zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Dziś złoty osłabił się wobec wszystkich walut. Przyszły tydzień może być jeszcze gorszy

skomentuj

Koniec tygodnia przyniósł gwałtowne osłabienie złotego. Dziś kurs złotego przekroczył poziom 4,0 za euro, ponad 3 złotych trzeba zapłacić za dolara  i franka szwajcarskiego. Winę za osłabienie polskiej waluty ponosi Irlandia. I zdaniem analityków, trudno oczekiwać zdecydowanej poprawy nastrojów w przyszłym tygodniu, gdyż istnieje ryzyko rozszerzenia problemów irlandzkich na inne kraje strefy euro.

Publikacja: 26 listopada 2010, 10:11 Aktualizacja: 26 listopada 2010, 17:08

"Dzisiaj sporo się działo na rynku, mieliśmy słabe otwarcie, wzrost notowań dolara. Nadal istotne są kłopoty Irlandii i ewentualne rozszerzenie ich ma Portugalię i Hiszpanię. Nastrój psuje także konflikt koreański" - powiedział PAP Marek Cherubin z Banku BPH.

"Generalnie sentyment jest słaby, a umocnienie dolara także nie wspiera złotego" - dodał.

Na należącej do Korei Płd. wyspie Yeonpyeong, ostrzelanej we wtorek przez Koreę Płn., słyszano w piątek odgłosy artylerii. Południowokoreańska armia zapewnia, że na wyspę nie spadły żadne pociski. Według niej odgłosy pochodziły z terytorium Korei Płn.

Zdaniem dilera przyszły tydzień może przynieść niewielką poprawę nastrojów na rynkach. "Jednak cały czas nad rynkiem będą wisiały problemy krajów strefy euro" - podkreślił Cherubin.

Rynki boją się o Portugalię i Hiszpanię

Po tym, jak rząd Irlandii przyjął pakiet pomocowy z UE i MFW, rynki spekulują, że taki sam scenariusz czeka Portugalię i być może Hiszpanię.

Przedstawiciele obu tych krajów stanowczo zaprzeczają potrzebie pomocy finansowej.

W niedzielę rząd Irlandii zdecydował się na przyjęcie pakietu ratunkowego z UE i MFW, aby ratować finanse państwa i irlandzki sektor bankowy. W czwartek Jean-Claude Juncker, szef grupy skupiającej ministrów finansów ze strefy euro, ocenił, że w Portugalii nie ma prawdopodobnie "niezwłocznego" ryzyka, że kraj będzie musiał zwrócić się o pomoc finansową po tym, jak zrobiła to Irlandia.

Wszystkiemu winna Irlandia

Inwestorzy z krajowego rynku długu nerwowo reagują na problemy krajów strefy euro, polskie papiery tracą w ślad za tymi z peryferyjnych krajów eurolandu.

"Piątek był kolejnym dniem, trzecim z kolei, kiedy obserwujemy dużą zmienność cen. Obroty są umiarkowane, na rynku widoczni są przede wszystkim inwestorzy lokalni. To co obserwujemy jest zdeterminowane przez czynniki zewnętrzne, to jest pochodna wydarzeń w Irlandii" - podsumował w rozmowie z PAP piątkową sesję Marek Kaczor z PKO BP.

Kaczor podkreślił także, że przecena dotyczyła przede wszystkim papierów 5-letnich i dłuższych.

Zdaniem Kaczora wydarzenia na lokalnym rynku w przyszłym tygodniu będą zależały od tego, co się wydarzy w strefie euro. "Jeżeli postrzeganie papierów krajów peryferyjnych będzie nadal słabe, a spread do bundów będzie wzrastał, to taki sam scenariusz będzie u nas" - podkreślił diler.

"Nawet kwestie techniczne tracą znaczenie, jak np. przebicie 6 proc. na papierach 10-letnich" - dodał.

Wszystko zaczęło się rano...

"Dzisiaj w godzinach porannych złoty osłabił się, a kurs przekroczył poziom 4,0 za euro. Na wartości traciły również inne waluty regionu Europy Środkowej, co było związane z ponownym odwrotem inwestorów od ryzykownych aktywów" - informował główny ekonomista Banku Handlowego, Piotr Kalisz.

Analityk mówił, że powrót amerykańskich inwestorów po wczorajszym Święcie Dziękczynienia może doprowadzić do ponownego zwiększenia zmienności na rynku walutowym. W efekcie ryzykowne aktywa, w tym także złoty będą dziś pod mocną presją. 

"Złoty co prawda wyhamował spadki po porannym osłabieniu, ale trudno oczekiwać dziś pozytywnych tendencji. Piątkowe notowania będą więc przebiegać w przedziale 3,98 - 4,02 zł za euro. O ile nie wydarzy się nic zaskakującego i nie naruszone zostaną granice stop-lossów" - podsumowwywał Piotr Kalisz. Natomiast w perspektywie kilku tygodni ekonomista spodziewa się, że o pomoc UE oraz MFW może poprosić również Portugalia, co sprzyjałoby wzmocnieniu obaw o perspektywy Hiszpanii. Z tego względu w krótkim okresie złoty będzie pozostawał pod stałą presją.

W piątek ok. godz. 09:45 za jedno euro płacono 4,00 zł, a za dolara 3,0120 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3280. W czwartek ok. godz. 16:45 jedno euro kosztowało 3,9786 zł, a dolar 2,9763 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3370. Rano, ok. godz. 09:35 za jedno euro płacono 3,9610 zł, a za dolara 2,9675 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3348.

Komentarze: 10

  • 1: bulba - a im rośnie ? z IP: 79.191.89.* (2010-11-26 13:24)

    POdobno zł miał się umacniać ?

  • 2: baca z IP: 79.191.89.* (2010-11-26 13:29)

    uciekło -Złoty najsłabszy na świecie, najniżej od 3 miesięcyZaktualizowany!


    Złoty spadł do najniższego poziomu wobec euro od trzech miesięcy. W całym tygodniu okazuje się najsłabszą walutą świata. Tanieją też obligacje.

  • 3: dokąd zmierzamy i o co walczymy? z IP: 94.251.176.* (2010-11-26 15:54)

    Co jest grane, czyżby POlityka premiera Kaczora Donalda i prezydenta Bronisława Komoruskiego zawaliła się ? Polacy dokąd będą was nabierać POmazańcy z PO ,że jest tak dobrze skoro, jest tak zle ? Już widzę jak Rosja i Niemcy biegną na ratunek POlskiej gospodarce. Który to będzie kolejny upadek POlski ? Były już trzy formalne rozbiory. Czyżby to miał być czwarty. Wojsaka nie ma, pieniędzy nie ma ,majątku narodowego nie ma . POzostali tylko ogłupiani Polacy ?

  • 4: andin z IP: 87.206.129.* (2010-11-26 17:26)

    Spekulanci znowu w akcji.Po co bronić beznadziejnej waluty jaką jest złoty przed zamianą na Euro?Złoty jest zabawką w rękach spekulantów.

  • 5: No i bardzo dobrze? z IP: 89.74.27.* (2010-11-26 17:39)

    Nie ma w tym nic dziwnego, przecież przy korycie jest polska ciemnota.
    Kryzys w Polsce trwa od 1945 roku do dnia dzisiejszego, a marionetkowe władze polskie cieszą się ze nam światowy kryzys nic nie zrobi, i mają rację bo juz w Polsce gorzej juz nie moze być, osiągnęliśmy juz dno europy.

  • 6: bgt z IP: 89.161.38.* (2010-11-26 20:21)

    pisali 3 dni temu, że złoty skazany na umocnienie, komentowałem wtedy, że jak zwykle jak tak piszą to osłabnie i ponownie się sprawdziło. Genialne źródła ma GP tylko po prostu trzeba brać pod uwagę, że zmiana będzie w stronę przeciwną niż prognoza.
    Idąc za ciosem skoro teraz piszą, że złoty słaby i może być gorzej to będzie teraz odzyskiwał :)

  • 7: benek z IP: 86.219.244.* (2010-11-27 09:40)

    " Winę za osłabienie polskiej waluty ponosi Irlandia. " az dziw ze nie PiS-u

  • 8: Krótkowzroczne tłumaczenie z IP: 79.187.154.* (2010-11-27 09:47)

    Czyżby Tuskowi starczyło pomysłów na utrzymanie sztucznego kursu złotówki tylko do wyborów?
    Swoją drogą dlaczego rząd winą za notowania naszej waluty nie obciąża Jarosława Kaczyńskiego, a Irlandię? Przecież Irlandia należy do strefy euro, do której my się tak pchamy? Co będzie wtedy?

  • 9: Dobrze, że jest inny prezydent z IP: 87.207.247.* (2010-11-27 11:38)

    bo pewno musielibyśmy iść śladem Irlandii?? tak jak z podpisem Traktatu UE /bez Irandii ani rusz/.

  • 10: Kot z IP: 193.195.186.* (2010-11-29 17:19)

    Wszystko gra z wyjatkiem...kasy.
    To ze zloty sie oslabia to dobra wiadomosc dla polskiej gospodarki i obywateli myslacych o pracy a nie o wakacjach na Karaibach .
    Ciagle nie moge pojac bezdennej glupoty (?) mediow , anali i im podobnych dyskutantow ktorzy tak umartwiaja sie ze zloty slabnie .
    Caly Swiat jest prawie w stanie wojny aby oslabiac jak najwiecej walute wlasnego kraju a POLACTWO jest tak beznadziejne w swych ekonomicznych kalkulacjach ze tylko marzy o silnym zlotym i jak najszybszym wejsciu do bagna eurokolchozu.
    Oczywiscie Tuskoland i minister Wzrostowski bedzie mial klopoty (powazne klopoty !!!) z obslugiem dlugu zagranicznego ale to tylko przyspieszy (mam nadzieje ...) obudzenie sie POlactwa z marzycielskiego snu o zielonej wyspie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste