Koniec z pobłażaniem bankom, ubezpieczycielom czy funduszom emerytalnym. W ubiegłym roku urzędy zajmujące się kontrolą sektora finansowego zostały dosłownie zalane skargami na instytucje finansowe.
Publikacja: 3 marca 2010, 11:02 Aktualizacja: 3 marca 2010, 16:02
Polacy są coraz bardziej świadomi swoich praw i masowo skarżą się na najmniejsze nawet złamania regulaminów czy obejścia prawa w umowach.
– Jasno pokazaliśmy, że jesteśmy już partnerami, a nie nie tylko biernymi uczestnikami rynku – podkreśla profesor Anna Dąbrowska z Katedry Poziomu Życia i Konsumpcji SGH.
Ewa Kulikowska z Krakowa kilka miesięcy temu złożyła podanie o kredyt na mieszkanie. Bank zgodnie z powszechnie przyjętą na rynku zasadą najpierw zażyczył sobie przedstawienia umowy przedwstępnej kupna mieszkania. Potem tak długo rozpatrywał wniosek o kredyt, że umowa się przeterminowała, a kobiecie groziła utrata 10 tys. zł zaliczki. Kiedy wreszcie bank z miesięcznym opóźnieniem sprawę rozpatrzył, udzielił kredytu na sporo mniejszą kwotę. Kobieta postanowiła nie odpuścić. Zamierza złożyć skargę do Komisji Nadzoru Finansowego.
Nie jest w tym odosobniona. KNF w ostatnich miesiącach została zalana podobnymi skargami. Skarg na banki i Otwarte Fundusze Emerytalne wpłynęło ponad sześć i pół tysiąca. W 2008 r. było ich 4037. Podobnie jest i w innych instytucjach kontrolujących jednostki finansowe. Arbitraż przy Związku Banków Polskich dostał w ubiegłym roku 1413 skarg. O ponad 500 więcej niż rok wcześniej. Do rzecznika ubezpieczonych skarg na towarzystwa ubezpieczeniowe wpłynęło 8506, czyli ponad 800 więcej niż przed rokiem.
Klienci szukają także coraz częściej pomocy u rzeczników praw konsumentów. Tylko w Warszawie takich interwencji było 2800 – dwa razy więcej niż rok wcześniej. – Prowadziliśmy sprawę pewnego pana, którego kartą kredytową ktoś robił zakupy w USA, choć on nie opuszczał kraju. Jednak bank nie chciał zwrócić pieniędzy – opowiada Monika Wysocka z biura rzecznika praw konsumentów w Warszawie.
5,2 tys. złotych wynosiła średnia wartość jednego roszczenia przed ZBP w 2009 r. W 2008 r. wynosiła 2 tys. zł
Najbardziej oczywiście obrywa się tym usługom, które powodować mogą największe straty klientom. I dlatego wśród zażaleń na pracę banków najwięcej jest na tych kredyty w tym kredyty, hipoteczne: aż 1900 w KNF i blisko tysiąc w ZBP. Równie mocno podpadły nam OFE. Kiedy w 2007 poskarżono się na ich pracę tylko 1147 razy, to w 2009 tych skarg było już blisko 2900.
Eksperci są pewni: to kryzys finansowy dał ludziom przyśpieszoną szkołę dbania o własne prawa. – Klienci banków, którzy wpadli w tarapaty finansowe i zostali zmuszeni do szukania skutecznych metod rozwiązania swojej sytuacji – tłumaczy Katarzyna Biela z KNF.
Krystyna Krawczyk z biura rzecznika ubezpieczonych: – To bardzo poważnie sprawdzone, z dogłębnymi wnioskami reklamacje.
– Dzięki niemu nie tylko nauczyliśmy się czytać dogłębniej umowy, ale także walczyć o to, co nam się należy – tłumaczy prof. Anna Dąbrowska ze Szkoły Głównej Handlowej. – A tej raz zdobytej umiejętności już nie zapomnimy. Choćby nawet sytuacja na rynku finansowym ustabilizaowała się, nadal będziemy ostro walczyć o swoje – dodaje Dąbrowska.
Jednak liczy się nie tylko podniesienie świadomości. Wniesienie skargi to także szansa na odzyskanie pieniędzy. 40 proc. spraw, w których rzecznik ubezpieczonych podjął interwencję, zakończyło się pozytywnie dla klienta. Jeszcze więcej, bo połowa orzeczeń wydawanych przez arbitra bankowego, rozstrzygała sprawy na korzyść klienta lub też skończyła się ugodą.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna

1: Andrzej z IP: 149.156.151.* (2010-03-03 13:10)
Walczyć trzeba ale raczej nie w SOKiK bo tam wygrywa się w sprawach małych a przegrywa w wielkich vide odsetki plus kary umowne czy też zmienne stopy procentowe.
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-03 18:31)
Banki dobrze postepuja i klienci powinni miec do nich zaufanie.
3: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-03 18:33)
Ubezpieczyciele nie sa zli - zawsze sluza pomc gdy jakis klient bedzie chcial jakis problem rozwiazac.
4: krzysztof z IP: 83.23.53.* (2010-03-03 20:55)
Przez przypadek dowiedziałem się dzisiejszego dnia ,że PKO jednostronnie obniżyła oprocentowanie na moim koncie oszczędnościowym,oraz zmieniła kryteria progów kwot o wyższym oprocentowaniu.Ręce opadają na poczynania tych bandytów w białych kołnierzykach.
5: lech z IP: 80.239.242.* (2010-03-03 21:14)
należy wypowiedzieć wojne bankom za przetrzymywanie pieniędzy chodzi np o przelewy przez internet z jednego banku do drugiego przelew powinien odbywać się w ciągu 1 minuty a sesje powinny być zlikwidowane przy sprzedaży danego instrumentu banki przetrzymują pieniądze nieoprocentowane przez 3 dni robocze przy likwidacji książeczki mieszkaniowej czas przelania pieniędzy wynosi 8 dni uokik oraz knf powinny nałożyć na banki wysokie kary finansowe
6: brutus z IP: 89.72.171.* (2010-03-04 21:56)
do lech:
to o czym piszesz to właściwie "oscylator" tyle że Bank jest tu beneficjentem... LOL :-(

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







