"Idzie to w dobrym kierunku. Będzie to proces naprawy paktu Stabilności i Wzrostu, będzie to w interesie Polski - powiedział Rostowski dziennikarzom. - Ta naprawa idzie w kierunku, który jest dla nas korzystny".

Ministrowie spotkali się po raz pierwszy w ramach grupy task force, kierowanej przez przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, która do października ma zaproponować ramy prawne dotyczące wzmocnienia dyscypliny budżetowej w UE.

Van Rompuy powiedział, że osiągnięto konsens co do czterech celów: zwiększenia dyscypliny budżetowej, wyrównywania nierównowagi konkurencyjnej między krajami, skutecznego finansowego mechanizmu antykryzysowego dla krajów w potrzebie oraz wzmocnienia zarządzania gospodarczego w UE, by wyciągnąć lekcje z kryzysu i zapobiec kolejnym zawirowaniom na rynkach i osłabieniu wspólnej waluty.

"Jedna z konkluzji jest taka, że istnieje szeroki konsens co do sankcji finansowych i niefinansowych"

Van Rompuy podkreślił porozumienie co do wzmocnienia sankcji dla krajów, które łamią reguły dyscypliny zapisane w Pakcie Stabilności i Wzrostu.

"Jedna z konkluzji jest taka, że istnieje szeroki konsens co do sankcji finansowych i niefinansowych. Musimy osiągnąć większą dyscyplinę budżetową, musimy wzmocnić Pakt i uczynić go bardziej skutecznym, wszyscy się co do tego zgadzają" - powiedział Van Rompuy.

"Była ogólna zgoda, że to, co chcemy w tej chwili zbudować, nie pozwoli w przyszłości na powtórkę problemów, które widzieliśmy w kontekście Grecji. Ogólne hasło jest: nigdy więcej Grecji, nigdy więcej kryzysu greckiego" - tłumaczył Rostowski.

Polska konstytucja nie pozwala, by dług publiczny przekroczył 60 proc. PKB

Polski minister cieszył się, że "coraz więcej krajów rozumie" potrzebę wprowadzania w krajach ustawowych albo nawet konstytucyjnych reguł ograniczających wydatki i deficyty publiczne na wzór polski czy niemiecki. To jeden z polskich postulatów w pracach grupy.

Polska konstytucja nie pozwala, by dług publiczny przekroczył 60 proc. PKB. Ponadto obowiązuje zakaz przekraczania deficytu zapisanego w ustawie budżetowej i doraźna reguła zakładająca, że wydatki zmienne i nowe wydatki sztywne w budżecie nie mogą rosnąć o więcej niż 1 proc. ponad inflację do momentu zmniejszenia deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc.

"Takie reguły zapewnią, że w dobrych czasach będziemy działać bardziej ostrożnie, bardziej oszczędnie i zapewnią, że wykorzystamy dobre czasy. To kluczowe dla średnioterminowej stabilności finansów publicznych" - powiedział Rostowski.