Największej polskiej firmie telekomunikacyjnej spadły przychody i z telefonii stacjonarnej, i komórkowej.
Publikacja: 23 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 23 kwietnia 2010, 09:51
Największy polski operator nie zaliczy I kwartału tego roku do udanych. Przychody całej Grupy TP były niższe o 10,2 proc. niż w I kwartale rok wcześniej i wyniosły 3,8 mld zł, z telefonii stacjonarnej zmniejszyły się o 10,5 proc., a z komórkowej – o 9,11 proc.
Mimo to spółka liczy, że w średnim okresie uda jej się odwrócić ten negatywny trend, a w 2011 roku odzyska pozycję lidera na rynku komórkowym, zarówno pod względem liczby klientów, jak i przychodów. Pomóc w tym ma m.in. nowy segmentowy system taryf
W Orange pakiety to efekt badania rynku
Pakiety usług w Orange są podzielone według potrzeb klientów korzystających z telefonii mobilnej. Jak twierdzi firma, to efekt badań rynku.
Delfin jest propozycją dla osób lubiących dużo rozmawiać, Pelikan – dla lubiących SMS-ować i pisać na portalach społecznościowych, a Pantera – dla tych, którzy chcą być stale online, czyli korzystać z internetu w smartfonie – klient ma do 1 GB na połączenia z internetem przez telefon.
Ceny abonamentów w dwóch pierwszych grupach zaczynają się od 29 zł, a w przypadku Pantery od 59 zł. Cena za minutę połączenia poza abonamentem przy tańszych pakietach wynosi 49 gr, a w droższych (od 59 zł) spada do 29 groszy.
Orange kusi też dodatkowymi benefitami. Klienci wybierający taryfę Delfin mogą korzystać z taniej transmisji danych i z dodatkowych pakietów minut na połączenia z wybranymi numerami (stacjonarnymi lub w Orange). W najtańszym abonamencie klient może mieć jeden taki numer, a w najdroższym planie (99 zł miesięcznie) aż pięć, co daje 6 tys. minut na połączenia.
1: Pop z IP: 80.55.244.* (2010-04-23 08:11)
Pięknie! A pakiet 1000 minut podrożał z 6 zł do 10 zł. Prestiż orange.
2: wjw z IP: 95.41.161.* (2010-04-23 11:12)
Żeby nareszcie padł ten komunistyczny moloch w którym kierownik siedzi na kierowniku a jeden mniej kompetentny od drugiego.
3: ed z IP: 83.15.129.* (2010-04-23 13:55)
co za bzdura jak polski operator to było dawno i nieprawda
francuzi mają większośc a ięc francuski prosze pisac
4: Ania z IP: 79.163.237.* (2010-04-25 09:58)
TP jest bardzo droga najtanszy abonament to 50 zl a to tylko abonament,dlaczego nie robi jak konkurencja.Ja nie chcialam odejsc od TP ale musze to zrobic bo w Orange za 20zl mam abonament.Niech tak dalej robia to duzo straca dobrze ze jest konkurencja.Musza sie z tym liczyc ze ludzie wola telefon komurkowy po co im telefon stacjonarny a juz nie mowiac nie maja abonamentu dla emerytow,z ktorym tak ladnie poradzila sobie ERA i ORANGE.
5: asd z IP: 87.205.55.* (2010-04-25 16:33)
Do Ani: TP SA i Orange to prawie to samo:(
6: Oj Aniu, Aniu z IP: 94.75.89.* (2010-11-17 11:42)
Czyżby Ania to marketingowiec Orange?

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








