewnie Libia i decyzje z Uni kiedy ten narod sie obudzi

  • 8: LUK z IP: 188.147.98.* (2011-03-31 12:09)

    Astra 1.4 Turbo 5.9 litra benzyny?!! Suberb 1.4 TSI 6,8??!!
    Autor artykułu widać nie ma zielonego pojęcia o tym jak bardzo różnią się dane katalogowe od rzeczywistego spalania. Dodajcie sobie do tych spalań po 2 litry, spalanie diesla zwiększcie o 0,5-1 litr w porównaniu do danych katalogowych i wtedy jest obraz rzeczywisty.

  • 9: Obecne diesle to delikatne zabawki z IP: 82.139.160.* (2011-03-31 12:31)

    Po 5 latach delikatnego uzytkowania z raptem 70tys przebiegu poszło wszystko co w nowoczesnych dieslach najdroższe - turbina, koło dwumasowe i wtryski.

    A normy Euro5 dorzuciły do tego kompletu superdrogi i arcyawaryjny filtr doplania sadzy zasilany dodatkowym wtryskiem paliwa. Czyniąc w ten sposób diesla samochodem wyłacznie na trasy ...bo takie coś do miasta sie nie nadaje z tego co czytam w czasopismach motoryzacyjnych jak ludzie sądzą sie z dealerami.

    Zresztą w salonach samochodowych już nie polecają diesli i mają rację.

  • 10: sebastian z IP: 77.89.126.* (2011-03-31 12:39)

    ja tam swojego diesla chwalę, skoda octavia 1.9 tdi 90 km rok 99 i w trasie jadąc z prędkością do 90 km/h bez trudu schodzę poniżej 4l/100km :D wczoraj dokładnie miałem 3.6 ;) stara konstrukcja silnika ale za to nie wyżyłowana i myśle długowieczna

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste