zaloguj się do e-DGP

PilneMinister zdrowia złożył wniosek o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Unia może skorygować nam dług publiczny

skomentuj

Jesteśmy bliżej przekonania Brukseli, by inaczej przeliczać dług publiczny. Według nowej klasyfikacji wyniósłby on w grudniu 2009 r. nie 50, ale 36,6 proc. PKB. Natomiast tegoroczny – według naszych szacunków – zmniejszyłby się z 52,5 do 37 proc. PKB

Publikacja: 13 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 13 sierpnia 2010, 09:18

Premier Donald Tusk przyznał „DGP”, że Polska ma szansę na zmianę klasyfikacji polskiego długu przez Brukselę. To oddaliłoby groźbę przekroczenia 55-proc. progu ostrożnościowego i przybliżyło nas do strefy euro. Polska zyskałaby w Europie na wiarygodności, ale rząd – przy swej tak dużej niechęci do cięć – mógłby ulec pokusie dalszego szybkiego zadłużania.

Decyzje na finiszu

Jesteśmy przed rozstrzygnięciami. – To delikatna sprawa, są prowadzone takie rozmowy na forum Ecofinu (unijna rada ds. gospodarczych i finansowych – przyp. red.), ale finał najwcześniej w październiku – mówi Mikołaj Dowgielewicz, wiceminister spraw zagranicznych odpowiedzialny za sprawy europejskiej. Polska przygotowuje się do ostatecznej batalii. Z jej inicjatywy kilka dni temu do przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya trafił list od ministrów finansów 9 unijnych krajów. Chcą oni, by Unia nie karała państw, które ujawniają swój dług emerytalny, wliczając go do bieżących zobowiązań.

Zmiana klasyfikacji polskiego długu sprawiłaby, że wskaźniki naszego długu publicznego i deficytu sektora finansów publicznych spadną odpowiednio: o 15 proc. i 1,5 proc. PKB. To odsunęłoby niebezpieczeństwo przekroczenia poziomu długu publicznego od zapisanej w konstytucji bariery 60 proc. długu w relacji do PKB, a także progu ostrożnościowego wpisanego do ustawy o finansach publicznych. A ominięcie tej bariery jest głównym celem wieloletniego planu finansów państwa, który rząd przyjął w zeszłym tygodniu.

Pokusa do wydawania

W przypadku deficytu zmiana klasyfikacji sprawiłaby, że szybciej wypełnilibyśmy kryteria z Maastricht. Rozmowy toczą się w kontekście całego pakietu rozwiązań dla Unii Europejskiej, także tego, jak postępować z długiem emerytalnym. Polska postuluje, by ten dług ujawniać.

– Wówczas sytuacja naszych finansów publicznych wyglądałaby zupełnie inaczej na tle takich krajów, jak na przykład Francja, która przyszłych zobowiązań emerytalnych nie pokazuje – mówi „DGP” prof. Dariusz Filar, członek Rady Gospodarczej przy premierze.

Zmiana klasyfikacji długu jest ważna w kontekście sporu w rządzie o reformę OFE. Chodzi o propozycję Jolanty Fedak, by składki do funduszy emerytalnych zmniejszyć o 4 proc. Zdaniem przeciwników tego rozwiązania – którym przewodzi Michał Boni – zmiana sposobu wyliczania długu podważa sensowność pomysłu minister pracy.

Takie stanowisko Boni wyraził w pisemnej ocenie projektu ustawy o OFE przygotowanego przez resort pracy. Co więcej, stwierdził, że faktyczne rozstrzygnięcia w kwestii zmiany zasad liczenia długu wobec OFE już w Brukseli zapadły: „Zgodnie z informacją przedstawioną przez prezesa Rady Ministrów 20 lipca roboczą akceptację dla przyjęcia takiego rozwiązania także na forum Unii Europejskiej udało się już uzyskać w ramach Ecofin, wśród ministrów do spraw gospodarczych i finansów państw UE”. Rzecznik rządu, pytany o ten fragment, stwierdził, że obrady rządu nie są jawne i nie chciał się na ten temat wypowiadać. Natomiast premier skwitował krótko nasze pytanie o uniją zgodę na zmianę zasad liczenia długu. – Nie, ale sprawy idą w dobrą stronę.

Ewentualna zgoda Brukseli sprawi, że Polska będzie oceniana według tych samych kryteriów co inne kraje. To nie zwalnia nas z obowiązku reformy finansów publicznych. – Nie unikniemy kryzysu zaufania, gdybyśmy się za szybko zadłużali, i w związku z tym wzrostu rentowności naszych papierów skarbowyc. – mówi prof. Stanisław Gomułka.

Komentarze: 16

  • 1: Moim zdaniem Donald Tusk to tchórz z IP: 84.234.1.* (2010-08-13 07:10)

    i POlityczny złodziej gdyż nie ma ON odwagi zapytać się swolego kolesia Liberała J Buzka skąd On i jego Rząd wzięli pieniądze (komu zabrali) na 5 letnie super urlopy górnicze ze wszelkimi przywilejami ( w ramach obłąkanej reformy górnictwa) i i dlaczego teraz z ZUSu są tym górnikom po tych urlopach z zaliczeniem ich do stażu pracy górniczej -dlaczego są finansowane emerytury górnicze na które Ci górnicy nigdy nie zapracowali . Nie ma odwagi rozliczyć Buzka ale miał "odwagę" podpuścić większość społeczeństwa przeciwko mniejszości zatrudnionej w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy i okraść Ich z przywileju wcześniejszej emerytury.Don opowiadał w TV POdpuszczając społeczeństwo ,że dotychczas zatrudnieni w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy nie odprowadzali dodatkowych składek i nawet gdy pracowali już po 25-30 lat w tych warunkach należy Im te uprawnienia odebrać -- a NASTĘPNIE zaczął wyprzedawać państwowe zakłady pracy budowane onegdaj w przeszłości z zysków wypracowywanych właśnie przez tak zatrudnionych, gdyż zamiast odprowadzać dodatkowe składki- budżet inkasował te pieniądze za Nich jako zyski!
    No ale bezczelność DONALDA TUSKA równa się propagandzie GEBEL-WSKIEJ!

  • 2: taka jest prawda z IP: 83.5.124.* (2010-08-13 07:16)

    znowu sztuczki księgowe by wykazać sie "sukcesami"?

  • 3: ogórek_zielony z IP: 83.238.174.* (2010-08-13 07:18)

    I co z tego wynika - nie ważny wynik głosowania - ważne kto liczy głosy :D:D:D

    Jak wg nowych wyliczeń znowu zaczną zbliżać się do 55% - to sobie Konstytucję pozmieniają wedle widzimisię i będzie dobrze. Zrobią powiedzmy 65% a potem? a co nas obchodzi co potem, potem rządy przejmie opozycja i zwali się wszsystko na nich. To jest typowe myślemia polskiej "żony" stanu - bo mężów stanu z prawdziwego zdarzenia u nas już dawno nie ma ...

    Mikke od dawna mówi o tym by zapisać w Konstytucji iż wszelkie majstrowanie przy podatkach może wejść w życie dopiero po 4 latach od uchwalenia zmiany ... odechciałoby się politykierom poprawiania podatków z dnia na dzień ... ale kto by wtedy kombinował przy naszych kieszeniach ...

  • 4: nie dla partaczy z IP: 195.66.116.* (2010-08-13 07:51)

    To się nazywa kreatywna księgowość.Gdyby PO dobrze pokombinowało to może wyjść, że to jeszcze inni nam muszą oddać kasę.Do czego to prowadzi nie trzaba dodawać!

  • 5: just z IP: 145.237.125.* (2010-08-13 09:13)

    Jak widzę, wszyscy tu wypowiadajacy się to wybitni ekonomiści. Właściwie tylko jeden z was zadał sensowne pytanie, tj. 1 osoba, chociaż szkoda, że bardzo napastliwe.

  • 6: do JUST i innych z IP: 84.234.1.* (2010-08-13 10:56)

    a to proste dlaczego napastliwie : On wysłał Go na Ciepłą POsadkę do Unii zamiast wsadzić tam gdzie jego miejsce czyli do pierdla!

  • 7: Janeczek z IP: 79.191.24.* (2010-08-13 11:36)

    Kuglarskie sztuczki przy wyliczaniu zadłużenia - zadłużenia nie zmniejszy !
    Od paru dni zadłużenie przybywa w tempie 8mln/ godz , a tylko na odseki od obecnego zadłużenia trzeba będzie w budżecie na 2011r. przeznaczyć 49 mld !!!

  • 8: guzik z IP: 83.31.88.* (2010-08-13 11:58)

    tonący, brzytwy się chwyta

  • 9: Olek z IP: 89.77.184.* (2010-08-13 12:31)

    Takie liczenie długu całkowicie satysfakcjonuje lemingów. Oni maja małe móżdżki i Tusk to wykorzystuje. Co ciekawe, to doskonale zdaje egzamin.
    Na tym polega mądrość Tuska. A lemingom gratuluję zadowolenia.

  • 10: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-13 13:16)

    Powinien byc inaczej liczony dlug publiczny. No i jesli by doszlo do jego zmniejszenia do 37% nalezaloby powoli ten dlug zmniejszac co na pewno wiarygodnosc polski by zwiekszylo itd.

    TU-154 byl w dyspozycji rzadu, ale samolot do rzadu nie nalezal. Śp. Pan Prezydent Lech Kaczynski poprosil o samolot do Smolenska wobec tego rzad jaki mial w swojej dyspozycji udostepnil jaki posiadal. Byly jeszcze iiły ale rzad dysponowal w kwietniu TU-154. Co zas tyczy sie samolotu ktory uderzyl o drzewo. Duza szybkosc samolotu i mocne drzewa o ktore uderzyl samolot spowodowaly ze skrzydlo odpadlo a smolot zrobil obrot i rozbil sie o ziemie. Przy uderzeniu skrzydla w drzewo silnik lewego skrzydla przestal dzialac co spowodowalo ze rowniez prawy silnik prawego skrzydla przestal dzialac. Jesli byla duza sila lotu samolotu to wynika z tego ze nawet najmocniejszy metal moze ogromnej sily uderzenia nie wytrzymac zwlaszcza ze TU-154 mial duza szybkosc. Na wysokosci 50 metrow niewiele mozna zrobic.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste