Na sprzedaż paliw postawiły w tym roku szczególnie Tesco oraz Intermarche. Ta ostatnia sieć ma szczególnie ambitne plany. Tylko w pierwszym półroczu tego roku uruchomiła sześć stacji. To dwa razy więcej niż przez poprzednie dwa lata. A to nie koniec planów francuskiej firmy w Polsce.

Kryzys minął

Stacje Intermarche działają pod marką Muszkieterowie.

– Do końca roku planujemy otworzenie przy naszych supermarketach jeszcze kolejnych dwóch tego typu obiektów. W ubiegłym roku z uwagi na kryzys musieliśmy zamrozić nasze plany, teraz na nowo ruszamy z inwestycjami – mówi Aleksander Hołoga, przedstawiciel sieci odpowiedzialny za rozwój kanału sprzedaży paliw.

W sumie w 2010 roku w sieci przybędzie osiem placówek. W efekcie na koniec roku Intermarche będzie dysponować już 30 stacjami.

Podobną politykę prowadzi Tesco, które w 2009 roku nie uruchomiło ani jednej stacji paliw. Na koniec 2009 roku, podobnie jak w 2008 roku, miało 24 stacje. W tym roku zapowiada już inwestycje.

Wcześniej Tesco co roku otwierało przynajmniej po dwa tego typu obiekty. Po rocznej przerwie koncern chce powrócić do tej strategii. W tym roku planuje powiększenie sieci do 27 placówek.

– Dwie stacje zostały uruchomione już w pierwszych trzech miesiącach tego roku. W drugiej połowie roku może ruszyć kolejna – wyjaśnia Michał Sikora z Tesco.