– Mamy uprawomocnione pozwolenie na budowę nowego szpitala, a co za tym idzie zaczęliśmy już prace budowlane – mówi „DGP” Adam Rozwadowski, prezes Centrum Medycznego Enel-Med.

Spółka działa w sześciu największych miastach i obsługuje rocznie 300 tys. pacjentów w 18 placówkach. Enel-Med postawi nowy szpital na granicy dwóch centralnych dzielnic Warszawy – Śródmieścia i Woli – w istniejącym budynku.

– Dzięki temu realizacja przedsięwzięcia skróci się z blisko 18 miesięcy do niecałych 12 miesięcy. Mamy nadzieję, że uda się przyjąć pierwszych pacjentów jeszcze w tym roku – mówi Adam Rozwadowski.

W środku miasta

Lokalizacja nowej placówki będzie sporym atutem. – Prywatne kliniki zwykle umieszczają szpitale na obrzeżach miast. Tym razem będzie inaczej. Nasz szpital będzie bardziej dostępny. To tym bardziej ważne, że rozważamy świadczenie w placówce pomocy doraźnej w zakresie ortopedii i traumatologii. Kwestia dojazdu jest w tym przypadku istotna – mówi.

Nowa placówka przy al. Solidarności 128 będzie wyposażona w 33 łóżka, dwie sale operacyjne oraz centrum diagnostyki obrazowej z aparaturą do wykonywania tomografii komputerowej i rezonansu, ze szczególnym uwzględnieniem badań serca.

Spółka liczy, że zwiększenie liczby łóżek szpitalnych (na Zaciszu jest ich 20) zbiegnie się z powiększeniem kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2012 r.

– Będziemy się o to starać – zapowiada Adam Rozwadowski.

Kontrakty z NFZ stanowią dziś 12 proc. przychodów spółki, czyli blisko 17 mln zł. 56 proc. to abonamenty medyczne.

Rynek rośnie

Według firmy PMR ten segment rynku usług medycznych będzie stabilnie rósł. W ciągu dwóch lat jego wartość zwiększy się do 2,7 mld zł z dzisiejszych 2 mld zł. Reszta przychodów spółki – 32 proc. – pochodzi od klientów indywidualnych płacących za wykonaną usługę.

W 2010 r. Enel-Med osiągnął ok. 140 mln zł przychodów (o 16 proc. więcej niż przed rokiem), ale przedstawiciele spółki przyznają, że muszą popracować nad rentownością.

Budowę i wyposażenie szpitala Enel-Med chce sfinansować ze środków pozyskanych z giełdy, kredytów bankowych oraz środków własnych. Firma nie chce mówić o kosztach, bo to element prospektu emisyjnego, który powinien zostać zatwierdzony do końca marca.

Do inwestorów trafi mniejszościowy pakiet akcji połączony z emisją nowych papierów. Spółka planuje zaoferowanie akcji również inwestorom indywidualnym. Debiut na rynku głównym GPW planowany jest na połowę roku.