TP ogłosiła wczoraj dane za I kwartał: zarobiła 285 mln zł. Szef Telekomunikacji Polskiej jest spokojny o wyniki za ten rok
Publikacja: 23 kwietnia 2010, 13:00 Aktualizacja: 23 kwietnia 2010, 13:04
Maciej Witucki, kiedy w 2006 roku zaczynał rządzić w TP, lepiej znał się na rachunkach bankowych niż na aparatach telefonicznych.
Wprawdzie z wykształcenia jest inżynierem, ale sam przyznawał, że jego wiedza na temat branży, w której zaczynał działać, była niewielka.
– Muszę się szybko nauczyć, co znaczą te wszystkie skróty: MTR, BSA, WRL – mówił.
Wiedzę o tajemnicach sektora musiał opanować błyskawicznie.
Branża długo zastanawiała się, co skłoniło właścicieli firmy, czyli France Telecom, do zatrudnienia Macieja Wituckiego na stanowisku prezesa największego polskiego telekomu. Czy była to doskonała znajomość języka francuskiego i to, że studiował kiedyś w tym kraju?
Maciej Witucki niewiele na ten temat mówi. Nieoficjalnie można jednak usłyszeć, że o decyzji FT przesądziły jego sukcesy zawodowe. Wprawdzie odnosił je przede wszystkim w branży finansowej, jednak były one na tyle znaczące, że można było bez pudła stwierdzić, że Witucki da sobie radę w każdej spółce. Nawet w tak gigantycznej, jak Telekomunikacja Polska. Jeszcze kilkanaście lat temu była ona porównywana do ministerstwa, które odpowiada za telefonizację całego kraju.
Opinia o telekomie zmieniała się z każdym rokiem, aż w końcu zaczęto o niej mówić jak o normalnej, giełdowej spółce, w której liczy się nie tylko telefonizacja wsi i miasteczek, ale również notowania i akcjonariat.
1: Cela z IP: 79.163.182.* (2010-05-02 11:02)
TP ma bardzo drogi abonament nie ma zadnych promocji dzisiaj na rynku jest tyle wyboru zeobecnie ma zysk to nie wszystko jest konkurencja powinni cos zrobic zeby ludzie u nich zostali.Ja tez chce zostac a nie przenosic sie do innego operatora jestem emerytka z telefonu nie dzwonie zadko a musze placic 50zl abonamentu za telefon ktory nie jest wykorzystany,dlaczego nie pomysla o tanich abonamentach,sami traca na klientach.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








