Resort rozwoju przesłał taką propozycję zmian w programie Innowacyjna Gospodarka do członków komitetu monitorującego, którzy nadzorują wydawanie środków unijnych. Jak uzasadnił w projekcie uchwały, pieniądze, które zostaną zabrane z puli na kredyt technologiczny, pójdą na zatkanie dziury finansowej w Działaniu 4.4 (są z niego finansowane innowacyjne inwestycje przedsiębiorstw).

Jak informowaliśmy dwa tygodnie temu, wartość dotacji, o które wystąpiły firmy w ostatnim ubiegłorocznym naborze w tym działaniu, przekroczyła znacznie budżet konkursu. MRR zaproponowało, by przeznaczyć na sfinansowanie tych projektów dodatkowe 41 mln zł. Reszta pieniędzy, które zostaną odebrane z puli kredytu technologicznego, ma pójść dla przedsiębiorców, którzy z pozytywnym skutkiem odwołali się w ubiegłym roku od negatywnych dla nich decyzji o przyznaniu wsparcia unijnego. Część środków zostanie także przeznaczona na sfinansowanie różnic w wysokości dotacji wynikających z coraz niższego kursu euro wobec złotego (Polska dostaje fundusze w walucie UE).

W opinii przedsiębiorców, pomysł takich przesunięć jest trafiony.

– Jedynym wyjściem jest poszukanie dodatkowych środków w typach wsparcia unijnego, które nie przyciągają uwagi firm – uważa Krzysztof Grądziel, członek komitetu monitorującego z ramienia BCC.

Więcej informacji: Będzie dodatkowe 300 mln zł z funduszy europejskich na inwestycje dla firm.

forsal.pl