Kartki, maskotki, bielizna i słodycze z motywami serc lub miłosnych wyznań to najpopularniejsze prezenty kupowane w sklepach z okazji zbliżającego się Dnia Zakochanych. Walentynki z roku na rok stają się coraz bardziej opłacalnym dla handlowców świętem.
Publikacja: 14 lutego 2010, 06:50 Aktualizacja: 14 lutego 2010, 08:27
Największą popularnością wśród kupujących walentynkowe prezenty cieszą się kartki z melodyjkami, różnej wielkości serca, obowiązkowo czerwone, poduszki w tym kształcie z nadrukiem romantycznego wyznania, serduszka-lizaki. Dobrze sprzedają się także szkatułki na biżuterię dla dziewcząt, a dla chłopców bokserki z dowcipnymi rysunkami. "Dobry prezent to wydatek 50-70 złotych" - mówi pani Ewelina ze stoiska z pamiątkami Domu Handlowego "Tęcza" z Kielcach.
Zainteresowaniem kupujących prezenty walentynkowe cieszy się także bielizna, m.in. halki w serduszka, czerwone gorsety czy koronkowe majteczki oraz maskotki, misie, ramki na zdjęcia, kubeczki z napisem "Kocham Cię", lizaki w kształcie serca lub misia z miłosnym wyznaniem, a także biżuteria.
W Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskim), które posiada najbardziej znane w kraju relikwie św. Walentego i reklamuje się jako "miasto zakochanych", przebojem są wypieki dla zakochanych. Tylko 14 lutego można kupić ciastka i bułki w kształcie serca, z dodatkiem lubczyku, uchodzącego za afrodyzjak. Goście walentynkowych imprez będą mogli nabyć także okolicznościowe pamiątki, m.in.: koszulki z nadrukiem, długopisy z sercem, breloczki i kubki w kształcie serca. Nowością są także figurki - zakochane anioły.
Większość olsztyńskich sklepów z okazji walentynek przygotowała specjalne stoiska z upominkami dla zakochanych. Znalazły się na nich m.in. gotowe bukiety żywych kwiatów opatrzone czerwonym serduszkiem oraz pluszowe misie z dedykacją "I love you".

Eksport, silny popyt wewnętrzny, elastyczne firmy powinny pomóc Polsce przebrnąć przez drugą falę europejskiego kryzysu. Hamulcem mogą być spowolnienie inwestycyjne, zbyt mocny złoty oraz inflacja.
![]() |




