Ograniczenia emisji gazów mogą się okazać zabójcze dla naszej gospodarki. Nie możemy się na nie zgodzić. Na Polskę naciska Paryż, który przy okazji walki z emisją próbuje rozegrać swoje atomowe interesy i zarobić na naszej elektrowni
Publikacja: 26 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 26 lipca 2010, 12:51
Negocjacje nie są mocną stroną Ministerstwa Środowiska. Po tym jak minister Kraszewski bez walki zgodził się na redukcję emisji CO2 poniżej minimalnych potrzeb polskiego przemysłu, teraz nie potrafi zapewnić nam immunitetu od kolejnych redukcji. Z roboczej konferencji w Cancun Polska delegacja wyjechała bez żadnych gwarancji. Sprawa ma ogromne znaczenie dla polskiej energetyki, która już dziś zmuszona jest ograniczać swoje plany inwestycyjne akonto planowanych redukcji. Dalsze cięcia i jak proponuje Bruksela, podniesienie z 20 do 30 proc. progu redukcji emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej do 2020 r. mogą poważnie ograniczyć tempo rozwoju gospodarczego Polski.
1: krytyczna z IP: 92.244.32.* (2010-07-26 12:16)
A gdyby tak pełniej i bardziej rzeczowo na ten temat. Jeżeli w Gazecie Prawnej tworzy się sensacyjne news'y, to gdzie szukać profesjonalnej, rzetelnej informacji?
2: ur1952 z IP: 83.25.189.* (2010-07-26 12:55)
Jeżeli działaczami partyjnymi lub kolesiami obsadza się stanowiska,to nie dziwmy się,że takie są efekty ich działania.
3: szkoda gadać z IP: 87.205.229.* (2010-07-26 21:23)
Wszyscy chcą zarobić i zarabiają. Tylko nie Polska, bo polscy rządzący są wniebowzięci jak już ktoś ich poklepie po ramieniu i uważają, że nie można się wychylać i walczyć o swoje. Szkoda gadać.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








