Dzięki sieci Comfort-Express w Polsce znowu można wynajmować pokoje hotelowe na godziny.
Na razie z takiej możliwości mogą skorzystać jedynie osoby podróżujące po wschodniej części kraju. Hotele Comfort-Express działają bowiem jedynie w Szypliszkach pod Suwałkami oraz w Białymstoku. Niebawem jednak ma ruszyć kolejny pod Opolem przy stacji Shell. – W ciągu roku ma zostać wybudowanych 12 nowych obiektów. Połowa z nich powstanie w sąsiedztwie stacji paliw marki Shell i Orlen – wyjaśnia Wiolettą Kastrau reprezentująca ComfortExpress. Za 100 mln zł hotel tej sieci zostanie wybudowany również we Wrocławiu.
Pod koniec lat 90. możliwość wynajęcia pokoju na godziny proponowały Grand Hotel w Warszawie oraz jeden z łódzkich państwowych hoteli. Niestety oferta ta nie spotkała się z zainteresowaniem klientów, w związku z czym szybko zniknęła z rynku. Teraz zdaniem ekspertów może być inaczej.
– Wyraźnie sprzyjać jej będzie rozwój infrastruktury drogowej. Hotele, które będą w przyzwoitym standardzie oferowały możliwość wynajęcia pokoju na niepełną dobę, pozwalającą na odpoczynek i odświeżenie się, będą coraz bardziej zyskiwały na popularności – uważa Jacek Piast, ekspert hotelarski i doradca inwestycyjny.
Szczególnie jeśli nowe hotele – jak dodaje – będą usytuowane przy głównych szlakach komunikacyjnych czy w okolicy głównych dworców.
Poza tym na Zachodzie ten sposób sprzedaży pokojów hotelowych działa już z sukcesem od kilkudziesięciu lat. Z tą jednak różnicą, że tam istnieje możliwość zarezerwowania pokoju nawet na 6 godzin. W Polsce minimalny czas rezerwacji wynosi 10 godzin.
– Zdecydowana większość naszych klientów, bo aż 75 proc., wykupuje właśnie tę ofertę. Tak więc, jak liczby wskazują, to, co większość hotelarzy negowała w naszym systemie, okazało się strzałem w dziesiątkę. Pobyty się sprawdzają i przede wszystkim sprzedają – mówi Wioletta Kastrau.
Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Średnia cena wynajmu pokoju na dobę w hotelu o standardzie ekonomicznym, a więc w takim, jaki proponuje ComfortExpress, kosztuje od 120 do 140 zł w mniejszym mieście i powyżej 150 zł w największych aglomeracjach.
To w zasadzie niewiele więcej niż w sieci Comfort-Express, gdzie za 10 godzin pobytu trzeba zapłacić 99 zł. Każda następna godzina to dodatkowy koszt 14,99 zł. Cena za dobę to natomiast 169 zł. Wynika więc, że wprowadzenie nowej formy wynajmu pokojów to także nowy sposób na zarobienie pieniędzy. Bo jest to bardziej opłacalne dla sieci.
Jak informuje zarząd sieci, jest to jednak cena wyjściowa dla tzw. klienta z ulicy. Dla stałych klientów jest ona niższa nawet o 20 proc. Jeszcze mniej zapłacą firmy, których pracownicy będą korzystać z noclegów w tej sieci.
Zdaniem Jacka Piasty, jeśli cena ta utrzyma się w hotelach, które powstaną w znacznie lepszych lokalizacjach, to może być konkurencyjna na rynku.
1: bulba z IP: 83.29.80.* (2010-06-15 06:11)
"interes " coraz lepiej się rozwija więc trzeba dostosować się do potrzeb rynku !
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-15 06:15)
Hotele widac konkuruja o klienta.
3: Rider33 z IP: 79.188.253.* (2010-06-15 08:40)
Wreszcie i u nas pewne stereotypy zaczynają "wymiękać".. To świetny pomysł, gdyby jeszcze były stawki od 6 godzin, bo czasem tylko tyle potrzeba na odpoczynek. Jeżdże i bardzo mi się to podoba.
4: keszet z IP: 89.78.40.* (2010-06-15 12:08)
Z tymi 6, czy 12 godzinami to przesada. Starczy w zasadzie 1 godzina. Oczywiscie powinny te one-hour-motels powstawać przy szlakach komunikacyjnych obsługiwanych przez les femmes d'un camion (pol.: panie od TIRów)
5: rydzykant z IP: 89.229.210.* (2010-06-15 15:49)
Rider 33 to długodystansowiec./przepraszam,nie chciałem obrazić/
6: tadek z IP: 89.78.117.* (2010-06-19 12:20)
Nareszcie TIRówki będą miały godziwe warunki pracy w zimie :-)
7: gosc z IP: 88.220.82.* (2010-06-19 19:15)
Ale znając nasze prawo i polityków-kleryków-zaraz je pozamykają,albo obłożą takimi podatkami,że bedą musieli je zamknąć, Tyle lat TIRÓWKI dawały na parkingach to niech i dalej tam stoją ,fiskusa to zdenerwuje ale już napewno mysli jak by do tego się DOBRAĆ ,a najlepiej pogadać ze ZBYSZKIEM z PO,tylko pocichu ,gdzieś na cmentarzu

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








