Premier Donald Tusk odwiedził w sobotę teren budowy terminalu gazu skroplonego LNG w Świnoujściu. Będzie to pierwszy tego typu obiekt w basenie Morza Bałtyckiego. Inwestycja ma być oddana do użytku 30 czerwca 2014 roku; pozwoli na import do 5 mld m sześc. gazu rocznie.
Publikacja: 2 października 2010, 14:08 Aktualizacja: 3 października 2010, 09:55
"Wszystko na to wskazuje, że za kilka lat Polska będzie krajem o bardzo zrównoważonych źródłach dostaw gazu. Ten gazoport, cała ta inwestycja da Polsce taki zrównoważony układ - będzie można około jednej trzeciej potrzeb gazowych Polski realizować tutaj poprzez gazoport, jedna trzecia to tradycyjny dostawca rosyjski i jedna trzecia to nasze krajowe wydobycie" - powiedział premier.
Dodał, że, jeśli potwierdzą się szacunki dotyczące złóż łupkowych, "to te proporcje zmienią się bardziej na korzyść krajowego wydobycia".
Donald Tusk zaznaczył, że gazoport będzie rozstrzygał "w takim wymiarze strategicznym o bezpieczeństwie energetycznym Polski".
Premier poinformował, że w ostatnich kilkudziesięciu godzinach rząd otrzymał "upragniony komunikat, że zniknęły wszelkie przeszkody dotyczące uwarunkowań środowiskowych, tzw. transgranicznych".
Premier dopytywany o sporną sprawę północnego toru podejściowego do portu w Świnoujściu, odparł: "szukamy cały czas rozwiązań"
"Mówiąc krótko, po długich staraniach, sporach doszło do rozstrzygnięcia i strona niemiecka nie będzie zgłaszała tutaj już żadnych wątpliwości dotyczących uwarunkowań środowiskowych. To ważny moment, bo rozstrzyga już ostatecznie, że ta inwestycja nie będzie w żaden sposób blokowana" - podkreślił Tusk.
Komisja Europejska oświadczyła na początku września, że "do rozstrzygnięcia pozostają transgraniczne kwestie środowiskowe". "Trwają dyskusje miedzy Niemcami a Polską. Komisja Europejska czeka na ostatni list od odpowiednich władz niemieckich, potwierdzających, że procedura oceny wpływu na środowisko w tym transgranicznym kontekście została zakończona" - informowała wówczas KE.
Premier dopytywany o sporną sprawę północnego toru podejściowego do portu w Świnoujściu, odparł: "szukamy cały czas rozwiązań".
"W jednej części uzyskaliśmy efekty przez nas oczekiwane, ale oczywiście pozostaje jeszcze kwestia tej północnej drogi dojścia i będziemy zarówno na poziomie przedsiębiorstw, inwestorów jak i na poziomie politycznym - tak jak w poprzednim przypadku - będziemy naciskać na to, aby ten sposób lokowania rury prowadzącej gaz w tym przedsięwzięciu, które nazywa się Nord Stream nie był w żaden sposób szkodliwy dla polskich portów i tu portu w Świnoujściu" - zaznaczył.
"Polacy nieoczekiwanie zwrócili się do Niemiec o zajęcie się sprawą, która - jak się wydawało - była rozwiązana i uzgodniona"
Jak podkreślił "wiele rzeczy udało się uzyskać poprzez taką presję, tłumaczenie, perswazję". "Mam nadzieję, że w tym przypadku także osiągniemy oczekiwane efekty" - mówił.
Pod koniec września "Kommiersant", powołując się na słowa premiera Rosji Władimira Putina, napisał, że Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej z żądaniem, by ta zmusiła uczestników projektu Nord Stream do zmiany uzgodnionej już trasy tej magistrali. Według dziennika, szef rządu Rosji oświadczył, że "Polacy nieoczekiwanie zwrócili się do Niemiec o zajęcie się sprawą, która - jak się wydawało - była rozwiązana i uzgodniona".
Chodzi o przecięcie tzw. północnego toru podejściowego do portu w Świnoujściu z trasą gazociągu. Polska postuluje wkopanie w dno morskie 5 km rosyjsko-niemieckiej rury na tym odcinku, żeby umożliwić wpływanie w przyszłości statków o zanurzeniu większym niż 13,5 metra.
1: jchwcjwhcwjh z IP: 213.25.175.* (2010-10-02 16:40)
Pan Premier jest bardzo zdolnym politykiem.
2: kswkjcbkwbk z IP: 213.25.175.* (2010-10-02 16:42)
Czy sukcesy Pana Premiera nikogo nie przekonuja - moim zdaniem Pan Premier robi duzo dobrej roboty.
3: To mnie cieszy z IP: 87.207.247.* (2010-10-02 16:51)
W Polsce potrzeba gospodarza i budowniczego - destruktora i głupca pomnikowego już mamy.
4: Polska ma 3-y problemy; z IP: 87.207.247.* (2010-10-02 17:14)
1. Bezrobocie /żeby sprowadzić go do poziomu 4% - 5%/ - ono jest sprawcą wszystkich nieszczęść.
2. Słaba infrastruktura wodno-ściekowa /kolejne żródło odwiecznych klęsk/.
3. Niedorozwój infrastrutury gazowej /główny punkt rosyjskiego szantażu po 89r., nerwy, przestoje zimowe dużych zakładów/.
Jak uporamy się z tymi 3-a problemami wiele pozostałych sama zniknie.
5: bcvf z IP: 195.241.235.* (2010-10-02 17:50)
No, z tak inteligentnym /inaczej/ jak komentujący wyżej sPOłeczeństwem , marne Polski widoki . Czy to jakiś szczególny rodzaj .. hmm.. "niedowładu mózgu"?
6: dada z IP: 195.241.235.* (2010-10-02 17:54)
No, z tak inteligentnym /inaczej/ jak komentujący wyżej sPOłeczeństwem , marne Polski widoki . Czy to jakiś szczególny rodzaj .. hmm.. "niedowładu mózgu"? A może też "dotknięci geniuszem przez Boga"
7: Kolejny kit z IP: 212.244.6.* (2010-10-02 18:12)
Gierek- urwa mać.
8: baca -To jest dramat. z IP: 79.185.147.* (2010-10-02 18:23)
Już niedługo zielona wyspa zamieni się w czarną dziurę.
Tusk ciągle chwali się uzyskiwanymi przez Polskę wskaźnikami ekonomicznymi, ale nie wspomina o tym, że "walka" z kryzysem gospodarczym polega u nas głównie na zadłużaniu kraju i równoczesnym zwiększaniu wydatków na administrację.
- Przerażeni ekonomiści apelują o reformy finansów publicznych oraz zatrzymanie zaciągania pożyczek – ale nikt ich nie słucha.
Już teraz brak pieniędzy dla policji, służby zdrowia oraz innych branży z tzw. budżetówki. Nie ma również środków na emerytury. Co będzie, gdy za kilkanaście miesięcy wypłat, emerytur i rent nie dostaną miliony ludzi?
To, że firmom prywatnym dobrze się powodzi nie ma znaczenia.
-1) władze będą ratować sytuację narzucając wysokie podatki.
2)w obecnym kształcie państwa, na skutek braku reform, obywatele są uzależnieni od działań sfery budżetowej. Nie ma przecież prywatnej policji lub straży pożarnej.
Tymczasem załamanie publicznych finansów doprowadzi do rozpadu podstawowych państwowych struktur oraz instytucji.
9: deficyt 2010 >100 mld > 800 ton zlota z IP: 86.171.3.* (2010-10-02 19:32)
Kolejny raz skutecznie odwracana uwaga od najwiekszego problemu Polski. Tylko w tym roku zwiekszamy dlug o co najmniej 100mld zlotych.Tak juz jest od calych dziesiecioleci.Mam nadzieje ze wkoncy zbankrutujemy bo chyba tylko to moze spowodowac jakies gruntowne zmiany
PO czyli druga Grecja zamiast irlandii
10: Joe Doe z IP: 83.19.215.* (2010-10-02 23:06)
Rozczulający tekst, a zwłaszcza tytuł artykułu. Zupełnie jak kronika WFDiF z czasów Gierka, albo Gomułki.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








