Od lipca do września banki udzieliły nieco ponad 61 tys. nowych kredytów – o prawie 3 tys. mniej niż w poprzednim okresie. Spadła też do 13 mld zł wartość udzielonych kredytów – w II kwartale było to 13,5 mld zł.

Prognozy były lepsze

– Po wrześniowych wynikach sprzedaży sądziliśmy, że w całym trzecim kwartale udzieliliśmy więcej kredytów niż w poprzednim okresie. Okazało się jednak, że było ich nieznacznie mniej – mówi Jacek Furga, przewodniczący komitetu do spraw finansowania nieruchomości Związku Banków Polskich.Według niego w całym roku liczba udzielonych kredytów hipotecznych wzrośnie do 220 – 230 tys. (przed rokiem było ich ok. 190 tys.). Część z tych nowych pożyczek to kredyty przeznaczone na spłatę starych zobowiązań wziętych w czasie, gdy marże na rynku były bardzo wysokie.

– Podtrzymujemy naszą prognozę, według której w całym roku udzielimy nowych kredytów hipotecznych za ponad 50 mld zł, wobec mniej niż 39 mld zł w 2009 roku – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

Finał przed świętami

Po dziewięciu miesiącach tego roku wartość pożyczek przekroczyła już 36 mld zł. Aby prognoza się sprawdziła, w ostatnim kwartale banki muszą pożyczyć ponad 14 mld zł. Jest to realne, bo nie brakuje impulsów mogących zachęcić zarówno banki, jak i klientów do podpisywania umów kredytowych. 23 grudnia wchodzą w życie kolejne przepisy rekomendacji T, które mogą zmniejszyć zdolność kredytową wielu osób. Maksymalny koszt obsługi kredytu nie będzie mógł przekroczyć 50 lub 65 proc. zarobków.

– Jest to najostrzejsza część rekomendacji T, która ograniczy zdolność kredytową wielu klientów. Jej zapisy wdrożymy dokładnie w dniu, kiedy wejdzie w życie, więc kto do 23 grudnia złoży wniosek kredytowy, będzie mógł uzyskać kredyt na obecnych zasadach. Później kwoty pożyczek i kredytów będą już niższe – mówi Remigiusz Falkowski, dyrektor departamentu bankowości hipotecznej w Pekao.

Ceny stoją w miejscu

Także zapowiedzi zmian w programie „Rodzina na swoim” mogą wiele osób skłonić do zaciągnięcia kredytu jeszcze w tym roku. Jeśli parlament przyjmie ustawę zgodnie z planem, to od nowego roku zaczną obowiązywać niższe limity cen mieszkań, które będą się kwalifikowały do udzielenia kredytu z dopłatą. Nie będzie też można kupić mieszkania na rynku wtórnym, a górna granica wieku kredytobiorcy wyniesie 35 lat.

Z danych ZBP wynika, że ceny nieruchomości pozostają stosunkowo stabilne. Dotyczy to jednak średnich cen w największych miastach. Bankowcy zamierzają już niebawem umożliwić klientom sprawdzanie cen transakcyjnych w konkretnych lokalizacjach.

– Docelowo będziemy podawać ceny transakcyjne dla 120 miejscowości. Duże aglomeracje zostaną podzielone na dzielnice. To będzie doskonałe narzędzie do sprawdzania cen – mówi Jacek Furga.

Pierwsze tego typu raporty mają się pojawić w przyszłym tygodniu na stronie www.amron.pl. Od stycznia 2010 roku będzie można zamówić indywidualny raport o cenach transakcyjnych w konkretnych lokalizacjach. Takie raporty będą płatne, ale nie będą one drogie – mają kosztować od kilku do maksymalnie kilkudziesięciu złotych.