„Jesteśmy gotowi wesprzeć strefę euro w przezwyciężeniu kryzysu finansowego i w urzeczywistnieniu odrodzenia gospodarczego” – oświadczyła rzecznika chińskiego MSZ, Jiang Yu cytowana przez serwis BBC. Dodała, że strefa euro może stać się „wielkim rynkiem” dla chińskich inwestycji walutowych.

Część państw członkowskich strefy euro zmaga się z wysokim zadłużeniem. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, wspólnie z Unią Europejską, zadeklarowały pomoc finansową dla Grecji i Irlandii idącą w dziesiątki miliardów dolarów. 

Na początku tego roku Grecja przyjęła pakiet pomocowy w wysokości 110 mld euro, a Irlandia w zeszłym miesiącu została zmuszona do zwrócenia się o pomoc rzędu 85 mld euro. Teraz mnożą się obawy, że z podobnym wnioskiem wystąpi Portugalia; część komentatorów i analityków sugeruje, iż pomocy potrzebuje także Hiszpania. 

Chiny mają największe na świecie rezerwy walutowe, głównie w amerykańskich dolarach. Już pod koniec 2009 roku wynosiły one 2,4 bln dolarów. Jak pisze BBC, wypowiedź Jiang Yu sugeruje, że Pekin w najbliższej przyszłości może kupić większą ilość wspólnej europejskiej waluty – euro.

Na początku tego tygodnia chiński wicepremier Wang Qishan oświadczył, że wspiera wysiłki MFW i UE mające na celu udzielenie pomocy krajom strefy euro, które popadły w kłopoty finansowe.