Jeśli chcesz zarobić na bankowym depozycie, załóż teraz lokatę najwyżej na trzy miesiące. W roczną zainwestuj dopiero latem. Wtedy banki podniosą ich oprocentowanie, a inflacja, która zjada zyski, powinna wyhamować.
Publikacja: 18 marca 2011, 03:00
Powody, dla których obecnie lepiej nie wybierać lokat długoterminowych, są co najmniej dwa.
Najważniejszy to spodziewana w najbliższych miesiącach decyzja RPP o podniesieniu stóp procentowych. To pochodna utrzymującej się wysokiej inflacji. Wymusi to na bankach podniesienie oprocentowania lokat.
Ponadto resort finansów pracuje nad nowymi przepisami, które mają od 1 lipca zlikwidować depozyty jednodniowe pozwalające na uniknięcie podatku Belki. A to oznacza, że zmienią się na gorsze warunki, na jakich obecnie oferowane są depozyty roczne, i to w trakcie ich trwania.
Jak w tym tygodniu podał GUS, w lutym inflacja liczona rok do roku wyniosła 3,6 proc. Przeciętny realny zysk z zakończonych rocznych lokat po opodatkowaniu i uwzględnieniu wskaźnika inflacji wyniósł w ubiegłym miesiącu 0,25 proc. Swoje oszczędności ochronili klienci, którzy w lutym 2010 r. założyli roczną lokatę z oprocentowaniem nie niższym niż 4,45 proc. Żeby zysk wyniósł 1 proc., bank musiał płacić 5,75 proc. – wyliczył Open Finance. Rok temu kryteria te spełniały lokaty Lukas Banku, Toyota Banku, Allianz Banku, Banku Pocztowego, Getin Banku, Meritum Banku i Noble Banku. Klienci tego ostatniego realnie zarobili najwięcej – 2 proc. Najwięcej natomiast straciły osoby, które depozyt złożyły w Pekao SA – 1,36 proc.
– Jeśli inflacja utrzymałaby się na tym poziomie, to tylko lokaty oprocentowane od 4,35 proc. w skali roku gwarantują utrzymanie realnej wartości środków – tłumaczy Michał Sadrak, analityk Open Finance. Wylicza, że obecnie do wyboru mamy ponad 10 lokat w różnych bankach, które zagwarantują realny zysk, pod warunkiem jednak, że inflacja nie będzie wyższa niż 3,5 proc.
Prawdziwy wysyp wysokooprocentowanych lokat rocznych z dzienną kapitalizacją odsetek nastąpił w ubiegłym miesiącu, kiedy Ministerstwo Finansów ogłosiło, że pracuje nad zmianą przepisów, które uniemożliwią unikanie podatku Belki – czyli 19-proc. podatku od zysków kapitałowych. Resort chce, by zaczęły one obowiązywać od 1 lipca. Banki liczyły na wprowadzenie przepisów przejściowych, dzięki czemu lokaty antybelkowe prowadzone byłyby na niezmienionych warunkach do końca trwania umowy. Jednak resort finansów wycofał się z tego pomysłu. To powoduje, że depozyty z dzienną kapitalizacją odsetek od pierwszego lipca stracą na atrakcyjności. – Ale banki nie mogą sobie pozwolić na ich odpływ, dlatego pod koniec czerwca na pewno zobaczymy inne ciekawe oferty – uważa Michał Sadrak. A teraz zaleca składanie depozytów na 3 miesiące.
W dodatku na skutek oczekiwanych podwyżek stóp procentowych, powinien zacząć hamować wzrost cen. W konsekwencji osoby, które poczekają i dopiero latem założą lokatę roczną, zyskają podwójnie – zarobią więcej na wyższym oprocentowaniu, a dochód w mniejszym stopniu niż obecnie zostanie zjedzony przez inflację.
Alternatywą dla lokaty trzymiesięcznej jest zdeponowanie pieniędzy na koncie oszczędnościowym. Oprocentowanie kont i lokat jest porównywalne – w przypadku najlepszych przekracza 5 proc. w skali roku.
Przewaga konta nad lokatą polega na tym, że w każdym momencie można podjąć pieniądze. Ale i tu są pułapki. Większość kont może być założonych pod warunkiem, że klient w danej instytucji otworzy również rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy i tylko przelewy na ten ROR są za darmo. Inaczej potencjalne korzyści mogą zostać zjedzone przez prowizje, jakie będzie trzeba zapłacić.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: emeryt z IP: 95.160.193.* (2011-03-18 07:23)
Złodzieje !!!
Podatek od straty tzw. "podatek belki".
-Inflacja oficjalna : 3,6%
- Inflacja rzeczywista: 7,0%
- Oprocentowanie bankowe ca : 4,5% minus podatek belki 19%
Tusk obiecywał likwidacją tego podatku.
Teraz swoje nieudolne rządy i dziurawy budżet łata kradzieżą skromnych oszczędności na tzw,. "czarną godzinę ".
Podatek winien być naliczany od zysku tj. róznicy między oprocentowaniem , a inflacją w wysokości max 10% , lub powinna być określona kwota wolna od podatku, lub powinien być całkowicie zniesiony.
WSTYD PANOWIE RZADZACY !!!
2: lolo z IP: 83.25.30.* (2011-03-18 09:52)
sama nazwa mowi:podatek od zysku ale z tuskowymi to mozesz se pogadac jak z oslem-on zawsze wie lepiej tzn. nic nie wie
3: kaz z IP: 62.141.200.* (2011-03-18 11:40)
Co my możemy wiedzieć co będzie latem, jak nie wiemy co będzie jutro?
4: :) z IP: 78.8.26.* (2011-03-18 12:05)
...a ja wiem co będzie jutro ... jutro będzie 19 marzec 2011 rok :)
5: x z IP: 192.168.32.* (2011-03-18 12:25)
hehe
6: ooops z IP: 85.232.237.* (2011-03-18 12:43)
do 4. :)
19 (dzień) marca 2011 roku jest poprawnie :]
7: buh z IP: 80.55.236.* (2011-03-18 12:55)
piszący ten artykuł i powołujący się na tą tabelkę z lokatami o najwyższym oprocentowaniu jest w błedzi. Nie zbadał rynku to co podał to wypociny wyssane z palca, wcale takiego oprocentowania nie ma, czytelnicy sprawdzcie sami a się przekonacie.pozdrawiam
8: A oprocentowanie Kredytów Spadnie z IP: 82.139.160.* (2011-03-18 15:28)
No to kolejny sukces
9: zdezo z IP: 77.91.45.* (2011-03-18 17:38)
ilekroć czytam tutaj podpowiedzi dotyczące oprocentowania lokat bądź spodziewanych kursów walut to historia potem ukazuje dokładnie odwrotne trendy niż sugerowane przez autorów tych pseudo analiz finansowych. Z tego dla mnie wniosek prosty - nie spodziewajmy się wyższego oprocentowania lokat w dalszej części roku. Pomimo prawdopodobnego podniesienia stóp procentowych, bo jak wiemy dotknie to raczej kredytów niż lokat.
10: zdezo co racja to racja z IP: 188.33.229.* (2011-03-18 21:29)
Wzrost jest zawsze w jedną stronę i dotyczy kredytów.
Analitycy - masz rację jak dolar był po 2 zł naczytałem się ich rekomendacji że spadnie mocno poniżej 2 zł ...i wszystkie dolary sprzedałem.
Za chwilę dolar poszybował w góre...i ci sami udowadniali że pójdzie pod niebiosa.
Ech szkoda gadac

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









