zaloguj się do e-DGP

PilneSenat przyjął reformę emerytur - nie było żadnych poprawek

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Polska nie spełnia żadnego z kryteriów wejścia do strefy euro

skomentuj

Polska nie spełnia żadnego z kryteriów z Maastricht, niezbędnych do przyjęcia euro - wynika z opublikowanego w środę raportu Komisji Europejskiej.

Publikacja: 12 maja 2010, 12:43 Aktualizacja: 12 maja 2010, 15:04

"Mocny wzrost gospodarczy doprowadził do silnej redukcji deficytu finansów publicznych w latach 2004-07 (..) jednak deficyt strukturalny pozostał znaczący" - pisze KE w tzw. raporcie konwergencji.

Raport głosi, że Polska nie spełnia kryterium inflacyjnego, które zakłada trwałą stabilność cen. Polska inflacja w wysokości 3,9 proc. jest powyżej poziomu referencyjnego obliczonego na podstawie średniej inflacji w trzech najlepszych pod tym względem krajach UE w wysokości 1 proc.: Portugalii, Estonii i Belgii. Choć opierając się na własnych prognozach KE uważa, że w latach 2010-11 inflacja spadnie do ok. 2,5 proc., to jednak prognozuje utrzymywanie się powyżej dozwolonego w kryteriach z Maastricht poziomu w kolejnych miesiącach.

W długim terminie KE dostrzega szansę na spełnienie kryterium z uwagi na relatywnie niski poziom cen w Polsce, które wynoszą ok. 66 proc. średniej w strefie euro. Podkreśla jednak: "inflacja w Polsce była nieco chwiejna w ostatnich latach".

Polska nie ograniczyła deficytu finansów publicznych

Objęta ponownie od zeszłego roku procedurą nadmiernego deficytu, Polska nie spełnia też wymogu ograniczenia deficytu finansów publicznych do 3 proc. PKB. W 2009 r. deficyt wyniósł 7,1 proc, a w br. - według KE - wzrośnie do 7,3 proc. Polska ma go ograniczyć do 2012 r., choć Komisja krytykuje odkładanie największych cięć na koniec tego okresu.

"Mimo wysokiego przeciętnego realnego wzrostu PKB dług publiczny wzrósł do 51 proc. PKB w 2009 roku i prognozuje się jego dalszy wzrost do ok. 59 proc. PKB w 2011 r." - podkreśliła KE, podsumowując, że Polska nie spełnia kryterium budżetowego.

Polska nie spełnia też kryterium stabilności kursu walutowego. Nie jest w systemie ERM2 (trwającym co najmniej dwa lata obowiązkowym europejskim systemie walutowym zwanym "przedsionkiem do euro"), który ogranicza wahania waluty krajowej wobec euro do +/- 15 proc. KE przypomina, że w latach 2004-2008 złoty trwale się umacniał wobec euro, ale od lipca 2008 do lutego 2009 stracił wobec wspólnej waluty ok. 30 proc., co było skutkiem kryzysu i obaw inwestorów. Ogółem przez ostatnie dwa lata złoty stracił 12 proc. wobec euro.

"Od marca 2009 złoty jest objęty trendem zwyżkowym, na skutek poprawy nastrojów na rynkach, wspartym elastyczną linią kredytową MFW, która jednak nie została przedłużona przez polskie władze" - pisze KE w raporcie.

Nie jest też spełnione kryterium zgodności długoterminowych stóp procentowych, które wynoszą 6,1 proc., czyli nieco wyżej niż dopuszczalny limit 6 proc. KE przypomina przy tym, że stopy utrzymywały się poniżej dopuszczalnego limitu do grudnia 2009 r.

Polska nie spełnia też kryterium tzw. zgodności prawnej

Wreszcie Polska nie spełnia też kryterium tzw. zgodności prawnej, która wymaga odpowiednich przepisów w prawie bankowym, gwarantujących m.in. niezależność banku centralnego. Raport wiele miejsca poświęca lukom w polskich przepisach, które nie gwarantują, że Narodowy Bank Polski i członkowie Rady Polityki Pieniężnej będą kierować się interesem gospodarczym strefy euro, kiedy wejdzie do niej Polska. Polskie prawo w niewystarczającym stopniu odzwierciedla też zobowiązania NBP wynikające z faktu członkostwa w Europejskim Systemie Banków Centralnych (ESCB). KE zauważa, że ustawowe cele NBP nie wspominają o politykach gospodarczych UE, choć mają one pierwszeństwo przed polityką gospodarczą na poziomie krajowym.

Konstytucja Polski zupełnie nie przewiduje, że z chwilą członkostwa w strefie euro, polityka monetarna przestanie być domeną NBP. Z drugiej strony udział w ESCB wymaga ograniczenia uprawnień Najwyższej Izby Kontroli wobec NBP. Komisja Europejska ma także zastrzeżenia do ustawowych gwarancji niezależności NBP i członków Rady Polityki Pieniężnej, w tym przesłanek do ich odwołania. Z raportu wynika, że przed przyjęciem wspólnej waluty Polska będzie musiała zmienić konstytucję i szereg ustaw. KE ubolewa, że zastrzeżenia wyrażone wobec Polski w poprzednim raporcie sprzed dwóch lat nie zostały uwzględnione w nowelizacji ustawy o NBP w 2008 i 2009 r.

KE co dwa lata rutynowo sprawdza przestrzeganie kryteriów z Maastricht

Komisja Europejska co dwa lata rutynowo sprawdza przestrzeganie kryteriów z Maastricht w tych krajach członkowskich, które jeszcze nie przyjęły euro, ale zgodnie ze zobowiązaniami traktatowymi muszą to zrobić. Zwolnione z obowiązku są tylko Dania i Wielka Brytania, które w traktatach akcesyjnych zastrzegły sobie możliwość utrzymania funta i korony. W środę zielone światło do wejścia do UE dała tylko Estonii, która przyjmie wspólną walutę 1 stycznia 2011 r. Polska i pozostałe kraje: Bułgaria, Czechy, Litwa, Łotwa, Węgry, Rumunia i Szwecja, nie spełniają obecnie warunków.

W środę rano minister finansów Jacek Rostowski powiedział w Radiu ZET, że kalendarz wchodzenia Polski do strefy euro jest budowany, ale "on nie jest priorytetem". Minister powtórzył, że możliwe jest przyjęcie unijnej waluty w 2015 r. "Już od dłuższego czasu mówimy bardzo jasno, że do strefy euro się nie spieszymy. Trzeba umieć elastycznie reagować na różne sytuacje" - zastrzegł. Przyznał, że to lepiej, iż obecnie nie jesteśmy w strefie euro. Porównał ją do remontowanego domu. "Za te kilka lat, jak strefa euro będzie wzmocniona, pomalowana, już błyszcząca (...), będziemy mogli do niej spokojnie się wprowadzić" - podkreślił.

Komentarze: 7

  • 1: taka jest prawda z IP: 83.10.185.* (2010-05-12 13:15)

    hahah.. i po co Tusk obiecywał szybkie wejście do strefy eur?

    juz nawet krążą dowcipy i obecankach PO:
    "rybak złowił złotą rybkę i zapytał, spełnisz moje trzy życzenia? Na to rybka, daj spokój ja jestem z Platformy, ja tylko obiecuję"


    .. a pmietacie inne obietnice?
    Zobowiązania Platformy Obywatelskiej
    1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
    2. Radykalnie podniesiemy place dla budzetówki, zwiekszymy emerytury i renty
    3. Wybudujemy nowoczesna siec autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
    4. Zagwarantujemy bezplatny dostep do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
    5. Uproscimy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulga prorodzinna, zlikwidujemy ponad 200 oplat urzedowych
    6. Przyspieszymy budowe stadionów na Euro 2012
    7. Szybko wypelnimy nasza misje w Iraku
    8. Sprawimy, ze Polacy z emigracji beda chcieli wracac do domu i inwestowac w Polsce
    9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
    10. Podejmiemy rzeczywista walke z korupcja

  • 2: xxx z IP: 81.95.206.* (2010-05-12 13:34)

    Dzięki Bogu,bo czekałby nas dobrobyt taki jak w Korei Północnej.A swoją
    drogą pycha idzie przed upadkiem prawda panowie Rostowski i Tusk?
    Jeśli nie potrafisz nie pchaj się na afisz.Ten dobrobyt który miał być ,wasi
    kupmle roztrwonili.

  • 3: bulba -P r O b l e m y dopiro przed nani . z IP: 83.27.137.* (2010-05-12 14:17)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 4: taka jest prawda z IP: 83.10.185.* (2010-05-12 14:26)

    kundle z PO pochowały sie pod stół ze wstydu.. haha
    Nie ma tu żadnego komisarza z PO typu TW czy inny boluś

  • 5: guzik z IP: 83.31.110.* (2010-05-12 14:32)

    No i bardzo dobrze - nie ma się do czego śpieszyć.

  • 6: vfrx z IP: 87.204.190.* (2010-05-12 17:01)

    Super!!!. Ale... będziemy musieli i tak uczestniczyć w "zrzutce" na Grację i inne "szczęśliwe" kraje EU-landu.

  • 7: Piotrus86 z IP: 89.78.123.* (2010-05-12 20:14)

    Spokojnie, zgodnie z Traktatem możemy zacząć wchodzić do "strefy euro" nawet za 100000 lat. Naprawdę, nie ma się do czego spieszyć. Po pierwsze tryb zmiany waluty jest tak ukształtowany, by spekulanci - którzy są w stanie obracać naprawdę grubymi pieniędzmi- mogli na tym zarobić - kosztem użytkowników zarówno Euro jak i waluty kraju, który aspiruje do wejścia do tej "elity".
    Po drugie jest to oddanie polityki gospodarczej w ręce monetarystów - z zasady dbających wyłącznie o stabilność waluty. Ponieważ gospodarki różnych krajów znajdują się w różnych sytuacjach - inaczej niż w kraju federacyjnym, brak znaczących instrumentów polityki gospodarczej musi być dla krajów w strefie euro niekorzystne.
    Po trzecie - euro jest używane w zbyt dużej części w krajach, gdzie w coraz większym stopniu odnotowuje się obecność haplogrup i mitochondrialnego DNA wykształconego w całości na Czarnym Lądzie, jaki jest wpływ tej sytuacji na gospodarki różnych krajów możemy obserwować już dziś w Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech i Francji. Przyszłość jest łatwa do przewidzenia...
    Po czwarte wreszcie wymienialność walut nie jest tak wielkim problemem, kantory istnieją praktycznie wszędzie. Nawet najwięksi zwolennicy i optymiści prognozują, że posiadanie wspólnej waluty w całej Unii, przy nieuwzględnieniu innych czynników (w tym tych wymienionych powyżej), może spowodować zwiększenie wzrostu gospodarczego (lub zmniejszenie recesji) o 0,2% w skali roku...
    Dlatego też proponuję ustalić rozsądny termin do wejścia do strefy euro na rok 102010, o ile ta strefa się do tego czasu nie rozsypie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste