zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

NIK: Gdy e-handel rośnie, Skarb Państwa traci miliardy

skomentuj

Na szarej strefie w handlu i usługach w internecie skarb państwa traci codziennie ogromne kwoty. Fiskusowi brakuje sprzętu do kontroli e-handlu i oparcia w odpowiednich przepisach - wynika z ustaleń NIK, zawartych w raporcie przesłanym do Sejmu.

Publikacja: 30 września 2010, 11:53 Aktualizacja: 30 września 2010, 18:55

Zdaniem NIK wielu przedsiębiorców unika opodatkowania, bo urzędy skarbowe i celne mają problemy z kontrolą sklepów i usługodawców, działających w internecie.

NIK: Winny resort finansów

Ministerstwo Finansów oraz podległe mu urzędy skarbowe i celne nie wypracowały wspólnej metody kontrolowania internetowej działalności gospodarczej. Według Izby nie ma systemu wyznaczania, przeszukiwania i monitorowania obszarów potencjalnych nadużyć. NIK zauważyła, że służby skarbowe i celne podejmują doraźne akcje w oparciu o samodzielnie tworzone programy wyszukiwawcze.

W opinii Izby to Ministerstwo Finansów - jako odpowiedzialne za realizację dochodów z podatków i nadzór nad kontrolą skarbową - powinno najmocniej angażować się w porządkowanie obszaru e-handlu.

NIK wskazuje, że na "internetowych unikach" i "szarej e-strefie" skarb państwa traci codziennie ogromne kwoty. "Po jednej tylko akcji kontrolnej, zleconej urzędom przez NIK na wytypowanym przez kontrolerów obszarze, odzyskano blisko 3,5 mln zł. Z badań kontrolerów wynika, że najczęściej - na skalę masową - płacenia należnych podatków unikają osoby, które osiągają najniższe dochody z e-handlu (do 400 tys. rocznie)" - poinformował w czwartek PAP rzecznik NIK Paweł Biedziak.

W opinii NIK działania legislacyjne, podejmowane przez Ministerstwo Finansów, zakończyły się połowicznym sukcesem: znowelizowano ustawę skarbową. Wciąż nie wprowadzono jednak zmian w Ordynacji podatkowej, umożliwiających szybką i skuteczną identyfikację podatników działających w internecie.

"Ważne jest, żeby nowe regulacje, o które NIK wnioskuje, nie ograniczały e-handlu, ale likwidowały "szarą strefę" oraz eliminowały możliwość ukrywania dochodów, obejmując możliwie najszerszy obszar, a nie jedynie najprostsze do wykrycia transakcje na portalach aukcyjnych" - tłumaczy Biedziak.

Zdaniem NIK kontrolerzy fiskusa napotykają na dwa zasadnicze problemy: brak odpowiedniego sprzętu komputerowego i nieograniczonego dostępu do internetu oraz ograniczenie dostępu do danych pozwalających zidentyfikować osoby zaangażowane w e-handel.

Z danych Izby wynika, że 12 z 14 kontrolowanych urzędów skarbowych korzystało z łącza MF o ograniczonej przepustowości, uniemożliwiającego swobodne przeszukiwanie stron. Kontrolerzy odnotowali przypadki wykorzystywania prywatnych łączy urzędników do wykonywania obowiązków służbowych.

Pracownikom fiskusa równie mocno doskwiera ograniczenie dostępu do danych pozwalających zidentyfikować osoby zaangażowane w e-handel. "Zdarzały się przypadki odmowy udostępnienia informacji przez portale aukcyjne (np. Allegro) oraz podawania fałszywych danych przez prowadzących handel; problem ten występował we wszystkich skontrolowanych urzędach skarbowych" - informuje rzecznik NIK.

Izba zwraca uwagę, że problemem handlu internetowego zajął się Departament Kontroli Skarbowej w MF, jednak kontrola e-handlu została wpisana do priorytetów kontroli skarbowej dopiero na 2008 i 2009 rok. Prowadzenie stałego monitoringu w wybranych branżach zlecono urzędom dopiero w połowie 2009 roku. "Fiaskiem zakończył się także proces wprowadzania przez Ministerstwo Informatycznego Systemu Wspomagania Kontroli Skarbowej. Mimo że w ciągu ośmiu lat (od 2002 r.) przeznaczono na niego 43 mln złotych - do dnia zakończenia kontroli system nie działał" - uważa Izba.

NIK zaznacza, że następuje jednak stały, znaczący wzrost liczby prowadzonych kontroli. W przypadku urzędów kontroli skarbowej kontrole e-handlu stanowiły 1,2 proc. wszystkich kontroli w 2007 roku, w 2008 - blisko 2 proc., a w I połowie 2009 - już niemal 3 proc.

Ministerstwo finansów odpiera zarzuty - teraz jest inaczej

Rzeczniczka resortu finansów Magdalena Kobos powiedziała w czwartek PAP, że zakres kontroli NIK objął okres do 30 czerwca 2009 r., a raport nie obejmuje okresu po tej dacie.

Komentarze: 2

  • 1: Mario z IP: 95.50.10.* (2010-09-30 21:58)

    Tak, i osobna która będzie regulowała handel na targu i najlepiej jeszcze jedna która ureguluje handel w sklepach

  • 2: Mario z IP: 95.50.10.* (2010-09-30 22:00)

    No i Skarb Państwa nie traci, tylko co najwyżej nie zarabia, bo działka fiskusa nie została uwzględniona w cenie sprzedaży ...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste