Czarne chmury gromadzą się nad tyskim zakładem Fiat Auto Poland. Związki zawodowe poproszą premiera Donalda Tuska o pomoc. Nie dość, że Fiat zabiera nam Pandę, to trzeba będzie mu zapłacić, żeby zgodził się produkować u nas Lancię Ypsilon.
Publikacja: 29 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 29 czerwca 2010, 10:52
Lancia Ypsilon miała być nagrodą pocieszenia dla Polski za to, że nowa Panda nie powstanie w Tychach, ale we Włoszech. Radość była krótka. Włosi stawiają ostre warunki wprowadzenia nowej marki. Zarząd Fiat Auto Poland jeszcze w lipcu ma wystąpić do polskiego rządu z wnioskiem o wsparcie finansowe dla produkcji Lancii Ypsilon.
– Nie będzie żadnej nagrody pocieszenia – mówi osoba z kierownictwa Fiata. Roszczenia pod adresem polskich władz mają być przedstawione zaraz po ogłoszeniu planu produkcji nowej Pandy pod Neapolem.
Spółka przyznaje, że bardzo poważnie bierze pod uwagę taki kalendarz zdarzeń. – Nie wykluczamy, że skorzystamy z takiej możliwości – mówi Bogusław Cieślar, rzecznik prasowy Fiat Auto Poland.
Cieślar nie precyzuje, o jaką pomoc może chodzić. Czy będzie to żywa gotówka, czy ulgi podatkowe? Ale jakakolwiek by nie była, to uderzy po kieszeni polskiego podatnika. Dla rządu będzie to gorzka pigułka, którą będzie musiał przełknąć, by Fiat dał nam Lancię.
Pomoc dla włoskiej spółki, mimo że irytująca, nie pochłonie gigantycznych kwot. Ford, który w fabryce Fiata w Tychach produkuje model Ka, wyłożył 315 mln zł, otrzymał z budżetu 16,7 mln zł. Tyle samo trafiło do Fiata, gdy w 2008 r. startował ze swoją „500”.
Tym razem żądania mogą być jednak o wiele większe. Z naszych informacji wynika, że Fiat chce, żeby Ministerstwo Gospodarki objęło zakład w Tychach specjalną strefą ekonomiczną. Co na to rząd? Nie mówi „nie”, choć przyznaje, że sprawa jest skomplikowana. – Objęcie statusem SSE gruntu, na którym swoją inwestycję realizuje Fiat w Tychach, jest problematyczne – mówi Iwona Dżygała z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.
Podobną operację dziesięć lat temu polski rząd przeprowadził z fabryką silników i skrzyń biegów Fiat Powertrain w Bielsku-Białej. Gdy Włosi uruchomili produkcję silników, otrzymali z budżetu nie tylko 14,7 mln zł za stworzenie nowych miejsc pracy, ale także zwolnienia z podatku dochodowego. W przybliżeniu ulga w podatku wyniosła około 40 mln zł. To sporo jak na polskie warunki.
Rząd na pewno będzie kręcił nosem, ale czy ma wyjście? Działania Fiata przypominają efekt domina: skoro rząd nawet nie kiwnął palcem, by zatrzymać Pandę, Włosi poszli jeszcze dalej i teraz zażądali dopłaty do Lancii.
Andrzej Halarewicz z firmy monitorującej rynek motoryzacyjny JATO Dynamics twierdzi, że rząd musi dokładnie przemyśleć następny ruch. – Nie mamy wyjścia. Jeżeli chcemy przyciągać inwestorów, jesteśmy skazani na wspieranie takich firm jak Fiat – uważa.
Fabryka Fiata w Tychach nie ma ostatnio szczęścia. Najpierw odebranie produkcji nowej Pandy, a teraz kryzys na rynku samochodowym, który w końcu dopadł też Fiata i w ostatnich miesiącach tego roku spowolni produkcję w zakładzie. Będą też zwolnienia.
1: JS z IP: 94.75.72.* (2010-06-29 06:11)
Dobre to , to my z małych zakladów paru osobowych nie mamy ulg z US ani złotówki , bo idzie egzekucja podatku z CIT-2, czy PIT-28, nawet za opóźnienia . Tutaj nie dość,że się nie płaci podatków to jeszce wyciągają rękę po kasę z budżetu , takie kolosy firmy prywatne ,oni mieli się finansować sami . Zabronione w UE było z zasady dokładanie firmom prywatnym z pieniędzy publicznych (Opel Niemcy ) . Kto kogo ma wspierać jeszcze prywatnego z publicznych pieniędzy ,mały dużego czy duży małego . Może mają za duże koszty, rozbudowana kosztowna biurokaracja (za wysokie wynagrodzenia ,premie itp) w tym związkowa (ostatnio opisywana w art.) , przez co nie mogą się wyliczyć na plus.
Rząd powinien to mocno przemyśleć.
2: WYRA KACZYŃSKI - BĘDZIE INTERWENCJA PREZYDENTA R.P z IP: 195.205.76.* (2010-06-29 06:12)
O TAKĄ INTERWENCJĘ RZĄDU OD DAWNA ZABIEGA J.KACZYŃSKI, ALE EKIPA TUSK-KOMOROWSKI WYŚMIEWA TE APELE TWIERDZĄC, ŻE PAŃSTWO NIE MOŻE INGEROWAĆ W DECYZJE PRYWATNEJ SPÓŁKI.
A PRZECIEŻ TA PRYWATNA SPÓŁKA-KONCERN ZATRUDNIA POLSKICH ROBOTNIKÓW I EST NA TERNIE NASZEGO KRAJU.
NIE MOŻNA TEGO WYŚMIEWAĆ I NEGOWAĆ.
3: MakaronoMakaroni z IP: 195.66.116.* (2010-06-29 06:33)
Włosi wciskają nam makaron-należy tak zadziałać aby prezes fiata stracił stanowisko.
Ponadto proponuję bojkot Fiatów-nie kupować PANDY i innych!!!
4: i bardzo dobrze -niech się wynoszą z IP: 84.234.1.* (2010-06-29 06:44)
-Donald da wam wszystkim prace -przy kopaniu piłki albo Wałów.
5: xsz z IP: 85.89.184.* (2010-06-29 07:13)
chcieliscie Tuska i Partie Obludników to macie, niech karmi wasze rodziny.
6: dfeq z IP: 87.205.224.* (2010-06-29 07:21)
Donek z jaśnie panem hrabią i kolegami z boiska "zatopił" polskie stocznie, "komercjalizował " sponsorom zakłady,...( afera goni aferę )- teraz ..."pomoże" Tychom... Kupujcie Prusakolep i WSI-o!...
7: marko292 z IP: 145.237.64.* (2010-06-29 07:46)
Co tu dużo gadać, jesteśmy po prostu terenem kolonialnym z tanią siłą roboczą i nic więcej. Na dodatek polscy pracownicy i przedsiębiorcy ze swoich podatków muszą się zrzucić na to żeby "makarony" łaskawie chciały u nas produkować swoje badziewie. Ciekawe że nasze "lyberały" w sprawie fiata nabierają wody w usta. Pewnie nie pasuje im to do koncepcji że kapitał nie ma narodowości.
8: Likamon z IP: 83.3.157.* (2010-06-29 08:03)
Nie można wiecznie każdemu dawać, tylko dlatego, że głośniej krzyczy i rozdziera japę, a więc:
-Fiat, rolnicy, górnicy, wcześniej emerycie
do roboty.
9: Tusk będzie walczył?- ha,ha ! z IP: 212.244.6.* (2010-06-29 08:14)
Będzie- jak mu Miro, albo Grześ pozwoli, a WSI zaakceptuje. No i jeszcze Bronek kandydat ma coś do powiedzenia. Bronek to taka Jola Rutowicz wylansowany przez TVN24 i "Szkło dla Debili" Miecugowa i osła Sianeckiego.
10: tak i siak z IP: 83.11.228.* (2010-06-29 08:16)
Fiat traci, bo nie spełnia norm swojej i naszej Unii. Produkują byle co. Po pięciu latach niezbyt intensywnej eksploatacji, sypie się to g... Opel Vectra po 12 latach jest w b.dobrym stanie - jedynie drobne usterki. Dać ulgi drobnym przedsiębiorcom, bo to oni dźwigają największy ciężar utrzymania tego bałaganu.
Fiat zawsze był szajsem, ale my kochamy naprawy podwórkowe - każdy jest domorosłym mechanikiem samochodowym. W innych krajach na świecie, od tego są wyspecjalizowane warsztaty.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








