Wykupienie za jednym zamachem przez Santandera cennych aktywów AIB w Polsce i nierentownych w USA i Wielkiej Brytanii miało być argumentem przemawiającym na korzyść Hiszpanów w walce o BZ WBK. Transakcja pakietowa pozwoliłaby zebrać AIB wymagane przez irlandzki rząd 7,5 mld euro, podnieść kapitał, spełnić wymagania regulatora i uniknąć nacjonalizacji.

Hiszpanie byli faworytem, dopóki nie wszedł im w drogę Branson. Ekscentryczny miliarder, znany m.in. z planów rozkręcenia turystyki kosmicznej, już wcześniej rywalizował z Santanderem – wiosną chciał kupić część Royal Bank of Scotland, ale ostatecznie biznes trafił w ręce Hiszpanów. Już wtedy gazety pisały, że jeśli miliarderowi nie uda się ta transakcja, następnym bankiem, który znajdzie się na jego celowniku, to należący do AIB brytyjski First Trust Bank.

To niejedyny kłopot Santandera. Według naszych informacji w grze o polski bank – poza PKO BP jest także francuski gigant BNP Paribas. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że wycofuje się z rywalizacji.

– Można było się spodziewać, że straszenie zrezygnowaniem z transakcji było tylko chwytem negocjacyjnym BNP Paribas. Nie na darmo bank zatrudnił cały sztab fachowców i spotykał się z polskimi władzami, żeby w ostatniej chwili zrezygnować – mówi źródło zbliżone do transakcji.

Francuzi takie sztuczki stosują już od kilku miesięcy. Jeszcze na początku maja na łamach „Irish Independent” szef BNP Paribas, Baudouin Prot, zaprzeczył, że chce kupić udziały w BZ WBK od AIB. Tymczasem niedługo potem delegacja z BNP Paribas na czele z byłym szefem EBOiR Jeanem Lemierre’em przyjechała do Warszawy na spotkanie m.in. z ministrem finansów Jackiem Rostowskim.

BNP Paribas chce kupić BZ WBK, mimo że ma spore problemy na własnym podwórku. W ubiegłym miesiącu agencja Fitch obniżyła bankowi rating. Francuskie media wyciągają grzechy banku: mimo że BNP Paribas musiał się ratować finansowaniem z budżetu państwa, to i tak wypłacił swoim szefom gigantyczne premie. Coraz więcej nieufności budzi też zaangażowanie francuskich banków w greckie papiery dłużne. Paryż ma ich niewiele mniej od Niemców.

Jak już pisaliśmy, z wyścigu o BZ WBK wycofała się włoska grupa Intesa. Oficjalnych powodów Włosi nie podali.

Najbliższe trzy – cztery tygodnie pokażą, kto ostatecznie odkupi udziały w BZ WBK. W tym czasie Irlandczycy wybiorą jednego inwestora, z którym będą negocjować szczegóły oferty. W połowie września ma zapaść ostateczna decyzja.

7,5 mln euro – taką kwotę musi zebrać irlandzki AIB do końca roku