PLL LOT chce być najszybciej rozwijającą się wschodnio-europejską linią - poinformował w środę prezes spółki Marcin Piróg. Przewoźnik planuje, że zakończy 2011 r. stratą operacyjną w wysokości 55 mln zł.
"Chcemy zdobyć pozycję największego przewoźnika w tej części świata, przede wszystkim poprzez zapewnienie połączeń ze Wschodu na Zachód. Zamierzamy mieć dwucyfrowe wzrosty rok do roku, zarówno, jeśli chodzi o przychody, jak i zyski" - powiedział Piróg na konferencji prasowej prezentując nową strategię spółki, którą w poniedziałek przyjęła rada nadzorcza PLL LOT.
Piróg wyjaśnił, że strategia zakłada m.in. otwieranie nowych połączeń, budowę portu przesiadkowego na warszawskim lotnisku Chopina, redukcję kosztów poprzez usunięcie elementów nieefektywnych w całej organizacji, a także stworzenie niezawodnej, profesjonalnej obsługi pasażera.
Prezes podkreślił, że warszawskie lotnisko ma być portem transferowym między Wschodem, a Zachodem. "Ze 100 proc. naszych pasażerów, obecnie 40 proc. przesiada się w Warszawie i leci dalej" - zauważył.
Z analizy spółki wynika, że rozwój siatki połączeń przewoźnika poprzez bazy w portach regionalnych jest ekonomicznie nieuzasadniony. LOT planuje rozwijać przeloty regionalne w miarę możliwości flotowych we współpracy ze spółką EuroLOT.
"W Warszawie mamy lepszą flotę, a także lepsze położenie geograficzne, jeśli chodzi o rozwój połączeń na Wschód" - mówił.
Od początku czerwca LOT uruchamia nowy kierunek: nocne rejsy do Doniecka na Ukrainie - ma to związek m.in. z Euro 2012.
Piróg powiedział, że w marcu LOT otrzyma pierwszy z planowanych czterech Embraerów 195. "Czekamy, na Dreamlinera, który ma być dla nas dostarczony w pierwszym kwartale 2012 r. Obecność tego samolotu w naszej flocie pozwoli nam na otwieranie kolejnych połączeń z Azją Wschodnią i Południowo-Wschodnią" - podkreślił.
Z danych MSP wynika, że na koniec 2010 r. LOT zatrudniał 2 tys. 305 pracowników, wobec 3 tys. 470 w 2009 r. Łącznie zatrudnienie w grupie kapitałowej wyniosło 6 tys. 967 osób.
W ubiegłym roku przewoźnik przewiózł 4,5 mln pasażerów, co daje o 0,5 mln lepszy wynik niż w 2009 r. i tym samym zwiększył swój udział w rynku do 30 proc.
Pod koniec maja 2009 r. Skarb Państwa i Towarzystwo Finansowe Silesia przejęły pełną kontrolę nad PLL LOT; w rękach pracowników znajduje się 6,93 proc. akcji spółki.
1: Mario z IP: 95.50.10.* (2011-03-03 01:36)
A ja chcę być najlepiej zarabiającym facetem w mieście, tylko na razie co miesiąc pożyczam 1000 zł ...
2: z zagranicy z IP: 80.152.214.* (2011-03-03 08:46)
Prezes Mikosz mial tez takie plany i co ? Zostal zwolniony!
3: Krakowianka z IP: 84.10.69.* (2011-05-06 20:17)
Potrzebny jest chociaż jeden lot w tygodniu do Debreczyna na Węgrzech.Jak ktoś chce pojechać do Hajduszoboszlo to mu się nie opłaca lecieć do Budapesztu bo to 200km, a z Debreczyna tylko 30.Nikt o tym nie pomyślał, a komunikacja z wschodnią częścią Węgier jest żadna.Dwie epoki minęły od C.K.Austrii a żadnej nowej linii kolejowej nie wybudowano i tak się jedzie dookoła Słowacji i południowej Polski jak za dawnych lat.Wstyd za tą indolencję urzędów małopolskich.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








