Polacy boją się banków i wciąż wolą żywą gotówkę w ręku od wirtualnych pieniędzy na koncie. Tymczasem banki nie wypracowały jeszcze oferty, która mogłaby zmienić tę postawę. Dlatego podział na Polskę A i B nie przebiega już po linii biedna - bogata, ale na dobrze funkcjonujących w systemie bankowym i tych z niego wykluczonych.
Publikacja: 5 marca 2010, 08:35 Aktualizacja: 5 marca 2010, 16:08
"Niechęć do wirtualnych cyferek na koncie jest jeszcze tak duża, że jest gro osób, które choć zostały zmuszone, np. przez swojego pracodawcę, do założenia konta, to i tak wypłacają wszystko pierwszego dnia i potem posługują się gotówką. Wolą poczuć szelest banknotów" - mówi socjolog prof. Dominika Maison. W efekcie podział na Polskę A i B nie przebiega już po linii biedna - bogata, ale na dobrze funkcjonujących w systemie bankowym i tych z niego wykluczonych. "Linia tego podziału nie zawsze przekłada się na różnice w zasobności portfela" - zauważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha, współautor badania MoneyTrack. A prof. Tomasz Panek z SGH wśród grupy najbardziej dotkniętych wykluczeniem finansowym wymienia mieszkańców małych miejscowości i wsi, seniorów, a także młodzież przed trzydziestką.
Według ekspertów nie ma szans, by te grupy nadrobiły zaległości w najbliższym czasie. "Tu potrzeba nawet kilkunastu lat intensywnych działań ze strony banków" - tłumaczy prof. Panek. Do tej pory banki bazowały przede wszystkim na klientach zamożnych, którzy sami z siebie bez większych zachęt korzystają z usług bankowych. Reszta ich nie interesowała. A banki tłumaczyły swój brak zainteresowania tym, że te osoby po prostu nie dorosły do ich oferty. Ale specjaliści zrzucają winę właśnie na instytucje finansowe, które nie wychowały sobie klientów. I dopiero ostatnio, kiedy w klasie średniej i wyższej ubankowienie sięgnęło najwyższego pułapu, banki zwróciły się w stronę grup wykluczonych.
W pierwszej kolejności pojawiły się usługi specjalnie dla seniorów. Z badań wynika bowiem, że niemal połowa Polaków posiadających oszczędności to osoby starsze. Specjalne konta dla seniorów oferują już m.in. BZ WBK, PBS czy Getin Bank. Bank Pocztowy oprócz samej oferty dla osób starszych ma jeszcze plan, jak do nich dotrzeć. Kilka tysięcy listonoszy z powiązanej z bankiem poczty jest właśnie szkolonych, by zostać akwizytorami usług finansowych.
Wciąż jednak banki nie do końca zauważają inną wykluczoną grupę: młodych ludzi z małych miejscowości i wsi. Jak wynika z badania SMG/KRC, stanowią oni aż 40 proc. wszystkich nieubankowionych Polaków. Nic dziwnego, bo w wielu małych miejscowościach wciąż nie ma nawet jednego bankomatu, nie mówiąc już o oddziałach banków. "Jeżeli banki szybko nad tym nie popracują, to ci młodzi ludzie dorosną w przekonaniu, że bank jest daleko, drogi i obcy. I mogą trwale popaść w wykluczenie" - tłumaczy prof. Panek.
Czytaj więcej: Dziennik.pl
Klara Klinger, Sylwia Czubkowska
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Pewnie kolejny "specjalista" z IP: 83.27.89.* (2010-03-05 09:15)
"gro" osób. Tak, tak, panie jaśnie łoświecony "ciennikażu"...wstyd
2: bankomat z IP: 83.13.237.* (2010-03-05 09:20)
Wykluczeni, hehe. Kolejne słowo klucz, które masa "ekspertów" ma powtarzać tak długo, aż ustawodawca zmusi ludzi do płacenia haraczu bankom. :)
I nie potrzeba kilkunastu lat działań, tylko uczciwych zasad i bezpłatnych kont. Skoro bank przetrzymuje moje pieniądze, to niech na nich zarabia, a nie skubie co miesiąc, ujawniając swoją niekompetencję w finansach.
3: Oszczędny :) z IP: 213.184.193.* (2010-03-05 09:49)
Przyjmiemy sposób obliczania inflacji taki sposób jak w UE żebyśmy wiedzieli jaką mamy rzeczywistą inflację. A potem co lepsze banki może zaoferują odsetki wyższe niż stopa inflacji. To co banki proponują teraz to po prostu śmiech, ale więcej się traci trzymając w skarpecie.
4: Janeczek z IP: 83.20.179.* (2010-03-05 12:32)
A kto rozumny daje co miesiąc swoje 3 tyś. zł do banku po to, żeby zapałcić 8 czy 10 zł dla banku za każdy miesiąc i martwić się, by jakieś żule nie skubnęły tej kowty z bankomatu ?
5: molister z IP: 81.210.104.* (2010-03-07 08:15)
ja jestem na etapie likwidacji konta ponieważ bank podnius opłatę za prowadzenie, a po co mi to
6: ed z IP: 83.15.129.* (2010-03-07 19:34)
trzymanie na koncie ROR kasy powyżej opłat za prowdzenie tegoż konta to jest totalną głupota
0,10% odsetek he he od kasy
ja wybieram zawsze po wpłynieciu przelewu i wkładam na lokate ok 5% do innego banku niż ten co mam ROR przynajmniej pokryje mi straty z ROR za prowadzenie konta
7: Nie nie autorze -to Ja wykluczam system z IP: 84.234.1.* (2010-03-07 19:53)
bankowy a nie On mnie. I to jest ta różnica !
Płacić za wybieranie swoich pieniędzy? za karty płatnicze ? Sami wciskacie im forsę a później narzekacie ze Prezesi tych banków tyle kasy zarabiają., --niestety Banki Was oszukują ,prowadzenie konta powinno być za darmo a przynajmniej za sam fakt że Wasze pieniądze są w Banku w depozycje! To Wy macie głównie zarabiać na swoich pieniądzach czyli na tym, że je tam trzymacie ,inaczej lepiej jest trzymać pieniądze w skarpecie .
Przykład ,od kwoty 1500zł wpływu i utrzymywania przez większość miesiąca otrzymasz około 1,2zł gdy opłata za samo konto kilkukrotnie przewyższa te kwoty.Oprocentowanie konta to 2,5% a dopuszczalnego debetu to 27% -Lichwa! --. Wniosek, Rezygnować natychmiast

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







