Grupa TP zakończyła trzeci kwartał spadkiem przychodów o 3,9 proc., do 3,9 mld zł. Szefowie spółki twierdzą jednak, że nie jest to zły wynik, bo firmie udało się wyhamowywać tempo, w jakim wcześniej przychody spadały. Pod koniec ubiegłego roku zjazd miał dwucyfrowe tempo. W całym 2010 roku będzie on niższy niż 6 proc.

– Czwarty kwartał będzie dla Grupy TP kolejnym, w którym spadek przychodów jeszcze bardziej wyhamuje, a spółka ma zakończyć cały rok z zyskiem – zapowiada Maciej Witucki, prezes TP.

Zaskakujące odpisy

Spółka zakończyła III kwartał 720 mln zł straty, podczas gdy analitycy spodziewali się, że zakończy kwartał 398 mln zł na minusie. Wysoki ujemny wynik to jednak efekt odpisu na poczet ewentualnych kar w sporze z duńską firmą DPTG. Analitycy twierdzą, że gdyby nie to wydarzenie, wyniki byłyby niezłe.

Akcje Telekomunikacji zakończyły wczoraj notowania na GPW wzrostem o 1,64 proc.

Operator spodziewa się, że przyśpieszeniu w IV kwartale pomoże powracające ożywienie na rynek telefonii komórkowej. Według szacunków TP cały segment wzrósł w III kwartale o 1 proc., podczas gdy przychody Orange – o 1,7 proc. Tymczasem jeszcze kwartał wcześniej wartość rynku mobilnego skurczyła się o 3,6 proc. TP szacuje, że Orange jest po trzecim kwartale liderem rynku komórkowego. Z 1,943 mld zł przychodów operator miał 31,3 proc. udziałów w rynku i 14,141 mln kart SIM, co oznacza 2,6-proc. wzrost w stosunku do ubiegłego roku.

Kołem napędowym spółki mają być internet i telewizja. Już w trzecim kwartale dzięki obniżkom, TP udało się zwiększyć liczbie klientów internetu w stosunku do kwartału drugiego. Teraz TP liczy na pozytywny efekt następnych obniżek, które sięgnęły średnio 25 proc. Maciej Witucki podkreśla jednak, że spadków cen dostępu do internetu nie należy się już spodziewać.

– Na kolejne rewolucje cenowe nie ma już miejsca – powiedział wczoraj pytany przez „DGP”.

Rośnie telewizja

W końcówce 2010 roku i w pierwszym kwartale przyszłego konkurencja na rynku telewizji i internetu jeszcze bardziej się zaostrzy dzięki współpracy TP i TVN. Już przed świętami w pierwszych punktach sprzedaży TP pojawi się oferta telewizyjna platformy n. Na początek będzie to jednak Telewizja na Kartę, a dopiero potem pełna oferta abonamentowa.

– W czwartym kwartale będziemy wciąż walczyć o rynek dotychczasową ofertą internetu i telewizji, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem – podkreślał Witucki.

Na koniec września liczba klientów telewizji wynosiła 497 tys. abonentów, o 21,9 proc. więcej niż przed rokiem.