zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Droga inwestycja Okęcia - modernizacja infrastruktury paliwowej

skomentuj

Modernizować paliwową infrastrukturę w warszawskim porcie lotniczym na Okęciu czy nie? Posłowie mają poważne wątpliwości.

Publikacja: 14 lutego 2011, 03:00 Aktualizacja: 14 lutego 2011, 12:45

Chodzi o planowane przez PPL stworzenie nowoczesnego systemu „Hydrant” umożliwiającego tłoczenie paliwa do zaparkowanych na płytach samolotów zamiast – tak jak obecnie – dowożenia go cysternami.

Za mało pasażerów

Wątpliwości ma poseł PO Antoni Mężydło, zastępca przewodniczącego sejmowej komisji gospodarki i członek sejmowej komisji infrastruktury. Na przełomie sierpnia i września zeszłego roku Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL), które zarządza warszawskim portem, włączyło inwestycję do planu modernizacji rozpisanego na cztery lata. PPL wyda do 2015 r. ponad 1,2 mld zł, część środków dołoży UE. Aż 213 mln zł ma pójść na system dostawy i dystrybucji paliwa. Czy to ma sens? – pyta Mężydło ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.

Według posła PO tak duże wydatki nie są potrzebne, bo lotnisko jest wyposażone w wystarczającą infrastrukturę paliwową. Kolejowa bocznica daje możliwość rozładunku 3,6 tys. m sześc. paliw, czyli trzy razy więcej, niż linie lotnicze zużywają w szczycie lotniczego sezonu w lipcu.

Według Mężydły rozbudowa nie ma też sensu pod kątem rozwoju lotniska. W ciągu pięciu lat ruch na Lotnisku Chopina wzrośnie do 10 mln osób, czyli o blisko 2 mln w porównaniu z zeszłym rokiem. Do tego wystarczy obecna infrastruktura.

Czy będzie taniej?

Inwestycja – według Mężydły – nie da oszczędności na biletach. Poseł twierdzi, że koszty gigantycznego projektu zostaną przeniesione na linie i w ostatecznym rozrachunku przyczynią się do wzrostu cen dla pasażerów. Rozbudowa systemu dystrybucji paliw na Okęciu to element wprowadzenia w porcie lotniczym konkurencji. Ma się w nim pojawić – poza Petrolotem, którego udziałowcem jest Orlen – gdański Lotos. Czy wejście kolejnej spółki może doprowadzić do obniżki cen biletów? Niekoniecznie. Przekonali się o tym korzystający z lotniska w Gdańsku, na którym działa dwóch operatorów: Petrolot oraz Lotos Tank. Owszem, cena paliwa spadła, ale ceny biletów – nie.

Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy PPL, mówi, że są porty, w których litr paliwa lotniczego kosztuje aż o 50 proc. mniej niż w Warszawie. Przyznaje jednak, że w takich przypadkach liczba dostawców nie musi mieć bezpośredniego związku z poziomem cen biletów. Według niego u nas cena jest na tyle wysoka, że wprowadzenie nowych dostawców daje nadzieję na obniżkę.

Komentarze: 2

  • 1: bufetowa z IP: 178.182.119.* (2011-02-14 09:02)

    Jeżeli wypowiedzi Mężydło nie zostały wyrwane z kontekstu to znaczy, że Mężydło nie ma zielonego pojęcia o sektorze lotniczym i paliwowym.
    W cenie biletów lotniczych paliwo ma znaczący udział. Taka inwestycja przede wszystkim musi opłacać się portowi lotniczemu! Co nie znaczy, że spadną ceny biletów! Bo nie o to do końca chodzi!
    Inwestycja ta może doprowadzić do obniżenia kosztów związanych z kupnem paliwa dla linii lotniczych. Dzięki czemu Okęcie stanie się bardziej atrakcyjne dla linii, które dzisiaj omijają Okęcie szerokim łukiem. Co oznacza, że możliwe będzie urozmaicenie siatki połączeń poprzez zawarcie umów z "nowymi" liniami. Dzięki temu Okęcie stanie się bardziej konkurencyjnym lotniskiem.
    I dopiero wtedy, za kilka lat od inwestycji mogą pojawić się linie lotnicze oferujące tańsze bilety!

    Tylko niestety nasi politycy postrzegają świat z perspektywy najbliższych wyborów. Niestety żaden tusk, ani kaczyński, czy mężydło nie myśli o tym co będzie z Polską za 10 - 20 lat.

  • 2: Tomek z IP: 195.205.245.* (2011-02-14 09:41)

    Ładowanie pieniędzy w Okęcie nie ma sensu, nie ma miast tej wielkości w Europie gdzie lotnisko jest wcisnięte praktycznie w centrum miasta. Jeśli Porty Lotnicze są właścicielem gruntu to można je sprzedać za 4-5 mld złotych i za tą kasę przynajmniej częściowo zrezalizować duże lotnisko między Warszawą a 800 - tys. Łodzią. Zresztą była o tym mowa wcześniej. A skoro Warszawa chce być lokalnym centum biznesowym to z Bemowa można zrobić małe lotnisko dla biznesu takie jak w City w Londynie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste