zaloguj się do e-DGP

PilneMinister zdrowia złożył wniosek o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Mocny złoty spowolni inflację

skomentuj

Nawet jeśli złoty umocni się do 3,80 zł za euro, polskiego eksportu to nie zatrzyma. Za to może pomóc w walce ze wzrostem cen.

Publikacja: 10 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 sierpnia 2010, 10:45

Złoty idzie do góry od połowy lipca. Wzrostowego trendu nie zatrzymał nawet mało ambitny plan fiskalny rządu. Podwyżki VAT rynek odebrał jako determinację rządu w obronie budżetu.

Po dobrych wynikach stress testów dla banków europejskich oraz uspokojeniu sytuacji w Grecji i Hiszpanii inwestorzy przestali bać się o przyszłość strefy euro. Nabrali apetytu na ryzyko i szukają zyskownych miejsc do lokowania kapitału.

Polska się do tego świetnie nadaje. Nasze aktywa – jak choćby rządowe obligacje – dają solidny zysk przy stosunkowo niewielkim ryzyku. Perspektywy gospodarki są dobre, stopy procentowe wyższe od tych na rozwiniętych rynkach. Problemy z budżetem też nie większe niż w innych krajach UE.

W efekcie euro od kilku już dni kosztuje mniej niż 4 zł, dolar lada moment spadnie poniżej 3 zł. Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK, uważa, że w najbliższych miesiącach czeka nas umocnienie złotego o 20 groszy wobec euro i mniej więcej tyle samo względem dolara.

Umacniający się złoty to tańszy kredyt w obcych walutach. Na przykład rata 30-letniej pożyczki we frankach szwajcarskich o wartości 300 tys. zł – która została wzięta 1 lipca tego roku – dziś wynosi 1390 zł (wg Home Broker). Prawie o 120 zł mniej niż w lipcu, bo frank potaniał od tamtego czasu o 25 groszy.

Wzrost kursu złotego nie powinien zaszkodzić firmom, bo jest niewielkie ryzyko, że przekroczy on tzw. próg bólu. Jest to kurs, przy którym handel z zagranicą przestaje się opłacać. NBP wyliczył go ostatnio na około 3,70 zł za euro i poniżej 2,80 zł za dolara. Tymczasem najbardziej optymistyczne prognozy ekonomistów to 3,80 zł za euro i właśnie 2,80 zł za dolara na koniec tego roku.

– Dziś od kursu złotego dla eksportu ważniejsza jest sytuacja za granicą – mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK. I stąd u większości analityków oczekiwania utrzymania solidnej dynamiki eksportu do końca roku. Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych ocenia, że między czerwcem a sierpniem tego roku wartość sprzedaży polskich towarów za granicą mogła wzrosnąć o prawie 19 proc. w skali roku – licząc w euro. W całym 2010 roku ten wzrost może wynieść 16,2 proc.

Mocny złoty może się przełożyć również na spadek cen towarów sprowadzanych z zagranicy. Jest na to szansa choćby w przypadku paliw, których ceny na świecie liczone są w dolarach. A to może zniwelować skutki wzrostu cen żywności. – Umocnienie z pewnością będzie miało pozytywny wpływ na inflację. Bez tego w przyszłym roku wzrosłyby średnio o ponad 3 proc., a tak jest szansa, że będzie to około 2,8 proc. – mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Analitycy przypominają jednak, że prognozy walutowe są zawsze obarczone dużym ryzykiem błędu. Jeśli nawet na koniec roku złoty będzie mocniejszy, to po drodze rynkiem może jeszcze huśtać. Pierwszym czynnikiem, który może to wywołać, jest sytuacja fiskalna w Polsce. Na razie rządowi uszło na sucho przedstawienie mało ambitnego wieloletniego planu finansowego.

– Wystarczy jednak, że znów zachwieje się na rynkach Eurolandu, a wszyscy przypomną sobie o problemach Polski z budżetem i fakt, że rząd unika głębokich reform, stanie się problemem – mówi Marek Rogalski z DM BOŚ.

Wahania kursu złotego mogą mieć także zagraniczne przyczyny. Pierwszy test już dziś. Wieczorem amerykańska Rezerwa Federalna przedstawi decyzję dotyczącą stóp procentowych. Rynek oczekuje, że Fed zdecyduje o dalszym zasilaniu banków w płynność – np. wykupując od nich obligacje albo zmniejszając stopę oprocentowania kwot, jakie wpłacają banki do rezerwy. Taki ruch mógłby umocnić giełdy – bo oznaczałby pobudzanie koniunktury w gospodarce – i osłabić dolara, gdyż w praktyce byłoby to drukowanie pieniądza. Jeśli jednak Fed wstrzyma się z decyzją, reakcja rynku może być odwrotna.

Komentarze: 3

  • 1: malik z IP: 195.22.98.* (2010-08-10 12:13)

    Zawsze to zysk z lokat bedzie wiekszy, posiadam bezbelkowa z noble, teraz to niewiadomo w co inwestowac, a tu zysk jest pewny i przede wszystkim nie ma ryzyka

  • 2: No to "opcje walutowe się kłaniają" z IP: 84.234.1.* (2010-08-10 12:27)

    Donald zachęcaj PREZESÓW -zachęcaj -opowiadaj bajki jak wówczas ,że "złoty bedzie sie umacniał " -niech POdpisują !

  • 3: tanis z IP: 93.105.70.* (2010-08-11 08:30)

    kredyty też będą się chyba bardziej opłacały w pln no nie? własnie wzięłam na remont w getin, więc nie będzie potrzeba za bardzo się martwić o jego spłatę może...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste