To nie film fantastyczny, ale rzeczywistość: już dziś możesz zrobić iPhone'm zdjęcie kodu kreskowego wybranego produktu i po chwili na ekranie telefonu zobaczysz, za ile możesz go kupić w innych sklepach.
Publikacja: 24 marca 2011, 03:00 Aktualizacja: 24 marca 2011, 11:50
Tak działa najnowsza darmowa aplikacja na iPhone’a stworzona przez internetową porównywarkę cen Nokaut.pl. – Aplikacja zamienia telefon w czytnik kodów kreskowych – podkreśla Wojciech Czernecki, prezes zarządu Grupy Nokaut.
Aplikacja wykorzystuje do tego technologię firmy Occipital przejętej w czerwcu 2010 roku przez eBay. Pozwala ona nie tylko na wyszukiwanie produktów według nazwy, ale także według bardziej zaawansowanych parametrów.
Dzięki GPS aplikacja wskazuje też najbliższe sklepy, w których można kupić wyszukiwany produkt, a także pozwala na wyznaczenie trasy dojazdu do niego. – Wystarczy moment, by zweryfikować, czy promocja rzeczywiście jest promocją i czy przypadkiem kilkaset metrów dalej nie można kupić tego samego produktu kilkaset złotych taniej – dodaje Wojciech Czernecki. W bazie Nokaut jest kilka tysięcy produktów, a system codziennie aktualizuje ponad 10 mln cen.
Firma pracuje nad aplikacją dla użytkowników smartfonów działających na systemie operacyjnym Windows Mobile 6.5, a także na Androida i inne platformy. Choć obecnie aplikacja działa już na iPadzie, firma planuje stworzenie specjalnej wersji przeznaczonej na tablet.
Podobną aplikację stworzoną przez firmę Occipital o nazwie Redlaser ściągnięto z AppStore już 9 milionów razy. Czernecki przypomina, że szacunki mówią o prawie pół milionie iPhone’ów w rękach polskich klientów, a ich liczba stale rośnie. – Oznacza to, że setki tysięcy konsumentów mogą już teraz skorzystać z narzędzia, które pozwoli im podejmować trafne decyzje zakupowe i nie przepłacać – dodaje.
Eksperci wskazują, że rozwiązania takie jak Nokaut.pl przyczynią się do rozwoju trendu zwanego mHandlem i wzrostu wartości rynku zakupów przez internet, na które Polacy wydali w ubiegłym roku ponad 13 mld zł.
1: saddam z IP: 62.157.208.* (2011-03-24 08:14)
Pseudoreklama! Na każdy telefon z Androidem jest taki program!
2: Michał z IP: 46.113.46.* (2011-03-24 08:14)
Nic nowego na androida już dawno je st taki program a co najlepsze można go wejść w inne starsze telefony nie ma się czym podniecać
3: shr z IP: 87.205.40.* (2011-03-24 08:47)
Na każdy telefon z Symbianem też jest podobna aplikacja i rownież za free. I to od dłuższego czasu.
A autor powinien napisać, ile od Appla dostał za kryptoreklamę, bo artykuł nie jest rzetelny, pomijając inne telefony.
4: jakubas z IP: 77.65.7.* (2011-03-24 10:15)
Totalnie bzdurny artykuł. N a Androidzie jest to znane od początku świata. Pamiętaj, że to co ci daje Android za darmo to jest nowe i świeże. Z iPhone daleko nie trafisz stare aplikacje a płatne za lichwiarskie pieniądze.
5: EG0IST z IP: 193.109.212.* (2011-03-24 10:57)
kryptoreklama taka że aż zal.pl
6: Adi z IP: 89.77.87.* (2011-03-24 20:41)
Jeza ale nowość!!! A ja głupi myślałem, że mam taki czytnik w iPhonie już od daaaawna, mało tego, że od kilku miesięcy mam wyszukiwarkę ceneo z podobną funkcjonalnością! Ale chyba byłem w błedzie. Chyba specjaliści z gazety prawnej wiedzą najlepiej...

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









