"W ramach procesu prywatyzacyjnego odbyliśmy szereg spotkań z inwestorami. Wśród inwestorów branżowych są przewoźnicy, którzy podobnie jak my, należą do sojuszu lotniczego Star Alliance, ale również i tacy, którzy nie są w nim zrzeszeni" - powiedział Mikosz. Dodał, że w gronie inwestorów finansowych zainteresowanie wykazują głównie fundusze inwestycyjne.

Sojusz Star Alliance tworzy 27 linii lotniczych; oprócz LOT należą do niego m.in.: Lufthansa, Air Canada, Air China, Austrian Airlines, Austrian, Bmi, EgyptAir, Singapore Airlines, Swiss, TAM Airlines, TAP, Turkish Airlines, United and US Airways.

"Poszukujemy dobrego inwestora. Koncentrujemy się wokół partnerów branżowych" - podkreślił Mikosz.

LOT w sierpniu ub.r wybrał doradcę prywatyzacyjnego Morgan Stanley, który przygotowuje i rozsyła oferty sprzedaży spółki. Jak powiedział Mikosz, potencjalni inwestorzy mają różne pomysły na firmę. "Jedni zakładają obecność LOT na warszawskiej giełdzie; inni tego nie oczekują".

Prywatyzacja PLL LOT realna w 2011 r.

Pytany o ewentualną datę prywatyzacji PLL LOT, prezes powiedział, że w 2011 r. jest to realne. MSP, które jest właścicielem przewoźnika, chce, by proces ten nastąpił w przyszłym roku.

Mikosz przypomniał, że w spółce od kilku miesięcy trwa proces restrukturyzacji. "Kiedy przyszedłem do LOT-u, w firmie pracowało ok. 3 tys. 600 osób. W tej chwili jest blisko 2 tys. 300 pracowników" - powiedział. Dodał, że w ramach zwolnień grupowych, które rozpoczęły się w październiku 2009 r., do końca maja tego roku z firmy odeszło 400 osób. Poza tym spółka wypowiedziała umowy o pracę niektórym osobom zatrudnionym w zagranicznych oddziałach firmy. W lipcu br. została wydzielona z LOT-u Baza Techniczna i przekształcona w spółkę LOT Aircraft Maintenance Services, do której przeszło z LOT ok. 850 osób.