Zagraniczne firmy ostro wchodzą do naszego sektora wydobywczego. Kupują jedną kopalnię za drugą. Kiedy państwowe spółki węglowe narzekają na zastój na rynku, zagranica robi u nas świetne interesy.
Publikacja: 31 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 31 maja 2010, 13:50
Na krajowy rynek górniczy weszły właśnie dwie firmy czeskie i jedna niemiecka. Kupują lub reaktywują zamknięte od kilku lat kopalnie.
Czeski Energeticky a Prumyslovy Holding (holding energetyczno-przemysłowy), partner Pracowniczego Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia, finalizuje kupno należącej do Kompanii Węglowej podupadłej kopalni Silesia.
– Negocjacje Kompanii Węglowej z Przedsiębiorstwem Górniczym Silesia, którego partnerem jest czeska firma, zostały już zamknięte – mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.
Do spełnienia wszystkich formalności potrzebna jest jeszcze zgoda resortu skarbu, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, MSWiA oraz przekazanie koncesji na wydobycie węgla przez Ministerstwo Ochrony Środowiska. Całkiem możliwe, że transakcja zostanie zamknięta na przełomie czerwca i lipca.
Czesi są mocnym graczem w energetyce. Do holdingu należy ponad 20 firm zajmujących się m.in. produkcją i sprzedażą energii cieplnej i elektrycznej. EPH zapowiada, że pod jego rządami Silesia będzie wydobywała dwa miliony ton węgla rocznie. Teraz są to minimalne ilości, pozwalające tylko na podtrzymanie funkcjonowania kopalni.
Na Silesii nie kończą się plany czeskich firm. Czeskie przedsiębiorstwo OKD należące do zarejestrowanego w Holandii koncernu wydobywczego NWR kupuje właśnie zlikwidowaną w 2000 r. kopalnię Dębieńsko.
Na jej terenach znajduje się złoże, które do tej pory nie było eksploatowane. Koncesję na wydobycie z niego węgla uzyskała w 2008 r. zależna od OKD zarejestrowana w Polsce firma Karbonia PL.
– Karbonia PL planuje jeszcze złożenie wniosku o uzyskanie koncesji na wydobycie węgla ze złóż eksploatowanych wcześniej przez Dębieńsko – informuje Aleksandra Magaczewska, dyrektor departamentu górnictwa w Ministerstwie Gospodarki.
Kopalnia ma ruszyć za pięć lat. Na tym się pewnie nie skończy. W zeszłym roku wiceprezes NWR Marek Jelinek mówił, że firma chce wziąć udział w prywatyzacji innych polskich spółek węglowych.
Na polski rynek górniczy wszedł także kapitał niemiecki. Zarejestrowana w Polsce firma HMS Niwka Coal Production Company, spółka córka berlińskiej HMS Bergbau AG, sięga po pokłady węgla sosnowieckiej kopalni Niwka-Modrzejów.
Kopalnia została zlikwidowana w 1999 r. Jak informuje Aleksandra Magaczewska, wniosek o uzyskanie koncesji wydobywczej został już przez niemiecką firmę złożony. Rozpoczęcie wydobycia w Sosnowcu to kwestia prawdopodobnie kilku lat.
Wygląda na to, że sprzedaż państwowych kopalń to niezły sposób na uzdrowienie polskiego górnictwa. Kapitał zachodni wyczuł u nas koniunkturę, w zyski na tym rynku nie wątpią również inwestorzy. Świadczą o tym wyniki sprywatyzowanej w tym roku kopalni Bogdanka, która dobrze sobie radzi na giełdzie. Całkiem nieźle funkcjonuje też dużo mniejsza prywatna kopalnia Siltech.
Na udany debiut na warszawskiej giełdzie liczy też Katowicki Holding Węglowy. W tym tygodniu spółka ma zadecydować, czy wznowi przygotowania do wejścia na GPW.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-05-31 05:54)
Sprzedac niemcom i czechom polskie kopalnie i zloza. Beda pieniazki do budzetu a kopalnie beda funkcjonowac na niezlym poziomie.
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-05-31 05:55)
Sprzedac po dobrej cenie oczywiscie moim zdaniem jak najwyzszej.
3: Zainteresowany z IP: 145.237.114.* (2010-05-31 07:32)
Sprzedaj swoje mieszkanie i samochód nie będziesz musiał się martwić o utrzymanie a tylko będziesz płacił właścicielowi za najem. Zero zmartwień, urząd skarbowy się nie doczepi, zawistni sąsiedzi, wandale. Po prostu nic nie będziesz miał i jaki błogi spokój. Komfort czyż nie?
4: do -n- z IP: 62.87.254.* (2010-05-31 07:48)
Boże widzisz i nie rzucasz piorunami w te opuszczone capy.!!!
1-2 jesteś solą tego Kraju. szkoda czasu na komentarz.
5: Ich kamiennice nasze ulice z IP: 80.240.172.* (2010-05-31 08:14)
Sprawdza się stara prawda, że polacy nie potrafią zarzadzać majątkiem i nadają się wyłącznie na prostych robotników.
No pewnie sprzedajmy wszystko co ma jakąkolwiek wartość - to całe szefostwo będzie obce, a dla nas zostanie tylko czarna robota.
Potem mozna likwidować państwo bo zarządzanie krajem też idzie nam opornie. Piłsudzki miał rację, że jako naród nie dorośliśmy ani do demokracji ani samodzielności.
6: NBC z IP: 145.237.114.* (2010-05-31 08:38)
A kto powiedział, że to sprzedają Polacy. Nie każdy kto mówi w języku polskim jest Polakiem. Niemcy z Rosjanami na zmianę lub do spółki wiedzieli, co robią mordując elity polskie i inteligencję. Nasze elity jak są polskie to może stanowią 30 - 40 %
7: Kiedyś wspomnę wnukom z IP: 80.240.172.* (2010-05-31 08:59)
Kiedyś za Komuny wszystko było polskie. Teraz to nalezy do koncernu niemieckiego, to włoskiego, a to jeszcze innego itd itp.
A co do polskich elit to one też mają problemy same z sobą lub wymarły do cna. W kraju nie ma już nikogo kto miałby jakieś dalekosięzne wizje czy plany
8: iwa z IP: 87.204.217.* (2010-05-31 09:13)
To totalna bzdura wyprzedawać strategiczny dla Polski węgiel.Nam unia zabrania ogrzewać domy bo szkodliwe i inni kupią i będą nam odsprzedawać bo dużych pieniądzach.Co to rząd,tragedia,tylko ważne własne kieszenie w których maja ciagle dziury do napełnienia.
9: NBC z IP: 145.237.114.* (2010-05-31 09:22)
Jak się czyta niektóre posty to ma się wrażenie, że jeszcze jacyś Polacy są tylko zapewne nic nie mają do gadania i są rozproszeni (co najgorsze). Sygeruję poczytać o tym jak Korea Pd stała się potęgą gospodarczą, w sumie niewielki kraj ok. 99000 km2
10: cd z IP: 83.12.43.* (2010-05-31 10:49)
To wyjątkowe ***************** wypędzać kudzi z własnego kraju a majątek narodowy należący do nich opychać obcym. Pytanie gdzie będą wnoszone zyski i podatki od dochodów z tego. Narodzie czas szykować latarnie i ostatecznie rozwiązać problem gnębienia Polski i Polaków.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








