zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Polacy kupują więcej aut niż przed rokiem

skomentuj

Chociaż statystyki pokazują spadek sprzedaży w salonach, Polacy kupują więcej aut niż przed rokiem. Wtedy bowiem – jak się szacuje – aż jedna piąta z 320 tys. samochodów, które wyjechały od naszych dilerów, trafiła na Zachód, bo opłacało się je sprowadzać dzięki rządowym dopłatom do złomowanych pojazdów i korzystnym relacjom walutowym. Teraz popyt z zagranicy stopniał niemal do zera.

Publikacja: 5 lipca 2010, 09:40 Aktualizacja: 5 lipca 2010, 09:47

W czerwcu dilerzy sprzedali około 27 tys. aut, czyli mniej więcej tyle samo co rok temu – wynika z danych zebranych przez „DGP”. Tym samym w pierwszym półroczu sprzedano około 157 tys. sztuk – o 8 proc. mniej niż rok temu. Taki wynik nie jest najgorszy w zestawieniu z gigantycznym spadkiem sprzedaży w Europie. Według nieoficjalnych danych czerwcowa sprzedaż aut w Niemczech była aż o 30 proc. niższa niż przed rokiem. To efekt szoku, jaki ten rynek przeżywa po sztucznym napompowaniu rządowymi dopłatami.

Polscy sprzedawcy bardzo obawiali się „kaca” po dopłatach. Najczarniejsze prognozy mówiły, że w 2010 r. dojdzie do spadku równego reeksportowi z 2009 roku. Tak się jednak nie stało.

Według Łukasza Paździora, szefa Mazdy w Polsce, czerwcowe wyniki podreperowała druga połowa miesiąca. – Ludzie odreagowali już katastrofę smoleńską i powódź – mówi Łukasz Paździor. Dlatego prognozuje, że dobra passa będzie trwała w lipcu.

– Sytuacja na rynku jest stabilna – ocenia Marcin Weksej, rzecznik Skody Auto Polska. W czerwcu jego firma sprzedała 3,1 tys. aut. To wynik zbliżony do ubiegłorocznego. Przez sześć miesięcy tego roku 18,2 tys. sztuk – około 6 proc. mniej niż rok temu. Ten rezultat pozwoli Skodzie zachować pozycję największego sprzedawcy nowych aut osobowych w naszym kraju przed Fiatem i Toyotą.

Eksperci przestrzegają jednak przed zbytnim optymizmem. – Rynek się kurczy, a kurs waluty płata nam co rusz figla – mówi Andrzej Halarewicz, szef JATO Dynamics w Polsce, firmy monitorującej rynek motoryzacyjny.

Spodziewa się, że wakacje będą słabe. Ale nie one przesądzą o kształcie rynku na koniec tego roku. Wszystko rozstrzygnie się w połowie września. Jeżeli sprzedaż rozkręci się po wakacyjnym letargu, dobry będzie cały rok.

Taki scenariusz za bardzo prawdopodobny uważa Łukasz Paździor. Nadzieję dla rynku upatruje w likwidacji pełnego odpisu VAT od samochodów z kratką. Rząd planuje znieść ten przywilej od przyszłego roku. Wtedy niemal na pewno zwiększy się popyt na tego typu auta.

Ruch w salonach mogą też nakręcić promocje samochodów z normą emisji Euro 4. Od 1 stycznia 2011 r. takich aut, które obecnie przeważają w ofercie, w Unii nie będzie już można sprzedawać.

Komentarze: 2

  • 1: kierownik zaplecza z IP: 77.253.136.* (2010-07-05 11:51)

    banki, ktore w samochodowych sie dobrze ustawily, nie dadza za wygrana tak latwo, wiec oferte kredytowa jakas konkretna wysmaza na bank

  • 2: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-05 15:07)

    Pewnie z czasem rynek sie ozywi jesli beda optymistyczne informacje.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste