Sprzedaż największej na rynku firmy zajmującej się przesyłem sygnału radiowo-telewizyjnego nabiera tempa. Jak ustaliliśmy, proces wszedł już w przedostatnią fazę – podmioty zainteresowane przejęciem spółki zostały zaproszone przez właściciela, Grupę TP, do due diligence, czyli badania pod kątem finansowym i prawnym.

Finał w lutym

Wśród wybranych firm jest TDF (Telediffusion de France), francuski odpowiednik TP Emitel, który należał kiedyś do France Telekom, właściciela Grupy TP. TDF kontroluje już Polskie Sieci Nadawcze, konkurenta Emitela na polskim rynku. Oprócz niego w procesie biorą też udział fundusze inwestycyjne. Z ustaleń „DGP” wynika, że są to: EQT, australijska Macquarie Group, a także Advent. To podmioty, które Grupa TP zaprosiła do due diligence spośród około 15, które odpowiedziały na wysłane we wrześniu memorandum inwestycyjne.

Badanie Emitela ma się zakończyć w lutym i do końca tego miesiąca zainteresowani mają czas na złożenie ofert zakupu razem z ceną. – Spośród podmiotów, które to zrobią, zostaną wybrane dwa. Z nimi będą się toczyć ostateczne negocjacje – mówi nam osoba znająca kulisy procesu.

TP podjęła decyzję o sprzedaży Emitela w czerwcu. Zarząd nie podał, ile chciałby uzyskać za spółkę. Analitycy uważają ją za cenne aktywa, bo jest głównym graczem na rynku transmisji sygnału radiowego – z jej nadajników korzystają nadawcy telewizyjni, radiowi, a także telekomunikacyjni. – W zasadzie nie ma inwestycji medialno-telekomunikacyjnej bez udziału Emitela – mówi osoba z branży.

Tanio nie oddadzą

Emitel zajmuje się też budową infrastruktury, m.in. dla nadawców telewizyjnych tworzących naziemną telewizję cyfrową. W tym roku podpisał umowę z TVP, na podstawie której będzie operatorem technicznym trzeciego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej za 615,6 mln zł w ciągu najbliższych 10 lat.

Analitycy wyceniają spółkę między 0,8 a 1 mld zł. Zdaniem naszych informatorów to kwota minimum, za jaką Grupa TP będzie chciała oddać operatora, który jest zdecydowanym liderem na polskim rynku, a w ubiegłym roku przekazał do spółki matki ponad 80 mln zł zysku w postaci dywidendy.

Szef telekomunikacyjnego giganta Maciej Witucki tłumaczył w czerwcu decyzję o sprzedaży Emitela tym, że nie jest to podstawowy biznes TP, a spółka lepiej będzie się rozwijać pod kierownictwem nowego właściciela.

Na rynku spekuluje się, że wśród potencjalnych chętnych do kupna Emitela mogą być też spółki związane z Zygmuntem Solorzem-Żakiem. – To byłoby uzasadnione, choćby dlatego by zbadać spółkę. Maszty Emitela mogą się przydać przy inwestycji w LTE. Jednak zakup tej firmy z punktu widzenia imperium Solorza nie jest kluczowy – mówi Paweł Puchalski, analityk z BZ WBK.

Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, nie komentuje szczegółów procesu sprzedaży.

Operatorzy masztów będą zarabiać więcej

Trwający proces cyfryzacji telewizji i radia ma być motorem napędowym rynku transmisji sygnału radiowo-telewizyjnego (radiodyfuzji) w najbliższych latach – twierdzą analitycy. Ale do wzrostu przychodów mogą przyczynić się też miliardowe inwestycje operatorów w szybki internet – HSPA+ i LTE.

Skorzysta na tym przede wszystkim TP Emitel, który kiedyś miał na rynku monopol, a dzisiaj kontroluje go w ponad 80 proc. Ubiegłoroczne przychody spółki przekroczyły 352 mln zł, a zysk na czysto wyniósł ponad 80 mln zł. Spółka ma już 10-letnią umowę z TVP na budowę trzeciego multipleksu. Ale analitycy wskazują, że na większych inwestycjach operatorów i nadawców skorzystają też mniejsi konkurenci.