Po niedawnej dymisji prezesa i wiceprezesa ds. finansowych Ministerstwo Skarbu Państwa przyspiesza restrukturyzację LOT-u. Przy okazji zarobić będą mogli giełdowi inwestorzy.

Na pierwotnym rynku mają się pojawić walory kontrolowanej przez LOT spółki LOT Services, zajmującej się naziemną obsługą samolotów. Firma kontroluje 75 proc. rynku na największym w kraju lotnisku w Warszawie, obsługuje też 20 proc. maszyn na lotnisku w Krakowie, drugim porcie w kraju.

Porządki w grupie

Do debiutu na giełdzie ma dojść na wiosnę 2011 r. Przedtem akcje LOT Services trafią do TF Silesia, mniejszościowego akcjonariusza LOT-u, kontrolowanego przez Skarb Państwa.

Co ciekawe, TF Silesia ma odkupić od LOT-u spółkę, a dopiero potem przeprowadzić emisję. Zyska zatem nie tylko giełda, lecz także – a może przede wszystkim – sam LOT.

Ile LOT dostanie pieniędzy? Nie wiadomo. Eksperci wyceniają spółkę nawet na 500 mln zł. Narodowy przewoźnik pozyska dodatkowe finansowanie, które pozwoli mu przetrwać najtrudniejszy okres dla linii lotniczej, czyli zimę.

Ministerstwo Skarbu Państwa nie dementuje naszych informacji. – Nie wykluczamy żadnej możliwości sprzedaży tej czy też innych spółek obsługujących LOT – mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Państwa.

Nie jest tajemnicą, że na giełdę szykowany jest także Eurolot. Tyle że akurat ta firma z LOT-em nie ma już od dawna nic wspólnego. Spółka, która obsługuje trasy krajowe oraz rząd, jest bezpośrednio kontrolowana przez Skarb Państwa.

– Każda firma, która przynosi zyski i sprzedawana jest po atrakcyjnej cenie, a do tego nie pochodzi z sektora trwale niedochodowego czy zwijającego się, ma szansę na udane wejście na giełdę – mówi Michał Marczak, dyrektor departamentu analiz DI BRE. Dodaje, że branża lotnicza będzie na pewno mile widziana przez giełdowych inwestorów.

Testem prawdy będzie giełdowy debiut litewskiej Avia Solutions. Spółka planuje przeprowadzenie IPO na warszawskim parkiecie jeszcze w tym roku. Obecni akcjonariusze zamierzają pozyskać w Warszawie około 100 mln zł i oddać w zamian 25 proc. akcji.

Wzrostowy rynek

Oferta LOT Services będzie na pewno większa, ponieważ spółka ma w ręku najbardziej okazały kawałek polskiego rynku lotniczego. Chce też wejść do kolejnych krajowych, a być może także zagranicznych portów.

Dlatego według Zbigniewa Sałka, wiceszefa Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk, zakup akcji tej firmy może okazać się dobrym pomysłem. – Inwestorzy kupią nie tylko spółkę, ale przede wszystkim rynek, który w najbliższych latach będzie kontynuował marsz w górę – uważa Sałek. Zgodnie z najnowszymi prognozami Urzędu Lotnictwa Cywilnego w tym roku polskie porty lotnicze obsłużą prawie 20 mln pasażerów, za dziesięć lat – dwa razy więcej, a w 2030 r. – 60 mln.