Fabuła „Sniper: Ghost Warrior” jest banalna: „Wspierany przez Stany Zjednoczone legalny rząd niewielkiej wyspy został obalony przez bezwzględny reżim wojskowy. Tylko twoje wyjątkowe umiejętności snajperskie pomogą przywrócić ład i porządek”. Jak na konwencję gatunku przystało, gracz wciela się w postać strzelca wyborowego z elitarnej jednostki specjalnej.

Sukces za granicą

Od około miesiąca w strzelankę grają użytkownicy komputerów i konsoli Xbox w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, we Francji, w Wielkiej Brytanii, Polsce i Niemczech, a także Rosji, Australii i Nowej Zelandii. Pod względem wyników sprzedaży gra utrzymuje się w pierwszej dziesiątce. Za miesiąc, góra dwa przekroczy pół miliona egzemplarzy. Najlepsze wyniki „Sniper” ma w USA.

Tylko w lipcu przychody notowanej na warszawskiej giełdzie City Interactive – spółki, która stworzyła grę – wyniosły 14 mln zł. Marek Tymiński, jej prezes i większościowy udziałowiec, przyznaje, że to zasługa „Snipera”. – Ta gra zarobi więcej niż wszystkie inne polskie gry – mówi „DGP”.

Dokładnej kwoty nie ujawnia, ale według szacunków analityków może to być nawet 30 – 40 mln zł. Koszt stworzenia gry wyniósł około 3 mln zł.

Skuteczna strategia

W osiągnięciu wysokich zysków pomóc ma model biznesowy, który wybrała spółka.

– W przeciwieństwie do innych polskich producentów sami wydajemy grę za granicą. Dzięki temu nie musimy dzielić się wpływami z wydawcami zewnętrznymi, a do tego my decydujemy o strategii promocyjnej – tłumaczy Marek Tymiński.

Spółka robi gry od około ośmiu lat. Dziś działa na 40 rynkach. Z zagranicy pochodzi większość jej przychodów. Polska to niewielki procent. W przypadku „Snipera” wynosi on jak dotąd 3 – 4 proc.

„Sniper” może stać się jedną z najlepiej sprzedających się polskich gier na świecie. Punktem odniesienia jest na razie inny nasz hit eksportowy – „Wiedźmin” – stworzony przez spółkę CD Projekt. W ciągu trzech lat gra sprzedała się w liczbie 1,5 mln egzemplarzy. W porównaniu do światowych liderów nie jest to zawrotny wynik – „Call of Duty: Modern Warfare 2”, najpopularniejsza gra ubiegłego roku, sprzedała się na świecie w prawie 12 mln egzemplarzy. Jednak przedstawiciele branży przyznają, że jeśli sprzedaż gry przekracza 1 mln, jest to powód do chwały.

Koniec kryzysu

Sprzedaży „Snipera” pomaga coraz lepsza sytuacja na rynku gier. Po ubiegłorocznym kryzysie, który pociągnął rynek w dół o mniej więcej 20 proc., w tym roku branża zaczyna wracać do formy.

Producent „Snipera” nie jest jedyną polską firmą, która będzie walczyć o światowy rynek. W I kwartale przyszłego roku ma się pojawić na nim druga wersja „Wiedźmina”. CD Projekt chce wydać na jej produkcję ponad 27 mln zł. W tym samym czasie kolejną wersję gry „Afterfall: Insanity” wprowadzić ma inny polski producent, notowany na NewConnect Nicolas Games. Budżet gry sięgnąć może 10 mln zł. Kontynuacji należy się też spodziewać w przypadku „Snipera”.

Marek Tymiński podkreśla w rozmowie z „DGP”, że trwają pracę nad wprowadzeniem „Snipera” na kolejne konsole. Według naszych informacji w pierwszej kolejności będzie to PlayStation firmy Sony. Rozmowy są bardzo bliskie finału.