Otrzymanie dotacji to ważne i miłe doświadczenie. Nie należy jednak zapominać, że zawsze łączy się z nałożeniem na przedsiębiorcę wielu nowych obowiązków.
Publikacja: 25 marca 2010, 15:35 Aktualizacja: 25 marca 2010, 15:42
Postępowanie zgodnie z warunkami umowy o dofinansowanie powinno zapewnić przedsiębiorcy spokojne korzystanie z dotacji. W praktyce jednak skoordynowanie spełniania wszystkich wymogów bywa skomplikowane. Pomyłka może być dla beneficjenta bardzo kosztowna.
Jak skutecznie i szybko otrzymać wypłatę dotacji? Jak uniknąć kary? Co zrobić, aby kontrola przebiegła szybko i bez niepotrzebnych nerwów?
Przedstawiamy 10 spraw, w których beneficjenci popełniają najwięcej błędów.
Rozpoczęcie projektu to podjęcie robót budowlanych lub pierwsze zobowiązanie do zamówienia maszyn/urządzeń (czasami także usług) – nie może mieć miejsca przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. W niektórych działaniach należy uzyskać pisemne potwierdzenie spełniania tzw. efektu zachęty.
Problem często polega na tym, że pomysł ubiegania się o dotację powstaje, kiedy już podjęto pierwsze działania związane z projektem, np.:
● e-mailowo ustaliliśmy z wykonawcą, z którym współpracujemy od lat, że ponownie zaangażujemy go do naszego nowego projektu,
● zapłaciliśmy zaliczkę na dostawę linii technologicznej, na którą bardzo długo się czeka, a dostawca wystawił nam za nią fakturę,
● spółka matka zamówiła w naszym imieniu maszyny, na fakturze producent dokładnie opisał, że zakup dotyczy naszej inwestycji w budowę nowej fabryki do produkcji X w miejscowości Y, a spółka matka refakturuje na nas ten wydatek,
● mamy dziennik budowy, w którym wpisano pierwsze „wbicie łopaty” dwa miesiące przed terminem otwarcia rundy aplikacyjnej, w ramach której chcemy składać wniosek.
Niestety, na rozpoczęty projekt nie ma dobrego lekarstwa, bo zazwyczaj istnieje jakiś dokument, który świadczy na naszą niekorzyść. Najważniejsze zatem to znać definicję rozpoczęcia i mieć świadomość, że „falstart” przekreśla nasze szanse na zdobycie dotacji.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







