Banki coraz dokładniej analizują, co robią ich klienci ze swoimi pieniędzmi: czy korzystają z bankomatów, czy wolą płacić kartą, czy lubią inwestować. Tak robi już wiele instytucji w Europie i USA, teraz dołączyły do nich banki w Polsce.
Publikacja: 17 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 20 marca 2010, 17:20
Banki dysponują potężnymi systemami informatycznymi, dzięki którym wiedzą, co ich klienci robią ze swoją pensją, a przede wszystkim, czego będą potrzebować.
– Przyglądamy się, czy klienci mają regularne i stabilne wpływy, czy korzystają z bankowości elektronicznej, czy wypłacają pieniądze z bankomatu, czy raczej płacą kartą – mówi Tomasz Geburczyk z BZ WBK.
Jego zdaniem na takie analizy decyduje się coraz więcej banków, choć każdy z nich robi to w różnym zakresie. Dzięki tej wiedzy oferują produkty kredytowe czy inwestycyjne – o ile klient się na to zgodzi przy podpisywaniu umowy (najczęściej jest to zgoda na przesyłanie materiałów marketingowych).
Z takiej wiedzy korzysta BRE Bank, właściciel mBanku i MultiBanku.
– Na razie to nie jest potężny system, jesteśmy na etapie już nie pilotażowym, ale na pewno jeszcze nie masowym. System ma ogromne możliwości i będzie rozwijany – mówi Krzysztof Tworus, szef sprzedaży w mBanku.
Podobnie jest w MultiBanku.
– Sprawdziliśmy, gdzie nasi klienci robią dużo transakcji i nawiązaliśmy kontakt z tymi firmami w celu wynegocjowania rabatów. Okazało się, że to znacznie zwiększyło obroty z tymi punktami – mówi Hubert Pałgan, dyrektor sprzedaży w MultiBanku.
Nie zawsze bank chce coś sprzedać: MultiBank proponował klientom, którzy nie korzystali z limitów w koncie, obniżenie limitów.
– Dla banków oznacza to możliwość redukcji kosztów dystrybucji i zmniejszenie ryzyka, bo to bank wybiera klienta na podstawie jego dotychczasowej historii – mówi Michał Macierzyński, analityk Bankier.pl.
qk
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Przmek z IP: 83.21.109.* (2010-03-17 08:38)
Chory Kraj !!!
2: Agnieszka z IP: 78.28.33.* (2010-03-17 11:07)
Od lat jestem klientką jednego banku i od lat nasza współpraca układa sie nienagannie. Jak tylko mam jakies wolne środki od razu dzwoni do mnie moja opiekunka z propozycją ulokowania ich na takiej to a takiej lokacie. Nie mam nic przeciwko. Pojawiam się w banku podpisać gotowe dokumenty i wszyscy zadowoleni. A to że banki lustrują nasze konta to żadna nowość.
3: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 11:15)
Unia Europejska powinna utworzyc fundusz pomocowy (dla krajow bedacych w strefie euro) dla Grecji ktora rowniez jest w strefie euro. Polska jest poa strefa euro i lepiej zeby do niej nie wchodzila.
4: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:00)
Wszystkie kluby parlamentarne powinny poczekac do prawdziwych wyborow prezydenckich ktore wiadomo sa polaczone z wyborami samorzadowymi. Tak bylo od lat. Kluby opozycji a zwlaszcza klub PIS lubi troszke podpowiadac na polskiej scenie politycznej gdyz wiadomo nazwa (prawo i sprawiedliwosc). Prawo oznacza ze prawa trzeba przestrzegac najlepiej siedzac w domu, sprawiedliwosc oznacza ze lepiej jej nie wymierzac a byc sprawiedliwym wobec samego siebie. Dlatego wole koalicje PO-PSL a jakie beda wyniki wyborow 2010 nie wiem gdyz nikt tego w stanie z wyprzedzeniem przewidziec na tak daleki okres blizej konca roku nie jest w stanie nawet ja.
5: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:34)
Kazda debata prawyborcza jest wewnetrzna sprawa kazdej partii. Wiadomo od bardzow wielu lat tak bylo.
6: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:36)
Dyplomacja unijna nie jest zaniedbywana. Jesli Pan Radek nie moze pojechac jest informacja ze spotkan ministrow spraw zagrnicznych ewentualnie moze pojechac zastepca w imieniu ministra spraw zagranicznych.
7: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:41)
Prawybory to nie kampania a prokampania to poczatek tego co kluby wszystkie sily zgromadzone w sejmie moga oczywiscie robic. Prawdziwa kampania bedzie kiedy dopiero gdy marszalek sejmu oglosi wybory 2010 czyli jeszcze czasu jest - nie wiem kto wygra na dzien dzisiejszy nie jestem w stanie tego przewidziec i powiedziec.
8: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:44)
Transakcje ponizej 1000 zlotych tak jak kiedys media informowaly nie podlegaja opodatkowaniu. Nie moze byc sytuacji ze ktos podszyje sie pod dana osobe i w jej imieniu bedzie cos sprzedawac. Moze z transakcji internetowych pobierac podatek 1% na dzialalnosc fundacji i organizacji pozytku publicznego.
9: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:45)
A wiec np. z allegro.
10: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-17 12:47)
Banki oczywiscie analizuja konta bankowe i dobrze.

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




